Radziszewska o Ostachowiczu: Kopacz przecież o niczym nie wiedziała

Ostachowicz nie będzie pracował w zarządzie Orlenu. "Kopacz przecież o niczym nie wiedziała"
Według Elżbiety Radziszewskiej Ewa Kopacz nie wiedziała o nominacji dla Igora Ostachowicza

Ewa Kopacz nie wiedziała o nominacji Igora Ostachowicza do zarządu Orlenu - powiedziała Elżbieta Radziszewska z PO. - To dowód na to, że w Platformie nie ma wspólnych decyzji - komentował z kolei Jerzy Wenderlich z SLD.

Jak dowiedziała się nieoficjalnie TVN24, Igor Ostachowicz nie trafi do zarządu PKN Orlen. Nasze informacje w piątek rano potwierdziła spółka. Z komunikatu, jaki wydał koncern naftowy, wynika, że Ostachowicz złożył rezygnację z pełnienia funkcji członka zarządu, jako powód podając troskę o interes Orlenu.

"Decyzje podejmowane przez szpice"

Posłanka PO Elżbieta Radziszewska, odnosząc się do sprawy Igora Ostachowicza, powiedziała, że to dobra decyzja. - Miałam wątpliwości, tak - mówiła. Przyznała, że cieszy się, że Ostachowicz nie będzie zasiadał w zarządzie Orlenu. - Jesteśmy przed expose pani premier, a ona przecież o niczym nie wiedziała. Myślę, że to dobra decyzja - stwierdziła.

- Nie byłoby oczywiście tych turbulencji medialnych i publicznych, gdyby to wszystko było przejrzyste. Wówczas nie byłoby to zaskakujące i bulwersujące. Tam, gdzie pojawiają się pieniądze, tam musi być duża przejrzystość - komentował zamieszanie Jerzy Wenderlich z SLD.

- To dowód na to, że w Platformie Obywatelskiej nie ma wspólnych decyzji. Są decyzje podejmowane przez szpice. Później ci, którzy występują w roli rejtanów, rozdzierają koszule i uzasadniają decyzje trudne, wychodzą, z lekka mówiąc, na takich malutkich wariatuńciów - dodał.

"W PO nie ma wspólnych decyzji"

"W PO nie ma wspólnych decyzji"

Kamiński o "dojeniu państwa"

Platforma Obywatelska to państwo kolesi - ocenił we "Wstajesz i wiesz" Mariusz Antoni Kamiński z PiS. Zdaniem posła wysoka odprawa dla Wasiak i fotel w zarządzie PKN Orlen dla Ostachowicza to kolejny dowód na to, że Donald Tusk "dba tylko o swoich kumpli".

- Problem polega na jednym. Na olbrzymiej dysproporcji - powiedział Kamiński. - Donald Tusk zaproponował emerytom 36 zł brutto podwyżki, górnikom bezrobocie, a swojemu koledze - 2 mln zł rocznie (tyle Ostachowicz miał zarobić w PKN Orlen - red.). To dojenie państwa - doprecyzował.

Na pytanie, czy odprawa dla Wasiak, to też jest "dojenie państwa", odpowiedział, że nowa minister powinna zrezygnować z odprawy. - Jeżeli pracowała w spółce skarbu państwa, a teraz będzie nadzorowała tę spółkę, (przechodzi - red.) z państwowego na państwowe, nie powinna wziąć tej odprawy - podkreślił.

Sprawę na Twitterze skomentował także rzecznik SLD Dariusz Joński. "Teraz Pan Ostachowicz dostanie odprawę z Orlenu i wróci do rządu. Był "efekt Tuska", będzie "efekt Ostachowicza" - napisał.

Odprawy jednak nie będzie. Andrzej Kozłowski z Orlenu napisał rano na Twitterze: "Żeby przeciąć spekulacje. Igor Ostachowicz nie podjął obowiązków członka zarządu Orlen, a więc nie może być mowy o odprawie".

Autor: nsz//plw / Źródło: tvn24

Czytaj także: