"Jeden rysunek wystarczy, żeby obalić bzdury opowiadane przez pana Antoniego"

Polska

Profesor Paweł Artymowicz w "Faktach po Faktach"tvn24
wideo 2/2

Antoni Macierewicz będzie w środę opowiadał, że nastąpił tragiczny, olbrzymi wybuch, który przefragmentował cały samolot i zabił wszystkich pasażerów, natomiast na zdjęciu widać blachę, która nawet nie jest wgięta - powiedział w "Faktach po Faktach" profesor Paweł Artymowicz z Uniwersytetu w Toronto.

Podkomisja badająca katastrofę smoleńską zaprezentuje w środę swój raport techniczny.

Profesor Artymowicz powiedział, że "najważniejszą rzeczą, która zostanie w środę ogłoszona jako pseudodowód eksplozji - jak zapowiadał pan Macierewicz, będzie wybuch, który zabił wszystkie osoby na pokładzie".

- On oznajmił, że to, co się stało w skrzydle, nie mogło zabić pasażerów, ale to, co się stało pod podłogą, w centropłacie, to zabiło wszystkich pasażerów - dodał.

Prof. Artymowicz podkreślił, że "jeden rysunek wystarczy, żeby obalić bzdury opowiadane przez pana Antoniego i jego pseudoekspertów". Pokazał zdjęcie podłogi pod salonką numer trzy, czyli - jak powiedział - dokładnie nad centropłatem.

Zaznaczył, że Macierewicz będzie w środę "opowiadał, że nastąpił tragiczny, olbrzymi wybuch, który przefragmentował cały samolot i zabił wszystkich pasażerów", natomiast - jak dodał - na zdjęciu widać blachę, która nawet nie jest wgięta. - Gdyby coś w centropłacie wybuchło, tej podłogi by nie było, byłaby w kawałkach. Ona jest nienaruszona. - podkreślił prof. Artymowicz.

Poza tym - jak dodał - biegli pobrali próbki, które przebadali na obecność materiałów wybuchowych. - Tych materiałów wybuchowych tam nie znaleźli. To są rzeczy, które znajdują się w prokuraturze - zaznaczył.

Powiedział, że to dowód zarówno mechaniczny - iż podłoga nie jest wgięta, a także chemiczny - że wybuchu nie było.

- To kolejna bzdura, która ma skłócić Polaków - ocenił prof. Artymowicz.

Zdjęcie, które pokazał prof. Paweł Artymowicztvn24

"Nikt nie przeszedł szkolenia z frazeologii rosyjskiej"

Pytany, czy ma jeszcze jakieś wątpliwości w sprawie katastrofy smoleńskiej, Artymowicz odpowiedział, że miał ich wiele na samym początku, ale - jak dodał - w tej chwili jest już w stanie ją zrozumieć.

- Najbardziej nieznaną dla mnie częścią było oczywiście to, dlaczego piloci podjęli taką decyzję, jaką podjęli (...) W tej chwili wydaje mi się, że częścią, przynajmniej, odpowiedzi na to, być może ważnym składnikiem było to, że nikt w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego nie przeszedł szkolenia z frazeologii rosyjskiej - wyjaśnił.

- Czyli jedyna osoba, która znała rosyjski (...) kapitan Protasiuk nie został wyszkolony właściwie. On mógł nie zrozumieć, a właściwie zrozumieć źle to, co mówiła wieża. To mogło mieć pewien wpływ na jego decyzje. Bo podjął błędną decyzję schodzenia poniżej minimalnej wysokości schodzenia - dodał.

"Nikt w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego nie przeszedł szkolenia z frazeologii rosyjskiej"tvn24

Prof. Artymowicz: podkomisja ma zwyczaj ukrywania ekspertyz

Śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej zostało przedłużone do końca roku. Pytany, co prokuratura może jeszcze zbadać w sprawie katastrofy smoleńskiej, Artymowicz odpowiedział, że zarówno ona, jak i podkomisja smoleńska starają się zatrudnić zagranicznych ekspertów. Jak mówił, podkomisja zatrudniła trzech amerykańskich ekspertów z uniwersytetu Wichita w stanie Kansas.

- To są specjaliści od modelowania. Ich zadaniem będzie modelowanie zderzenia samolotu z ziemią i fragmentacji samolotu. Być może również zostanie im zlecone badanie, co się dzieje, kiedy wybuchają bomby - dodał. Prof. Artymowski przyznał, że rozmawiał z tymi ekspertami. - To ludzie o otwartych głowach. Oni chcą opublikować swoje wyniki badań - ocenił. Zaznaczył jednak, że nie wiadomo, czy wyniki tych badań zostaną opublikowane. - Podkomisja ma zwyczaj zamawiania ekspertyz - jak zamówiła w Wojskowej Akademii Technicznej - a następnie, jeżeli wyniki w jakikolwiek sposób im nie pasują, ukrywania tych ekspertyz - zauważył Artymowicz.

Macierewicz: eksplozja w centropłacie przyczyną śmierci osób w Tu154M

- Przyczyna śmierci naszych przywódców została przez komisję ustalona. Komisja obradująca w ostatnim tygodniu, po bardzo starannym, dokładnym badaniu, zebraniu wszystkich faktów, wszystkich szczegółów dotyczących wszystkich faz lotu, eliminacji innych możliwych hipotez związanych z tragedią smoleńską, podjęła uchwałę, decyzję, stwierdzającą na podstawie analizowanych, przywołanych w raporcie, który jutro zostanie ogłoszony faktów, że przyczyną śmierci była eksplozja w centropłacie na chwilę, na sekundy przed uderzeniem w ziemię samolotu na lotnisku pod Smoleńskiem - powiedział we wtorek szef podkomisji smoleńskiej Antoni Macierewicz w Radiu Maryja. Dodał, że nie zostało jeszcze ustalone, czym eksplozja została spowodowana.

ZOBACZ CAŁY PROGRAM "FAKTY PO FAKTACH"

Autor: js/tr / Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24