Śledztwo dotyczące zbrodni VAT-owskiej w PKOl. Komunikat prokuratury

Prezes PKOl Radosław Piesiewicz
Ile zarabia w PKOl Radosław Piesiewicz? "Wziął kwotę 100 tysięcy wtedy, kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość"
Źródło: Artur Molęda/Fakty TVN

Prokuratura wszczęła śledztwo dotyczące podejrzenia, że prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz mógł popełnić tak zwaną zbrodnię VAT - ustalił portal tvn24.pl. Informację potwierdziła w komunikacie Prokuratura Regionalna w Gdańsku.

Rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku prokurator Mariusz Marciniak przekazał, że "materiałem bazowym do wszczęcia postępowania były dokumenty przesłane przez Naczelnika Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Olsztynie".

Jak poinformował rzecznik, wyniku przeprowadzonych kontroli dokumentów finansowych Polskiego Związku Koszykówki, Polskiej Ligi Koszykówki S.A. i Polskiego Komitetu Olimpijskiego "ujawniono, że zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia w latach 2022-2024 przez Radosława P. (w okresie od 19.04.2019 r. do 21.10.2024 r. Prezesa Polskiego Związku Koszykówki, w okresie od 07.03.2018 r. do 15.12.2023 r. Prezesa Polskiej Ligi Koszykówki S.A. i aktualnego Prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego), malwersacji finansowo–gospodarczych".

Według komunikatu prokuratury mają one polegać na "wystawieniu w ramach prowadzonej własnej jednoosobowej działalności gospodarczej, w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, nierzetelnych faktur VAT na łączną kwotę ok. 9,3 mln zł, które poświadczały nieprawdę o rzekomym świadczeniu przez zbywcę – P.H.U. Radosław P. – fikcyjnych usług pośrednictwa handlowego na rzecz nabywców: Polskiej Ligi Koszykówki S.A. (faktury na łączną kwotę ponad 6,1 mln zł, z czego PLK S.A. wypłaciła zbywcy ponad 4,1 mln zł) i Polskiego Związku Koszykówki (faktury na łączną kwotę niemal 3,2 mln zł, z czego PZKosz wypłacił zbywcy niemal 3,2 mln zł)".

A także na "nadużyciu uprawnień i wyrządzeniu Polskiemu Związkowi Koszykówki znacznej szkody majątkowej, przez zawarcie 30.12.2021 r. pomiędzy Radosławem P. prowadzącym własną działalność gospodarczą, a Polskim Związkiem Koszykówki, umowy w zakresie usług pośrednictwa handlowego". "Na podstawie tej umowy PZKosz wypłacił P.H.U. Radosław P. łącznie 3.198.000,00 zł. Usługi wskazane w fakturach nie zostały zrealizowane" - czytamy w komunikacie.

Prokuratura przekazała też, że zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia malwersacji finansowo–gospodarczych polegających na "nadużyciu uprawnień i wyrządzeniu Polskiej Lidze Koszykówki S.A. znacznej szkody majątkowej, przez zawarcie 25.10.2022 r. pomiędzy Radosławem P. prowadzącym własną działalność gospodarczą, a Polską Ligą Koszykówki S.A., umowy w zakresie usług pośrednictwa handlowego". "Na podstawie tej umowy PLK S.A. wypłaciła P.H.U. Radosław P. łącznie 4.132.800,00 zł. Usługi wskazane w fakturach nie zostały zrealizowane"- dodano. 

- W wątku dotyczącym podejrzeń popełnienia zbrodni fakturowej pracować będzie Krajowa Administracja Skarbowa, w pozostałych wątkach zaś funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego - usłyszeliśmy od naszego rozmówcy z Prokuratury Krajowej, zastrzegającego swoją anonimowość.

Czego jeszcze dotyczy śledztwo?

Rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku poinformował również w komunikacie, że śledztwo dotyczy również "podania w okresie od stycznia 2022 r. do października 2023 r. naczelnikowi właściwego urzędu skarbowego w Warszawie, nieprawdy w deklaracjach podatku od towarów i usług poprzez posłużenie się przez Polski Związek Koszykówki nierzetelnymi fakturami wystawionymi przez P.H.U. Radosław P., które poświadczały niezrealizowane usługi pośrednictwa handlowego - skutek takiego działania doszło do uszczuplenia przez Polski Związek Koszykówki podatku od towarów i usług, w łącznej kwocie co najmniej 269.100,00 zł", a także "podania w okresie od lipca 2023 r. do czerwca 2024 r. naczelnikowi właściwego urzędu skarbowego w Warszawie, nieprawdy w deklaracjach podatku od towarów i usług poprzez posłużenie się przez Polską Ligę Koszykówki S.A. nierzetelnymi fakturami wystawionymi przez P.H.U. Radosław P., które poświadczały niezrealizowane usługi pośrednictwa handlowego - wskutek takiego działania doszło do uszczuplenia przez Polską Ligę Koszykówki S.A. podatku od towarów i usług, w łącznej kwocie co najmniej 1.000.776,00 zł".

Jak czytamy w komunikacie "zakresem śledztwa są również objęte wątki dotyczące zawierania umów gospodarczych przez prezesa i członków zarządu PKOL". "Umowy te były korzystne dla konkretnych ustalonych osób, a niekorzystne dla Polskiego Komitetu Olimpijskiego, który wskutek tych umów poniósł kilkumilionową szkodę majątkową" - dodano.

"Na podstawie dotychczas ustalonego stanu faktycznego i jego oceny prawnej, za czyny będące przedmiotem postępowania grozi kara pozbawienia wolności od roku do lat 10, wysoka grzywna oraz obowiązek uiszczenia uszczuplonych należności podatkowych" - poinformował rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.

Przypomnijmy, że informowaliśmy o złożeniu zawiadomienia do prokuratury w tej sprawie przez Krajową Administrację Skarbową w ostatnich dniach stycznia.

Według nieoficjalnych informacji tvn24.pl kolejne wątki, które będą badane w śledztwie dotyczą osobistego majątku prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego - precyzyjnie zaś braku pokrycia w posiadanym majątku przez oficjalne wpływy. Agenci CBA mają także prześwietlać relacje związane z umowami sponsoringowymi dla polskich olimpijczyków zawieranymi przez PKOl przed ubiegłorocznymi igrzyskami w Paryżu.

Człowiek od Sasina

Radosław Piesiewicz pełni funkcję prezesa polskiego ruchu olimpijskiego od 2023 roku. Wcześniej był wiceszefem Polskiego Związku Siatkówki, a następnie kierował Polskim Związkiem Koszykówki.

W politycznych kuluarach mówi się, że jego kariera związana jest z Jackiem Sasinem, politykiem PiS, byłym ministrem aktywów państwowych w rządzie Mateusza Morawieckiego. Przed laty CBA prowadziło śledztwo dotyczące pożyczek jakich Piesiewicz udzielał Sasinowi na remont domu, które zakończyło się umorzeniem.

Po ostatnich letnich igrzyskach olimpijskich, gdzie polscy sportowych rozczarowali, zdobywając ledwie dziesięć krążków, wybuchł otwarty konflikt między ministrem sportu Sławomirem Nitrasem a prezesem PKOl. Szef resortu sportu inicjował kontrole NIK i stołecznego ratusza dotyczące finansów związku, w tym wydatkowania przez organizację pieniędzy pochodzących z budżetu państwa, spółek Skarbu Państwa i samorządów. Szczególnie w zakresie dotyczącym wynagrodzeń członków zarządu PKOl, na czele z prezesem Piesiewiczem, który w przeciwieństwie do poprzedników nie pełnił tej funkcji społecznie. Media ujawniły, że w szczytowych momentach prezesa zarabiał nawet 100 tysięcy miesięcznie.

-

Czytaj także: