"Jednocześnie, w związku z tym, że ukarany aktualnie odbywa zastępczą karę aresztu, Rzecznik wnosi o pilne wstrzymanie wykonania zaskarżonego orzeczenia" - czytamy w komunikacie RPO.
Piotr Niemczyk w areszcie. Jest kasacja
Piotr Niemczyk, były opozycjonista z czasów PRL i były funkcjonariusz służb specjalnych, przebywa od wtorku w jednej z warszawskich placówek penitencjarnych. Jest jedną z 26 osób skazanych za udział w proteście Ostatniego Pokolenia wiosną ubiegłego roku. W związku z tym, że odmówił wykonania kary w formie prac społecznych, ta została zamieniona na 15 dni aresztu.
Sylwia Gregorczyk-Abram zarzuciła wyrokowi skazującemu Niemczyka z grudnia 2025 roku "rażące i mające istotny wpływ na jego treść naruszenie przepisów prawa procesowego". "Polegało to na przyjęciu, że wina i okoliczności czynów przypisanych obwinionemu nie budzą wątpliwości, co doprowadziło do wydania wyroku nakazowego" - czytamy w komunikacie.
"Tymczasem dowody dołączone do wniosku o ukaranie nie tylko nie wspierają w wymaganym, niebudzącym wątpliwości stopniu, tezy zarzutu objętego tym wnioskiem, lecz tezę tę podważają" - stwierdziła RPO.
RPO: Piotr Niemczyk nie dopuścił się jakiegokolwiek zachowania sprzecznego z prawem
W komunikacie czytamy o dowodach w sprawie protestu Ostatniego Pokolenia z maja ubiegłego roku. Przypomniano, że Niemczyk był jedną z osób mających tamować ruch na jezdni i umyślnie nie wykonywać poleceń funkcjonariuszy.
"Tymczasem nagrania policyjnych kamer nasobnych nie tylko tego nie potwierdzają, lecz wprost prowadzą do wniosku, że obwiniony nie dopuścił się jakiegokolwiek zachowania sprzecznego z prawem" - zaznaczono.
Nagrania - jak wynika z komunikatu - wskazują, że "obwiniony przez całą, kilkudziesięciominutową interwencję policji stał na chodniku, w żadnym momencie nie znajdując się na jezdni" i jej nie blokował. Zdaniem RPO Niemczyk nie wypełnił znamion przypisywanych mu wykroczeń.
RPO zwróciła uwagę, że "okoliczności sprawy i odpowiedzialność ukaranego budzą wątpliwości". "Sąd nie powinien był wydać wyroku w trybie nakazowym, ponieważ zgromadzone dowody nie dawały wystarczającej pewności co do przebiegu zdarzeń i winy obwinionego" - podkreślono.
Wniosek o wstrzymanie wykonania wyroku ma związek z tym, że - jak twierdzi RPO - "dalsze wykonywanie kary mogłoby doprowadzić do nieodwracalnych skutków wobec osoby, która nie powinna zostać ukarana".