Proces: Jakubowska nie chce mówić

Polska

Aktualizacja:
TVN24Aleksandra Jakubowska zeznawała przed komisją śledczą, teraz zasiądzie na ławie oskarżonych

To sprawa precedensowa, bo po raz pierwszy w historii minister odpowiada w sprawie karnej za dokonywanie zmian w projekcie ustawy. Aleksandra Jakubowska nie przyznaje się do winy i odmawia składania wyjaśnień. Grozi jej do 5 lat więzienia.

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpoczął się proces b. wiceminister kultury w rządzie SLD, Aleksandry Jakubowskiej, oraz trzech innych osób, oskarżonych o bezprawne wprowadzenie zmian w 2002 r. w projekcie ustawy o rtv.

Oskarżenie i proces dawnej czołowej działaczki Sojuszu Lewicy Demokratycznej to pokłosie Afery Rywina. W czasie prac sejmowej komisji śledczej wyszło na jaw, że gdy producent filmowy składał swą korupcyjną propozycję Agorze, w ministerstwie kultury manipulowano przy projekcie nowelizacji ustawy o radiu i telewizji.

Z projektu ustalonego już na Radzie Ministrów usunięto słynne słowa „lub czasopisma”. Ten drobny zabieg powodował, że wydawcy ogólnopolskich czasopism mogliby stać się właścicielami ogólnopolskiej telewizji, natomiast wydawcy dzienników – nie. Takie brzmienie przepisu uniemożliwiłoby kupno telewizji koncernowi Agora. Zaś właśnie za uzyskanie zgody „grupy trzymającej władzę” na kupno telewizji przez Agorę Lew Rywin zażądał 17,5 miliona dolarów. W jego procesie sąd uznał to za pomoc w płatnej protekcji i wymierzył mu karę dwóch lat więzienia.

Druga zmiana w stosunku do tekstu zaaprobowanego przez rząd dotyczyła możliwości prywatyzacji kanału regionalnego telewizji publicznej. Rada ministrów taką możliwość dopuściła, tymczasem w ministerstwie ją wykreślono.

Po ustaleniach sejmowej komisji śledztwo w tej sprawie prowadziła prokuratura w Białymstoku. Oskarżyła ona ówczesną wiceminister kultury Aleksandrę Jakubowską o przekroczenie uprawnień i działanie na szkodę interesu publicznego. Oskarżono tez troje byłych urzędników Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz ministerstwa kultury. Wszystkim podsądnym grozi do 5 lat więzienia. Żaden z nich nie przyznaje się do winy.

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24