Powódź w Polsce. Relacja
W tvn24.pl przekazujemy najnowsze informacje na temat sytuacji pogodowej w kraju i za granicą:
Na 76 stacjach hydrologicznych, głównie w południowo-zachodniej Polsce w nocy z poniedziałku na wtorek przekroczone były stany alarmowe, na 40 kolejnych - stany ostrzegawcze - poinformowało IMGW.
Około północy rozpoczęła się w Nysie (woj. opolskie) ponowna akcja zrzucania ze śmigłowców tzw. big bagów, które mają załatać uszkodzony wał na Nysie Kłodzkiej - poinformował oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Opolu kpt. Łukasz Nowak.
Kulminacja fali powodziowej przyjdzie na Odrze we Wrocławiu około piątku, choć znacznie podwyższony stan może być już od środy. Już od wtorku stany alarmowe i maksymalne wysokości będą osiągać pozostałe duże rzeki w mieście: Bystrzyca, Ślęza i Oława - przekazał wrocławski ratusz.
Artur Kotara, burmistrz sześciotysięcznego Lewina Brzeskiego (woj. opolskie) podjął decyzję o ewakuacji całej miejscowości. W gminie Lewin Brzeski działa jednostka WOT, dysponująca transporterem pływającym PTS-M, który ma możliwość ewakuacji ludności z odciętych przez wodę terenów. "Jeśli nurt pozwoli i będzie taka konieczność sprzęt, ten będzie użyty do pomocy mieszkańcom" – zaznaczył burmistrz Kotara.
Setki żołnierzy, strażaków i mieszkańców Nysy próbuje umocnić workami z piaskiem i betonowymi elementami wał przy Moście Kościuszki. Kilka godzin wcześniej, z powodu uszkodzenia wału przy ulicy Wyspiańskiego i związanego z tym ryzyka zalania miasta, burmistrz Nysy ogłosił ewakuację.
Już 4900 żołnierzy zostało wydzielonych do operacji wsparcia samorządów i służb MSWiA na rzecz mieszkańców terenów ogarniętych powodzią - poinformowało w poniedziałek przed północą Ministerstwo Obrony Narodowej.
W wyniku podwyższonego stanu wód na rzece Osobłoga w Krapkowicach, na drodze krajowej nr 45 doszło do podmycia drogi i zapadnięcia jezdni. Jak poinformowała GDDKiA w Opolu, droga w miejscu zdarzenia jest zablokowana.
Nie przewidujemy na ten moment decyzji o ewakuacji - powiedział na antenie TVP prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. Jak dodał, jego zdaniem, sytuacja jest o niebo lepsza niż w 1997 roku, a mieszkańcy miasta już zabezpieczają się na wypadek zalania.
Wracamy do Nysy i relacji Wojciecha Bojanowskiego. Mieszkańcy miasta, z pomocą wojska, wzmacniają wał. - Wydaje się, ż ta akcja tutaj będzie trwała przez całą noc, to jest walka o własne miasto, dobytek, ci ludzie są zdeterminowani, żeby tę walkę wygrać - mówił reporter.
Nie policzyliśmy jeszcze wniosków od mieszkańców o wsparcie finansowe, ale jest ich mnóstwo – powiedziała Renata Surma, burmistrz Bystrzycy Kłodzkiej. Ich zliczanie zacznie się we wtorek.
W mieście wciąż nie ma internetu i prądu, woda dostarczana jest w 5-litrowych pojemnikach i beczkowozami - powiedział zastępca burmistrza Wlenia (pow. lwówecki) Piotr Szymański. W miasteczku trwa wielkie sprzątanie po powodzi, czyszczone są budynki i kanalizacja.
Z powodu ryzyka przerwania wałów do ewakuacji wezwano mieszkańców Nysy na Opolszczyźnie. Tymczasem mieszkańcy tego miasta zajmują się umacnianiem wału, przerzucają worki z piaskiem. Jak mówiła przebywająca na miejscu reporterka TVN24 Małgorzata Marczok, "trwa walka z czasem".
Szef MON mówił o prognozach dla Opola i Wrocławia: Fala kulminacyjna zbliża się do Opola. Jutro będzie kluczowy dzień dla tego miasta. Ze źródeł wojskowych meteorologicznych wynika, że fala do Wrocławia ma dotrzeć w czwartek w południe. Umacnianie wałów następuje również we Wrocławiu, w jego okolicach. Jest zaangażowana straż pożarna, inne służby.
Kosiniak-Kamysz mówił o pojawiającej się dezinformacji: żadna operacja z potencjalnym wysadzaniem wałów nie jest prowadzona.
Szef MON: każdy rodzaj pomocy jest na wagę złota. Dzisiaj jest czas solidarności i braterstwa
Szef MON: na dzisiaj od razu do wypłaty jest 10 tysięcy złotych dla powodzian, będzie kolejne wsparcie przygotowywane
Kosiniak-Kamysz apeluje do samorządowców: im szybciej dacie sygnał, gdzie są potrzebni żołnierze i inne służby, tym szybciej będziemy na to odpowiadać
Kosiniak-Kamysz: wszystkie siły i środki Żandarmerii Wojskowej również są uruchomione do pomocy
Szef MON: Wszystkie działania podjęte przed weekendem, powodują, że zasoby ludzkie i sprzęt jest dostępny tam, gdzie zagrożenie jest największe. Oczywiście żywioł jest bezwzględny
Szef MON o sytuacji w Nysie: Podczas odprawy sytuacja była analizowana. Tam trwa regulacja spuszczania wody ze zbiorników, żeby umożliwić ewakuację.
Kosiniak-Kamysz: Mieliśmy sytuację, że nawet jak śmigłowiec poleciał, ktoś odmówił ewakuacji. Proszę o szacunek wobec osób, które niosą pomoc. Proszę o podporządkowanie się poleceniom
- Głuchołazy zostały podzielone w niedzielę na dwie części. Mówię, że stałem się burmistrzem dwóch miast, prawobrzeżnych Głuchołaz i lewobrzeżnych Głuchołaz. Lewobrzeżne Głuchołazy są całkowicie odcięte od wody. Nie ma mostów. Mosty zostały zabrane przez wodę - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 burmistrz Głuchołaz Paweł Szymkowicz.
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz w "Kropce nad i": apelujemy o stosowanie się do zaleceń służb, samorządowców.
Michał Piszko, burmistrz Kłodzka w "Faktach po Faktach" w TVN24: Woda de facto z większej części zalanej miasta zeszła. Mieszkańcy jak i firmy, które zostały zalane, sprzątają. Dzisiaj wydałem komunikat. Poprosiłem mieszkańców, którzy zostali poszkodowani, aby wszystkie rzeczy, które nadają się do wyrzucenia, wyrzucano przed posesję, ewentualnie przed wejście, aby nie tarasować za bardzo szlaków komunikacyjnych. Jutro przystąpimy do systemowego usuwania tych odpadów. Mamy już przygotowane kontenery jak również maszyny, czyli koparko-ładowarki, które będą zniszczone rzeczy zabierać.
Wiceszef MSWiA pytany był o sytuację w Opolu i Wrocławiu: Z analiz, które przeprowadziły Wody Polskie, jest małe prawdopodobieństwo zalania tych dwóch miast. Niemniej jednak, będziemy obserwować to, co się dzieje w Czechach, jakie będzie miał następstwo zbiornik, który został uszkodzony. Jeżeli okaże się, że ta sytuacja może skutkować zasadniczo na zbiornik raciborski, może być prawdopodobieństwo zalewania części miast. Na razie takich obaw nie ma
Leśniakiewicz odniósł się do pęknięcia tamy w Ostrawie w Czechach i tego, co to może oznaczać dla Polski. Jak mówił, dokonano analizy. Według informacji od kierownictwa Wód Polskich ilość wody, która będzie się wydostawała z tego zbiornika nie będzie skutkowała na przyjmowanie wody przez zaporę w Raciborzu.
Prognozy meteorologów były niedoszacowane? Wiceszef MSWiA: mówiliśmy o tym, że będzie znaczący opad deszczu i może to skutkować różnymi sytuacjami.
Leśniakiewicz: nie jest prawdą, że zbiorniki mogły być bardziej opróżnione. Ilość wody w krótkim okresie czasu była na tyle znacząca, że mamy takie sytuacje, jak obecnie
Leśniakiewicz: to typowe sytuacje powodzi górskich
Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Wiesław Leśniakiewicz w "Faktach po Faktach" w TVN24 o sytuacji w Nysie: trwa próba załatania wału.
Trzy kolejne ofiary śmiertelne powodzi w Czechach. W rzece Krasovka koło Bruntalu w niedzielę znaleziono martwą kobietę, a w poniedziałek odnaleziono ciało kolejnej ofiary w Karniowie wewnątrz zalanego mieszkania. Trzecia ofiara została znaleziona w strumieniu.
W poniedziałkowe popołudnie w województwie lubuskim przekroczenia stanów alarmowych nadal były notowane na dwóch wodowskazach na Bobrze i jednym na Kwisie. Poziom tych rzek nadal rośnie, ale jak dotąd nie ma poważnych podtopień – poinformował dyrektor Biura Wojewody Lubuskiego Sławomir Pawlak.
W Zachodniopomorskiem nie przewidujemy żadnych niebezpiecznych zjawisk, podtopień, czy zalań – przekazał w poniedziałek wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski. Podkreślił też, że region jest gotowy na ewentualną zmianę sytuacji hydrologicznej. W Szczecinie trwa zbiórka darów dla ofiar powodzi
Prezydent Raciborza Jacek Wojciechowicz mówił w "Tak jest" w TVN24, że jeśli chodzi o sytuację przeciwpowodziową w Raciborzu, "dzięki temu, że pracuje zbiornik Racibórz Dolny, mamy sytuację w miarę opanowaną". - Od kilkudziesięciu godzin ten zrzut wody, który jest w zbiorniku, jest kontrolowany, w związku z czym te ilości mieszczą się na międzywalu, więc sytuacja może nie jest taka jak zawsze, bo jest znacznie poważniejsza, ale tym niemniej jest to sytuacja kontrolowana - dodał.
Jak przypomniał, od kilkudziesięciu godzin zbiornik jest napełniany. Jego pojemność wynosi 185 milionów metrów sześciennych wody.
CZYTAJ W KONKRECIE24: Zbiornik Racibórz Dolny. "Wybudowany przez PiS"? Jak było z tą inwestycją
Jerzy Łużniak, prezydent Jeleniej Góry mówił w "Tak jest" w TVN24 o sytuacji w mieście. - Sytuacja jest już opanowana. Woda nam się nie przelewa przez wały. Przelewała się przez wały na ulicy Wiejskiej (…) Wał nie został przerwany, ale to była tak duża woda, o wiele wyższa niż w 1997 roku - powiedział.
Dodał, że "mieliśmy ponad 5 metrów wysokości nurtu rzeki w Bobrze, w Kamiennej - ponad 4 metry". - To też przekraczało o ponad 100 procent wysokość alarmową, jaka może być w rzecze Kamienna - mówił prezydent.
Kolejne dwie osoby zginęły w Austrii w związku z trwającą tam powodzią. Obaj mężczyźni zginęli w swoich domach. W Dolnej Austrii sytuacja powodziowa nadal jest krytyczna.
Wczoraj na tereny objęte powodzią została wysłana partia zestawów Starlink, które zapewnią łączność w miejscach, gdzie została ona zerwana - poinformował w poniedziałek wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka. Jak dodał, mają one posłużyć do komunikacji w sprawach dotyczącej ewakuacji i niesienia pomocy.
W Parlamencie Europejskim w Strasburgu w środę rano zamiast debaty z premierem Węgier Vikotrem Orbanem na temat węgierskiej prezydencji odbędzie się debata na temat powodzi, które nawiedziły Europę Środkową i Wschodnią, w tym Polskę.
Główny Inspektor Farmaceutyczny Łukasz Pietrzak poinformował na poniedziałkowej konferencji, że najgorsza sytuacja, jeśli chodzi o zamknięte apteki jest na terenie województwa opolskiego.- Najgorsza sytuacja jest w województwie opolskim. Chociażby w Głuchołazach mamy sześć z siedmiu zamkniętych placówek aptecznych. Również w Nysie 11 aptek zostało podtopionych lub zalanych - zaznaczył Pietrzak. Dodał, że w województwie dolnośląskim nie funkcjonuje kilkanaście aptek.Podkreślił, że nie ma informacji, żeby jakakolwiek placówka apteczna na terenie województwa małopolskiego i śląskiego była zamknięta. Przekazał, że są też apteki, które mają skrócone godziny pracy, ponieważ nie mają prądu.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak poinformował w poniedziałek, że w związku z powodziami podpisał zarządzenie, które pozwala pacjentowi skorzystać z pomocy dowolnego lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, a NFZ to sfinansuje.
- Jesteśmy dzisiaj po zespole zarządzania kryzysowego. W Ministerstwie Zdrowia podjęliśmy decyzję o tym, żeby zabezpieczyć szczepienia przeciw tężcowi z rezerwy przeciwepidemicznej, również mamy dostępne szczepionki przeciwko durowi brzusznemu, bo jest to bakteria salmonella, która może wywołać poważne zachorowania, a ona po prostu jest w glebie. Mamy również zabezpieczone szczepionki przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu A - mówił główny inspektor sanitarny Paweł Grzesiowski.
Główny inspektor sanitarny Paweł Grzesiowski mówił w "Tak jest" w TVN24, że "w tej chwili takich miejsc, gdzie wodociągi zostały wyłączone czy uszkodzone, jest relatywnie niewiele". - Tam woda dostarczana jest w beczkowozach lub butelkowana, oczywiście jeśli jest w ogóle jakiś dojazd do miejscowości - dodał.
- Z naszej strony zalecenie jest jednoznaczne. Jeśli jesteśmy w terenie zalanym, nie powinniśmy korzystać z wody innej niż takiej, która jest sprawdzona pod względem czystości - mówił.
Służby ratunkowe potwierdziły siódmą ofiarę śmiertelną powodzi na wschodzie Rumunii. Rząd zapowiada wprowadzenie stanu alarmowego w najbardziej dotkniętych okręgach Gałacz i Vaslui.
Ministra zdrowia Izabela Leszczyna skierowała do Wrocławia i Opola dwa dodatkowe zespoły Lotniczego Pogotowia Ratunkowego - poinformował w poniedziałek dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego dr Marcin Podgórski.Jak mówił, zespoły lotniczego ratownictwa medycznego są pomocne w dotarciu do ewakuowanych osób, gdy helikopter nie może lądować.
Wojewoda dolnośląski Maciej Awiżeń poinformował na posiedzeniu sztabu kryzysowego we Wrocławiu, że zmniejszają się opady i w górnej części rzek ich stan opada, ale "fala przepływa na północ i z tym są związane pewne kolejne zagrożenia". Podkreślił, że szczegóły fali pozna w ciągu około dwóch godzin, kiedy otrzyma kolejną prognozę, którą zestawi z prognozą IMGW.
Awiżeń podkreślił, że najtrudniejsza sytuacja jest w powiatach: kłodzkim, karkonoskim razem z Jelenią Górą, ząbkowickim, wałbrzyskim z Wałbrzychem, kamiennogórskim. - Dlatego poprosiłem dodatkowo o wpisanie do obszaru klęski żywiołowej powiat lwówecki i dzierżoniowski - dodał. Powiat świdnicki i kolejne powiaty są aktualnie analizowane - zaznaczył.
Napełniany obecnie zbiornik Racibórz Dolny daje największą różnicę między powodzią z 1997 roku, a powodzią z 2024 roku, zabezpieczając miasta poniżej niego – mówił w poniedziałek w Raciborzu szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera.
Na polecenie prezydenta przyjechałem tutaj przede wszystkim po to, by odebrać komplet informacji związanych z tym, w jakim stanie aktualnie znajduje się ten zbiornik i przygotowanie do przeciwdziałania tej fali, której spodziewamy się w najbliższym czasie – powiedział.Siewiera ocenił, że zbiornik Racibórz Dolny, którego budowa rozpoczęła się w 2013 r. i zakończyła w 2020 r. i którą realizowały kolejne rządy, "to wielka inwestycja, przeprowadzona dokładnie tak, jak oczekuje tego prezydent Rzeczypospolitej Polskiej".
MEN poinformowało, że dzieci i uczniowie z rodzin poszkodowanych powodzią mogą korzystać ze wsparcia dostępnego w "Rządowym programie pomocy dzieciom i uczniom w formie zasiłku losowego na cele edukacyjne, pomocy uczniom w formie wyjazdów edukacyjno-terapeutycznych oraz pomocy dzieciom i uczniom w formie zajęć opiekuńczych i zajęć terapeutyczno-edukacyjnych w latach 2022-2024". Przewiduje on m.in. zasiłek, wyjazd terapeutyczny lub zajęcia terapeutyczno-edukacyjne.
Ministerstwo Edukacji Narodowej poinformowało, że według informacji przekazanych przez kuratorów oświaty w poniedziałek do godz. 14 w wyniku powodzi w czterech województwach: dolnośląskim, opolskim, lubuskim i śląskim,zajęcia zawieszono w ponad 530 szkołach, przedszkolach i placówkach. Najwięcej, jak poinformowano, w województwie dolnośląskim – 329; w woj. opolskim zawieszono prace w ponad 170 placówkach oświatowych.
Podkreślono, że kuratorzy oświaty na prośbę ministra edukacji na bieżąco monitorują sytuację i są w stałym kontakcie z resortem.
Jeśli woda w Odrze przekroczy 6,2 m, zalany zostanie polder z dwoma wsiami – powiedział starosta oławski Marek Szponar. Na razie z możliwości ewakuacji skorzystało niewiele osób. W powiecie trwają przygotowania na przyjście fali powodziowej. Prognozy są niejednoznaczne.
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas spotkania powodziowego sztabu kryzysowego we Wrocławiu zaapelował do samorządowców: jeżeli są jakiekolwiek wnioski o zwiększenie liczby żołnierzy, strażaków, kogokolwiek do układania worków, potrzebujemy tylko sygnału. W odwodzie są kolejne jednostki. Skierowaliśmy nie tylko Wojska Obrony Terytorialnej, ale również żołnierze 6 Brygady Powietrznodesantowej, 11 Dywizji Kawalerii Pancernej są już na przykład na Opolszczyźnie. Te wnioski są natychmiast spełniane, tylko muszą dotrzeć za pośrednictwem wojewodów do MON, czy to sztabu generalnego.
Szef rządu zapowiedział wprowadzenie zakazu przebywania na wałach przeciwpowodziowych tam, gdzie występuje zagrożenie powodziowe. Jak przekazał, odpowiednie decyzje prawne w tej sprawie zostaną podjęte po posiedzeniu sztabu kryzysowego.
Premier Donald Tusk przekazał podczas zebrania sztabu kryzysowego we Wrocławiu, że szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zaoferowała do dyspozycji Polski Unijny Mechanizm Ochrony Ludności (EU Civil Protection Mechanism).
Wskazał, że w ramach tego mechanizmu można aplikować o różnego typu pomoc, np. o sprzęt czy ludzi. - Minister (ds. UE Adam) Szłapka to kompletuje. Na razie radzimy sobie i nie ma potrzeby korzystania z pomocy międzynarodowej, ale jeśli by się okazało, że może zaistnieć potrzeba pomocy specyficznej, gdzie mamy jakiś deficyt lub problem, proszę natychmiast dawać znać, by szybko trafiło to do naszego ministra spraw europejskich - powiedział Tusk.
Prezydent miasta Jacek Sutryk podczas spotkania powodziowego sztabu kryzysowego w tym mieście: z jednej strony zarządzamy sytuacją przeciwpowodziową a z drugiej emocjami. Wczoraj podjąłem decyzji o ogłoszeniu alarmu przeciwpowodziowego. Scenariusz szósty, który wdrażamy, zakłada maksymalny przepływ w rzece na poziomie 3 tysięcy 131 metrów sześciennych na sekundę. Mam nadzieję, że tego nie będzie. Mieszkańcy są przez nas wyposażani w kilku miejscach w piasek i worki.
47 policjantów jest w drodze na południe kraju, aby pomóc w walce z żywiołem – przekazała w poniedziałek rzeczniczka pomorskiej policji kom. Karina Kamińska. Od soboty z żywiołem walczy również 61 strażaków ratowników z Pomorza.
Państwa członkowskie poszkodowane przez powódź, w tym Polska, będą mogły liczyć na pomoc finansową z Funduszu Solidarności.
- Jak dotąd nie otrzymaliśmy wniosków o wsparcie w ramach Funduszu Solidarności. Nie jest to zaskoczeniem, bo jest to instrument pomocy po katastrofie i państwa członkowskie mają 12 tygodni od dnia poniesienia pierwszych szkód, żeby złożyć taki wniosek do Komisji Europejskiej - powiedział w Brukseli rzecznik KE Stefan de Keersmaecker.Po otrzymaniu takiego wniosku KE ocenia go i może przekazać go do Parlamentu Europejskiego, który głosuje za przyznaniem wsparcia.
Caritas Diecezji Kieleckiej uruchomiła w Kielcach dwa punkty zbiórki darów dla mieszkańców południa Polski dotkniętych powodzią.
Dary można przynosić do dwóch punktów uruchomionych w Centrum Integracji Społecznej przy ul. Jana Pawła II 5b oraz w Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom przy ul. Wiśniowej 6. Podobny punkt od wtorku będzie działał przed budynkiem Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego.
- Zgodnie z poleceniami w dniu wczorajszym zostało uruchomione Centrum Koordynacji Operacji Powietrznych. Mamy do dyspozycji 24 śmigłowce -14 do działań ratowniczych i 10 do patrolowania. W chwili obecnej odbywa się 9 lotów patrolowych i 10 lotów ewakuacyjnych - mówił szef KGP.
Szef KGP mówił też o zablokowanych drogach. - To jest 49 dróg w czterech województwach. Drogi krajowe - 15 dróg, to jest Katowice, Poznań, Wrocław i Opole, wojewódzkie - 34 drogi - Katowice, Wrocław, Opole, jedno przejście graniczne w Gołkowicach - wymienił.
Komendant główny policji nadinsp. Marek Boroń na spotkaniu powodziowego sztabu kryzysowego we Wrocławiu poinformował, że w obecnej dobie ewakuowano 277 osób. Natomiast od początku działań to jest 3241 osób.
- Niestety mamy cztery ofiary śmiertelne. Jest to mężczyzna w miejscowości Bielsko-Biała, mężczyzna w miejscowości Krosnowice, kobieta w miejscowości Lądek-Zdrój i mężczyzna z miejscowości Nysa - przekazał.
Premier Donald Tusk poinformował, że około godz. 17 będzie rozmawiał z szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen o mechanizmie pomocy dla krajów ogarniętych powodzią. Dodał, że wcześniej odbędzie krótką rozmowę z premierem Słowacji Robertem Fico.
Rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego zwrócił także uwagę, że woda powodziowa niesie ze sobą bardzo różne zanieczyszczenia i drobnoustroje. Wymienił m.in. bakterie kałowe i pałeczki okrężnicy.
- W sytuacji kontaktu z tą wodą, trzeba zwracać baczną uwagę na swój stan zdrowia. Jeżeli pojawią się jakiekolwiek objawy, zwłaszcza żołądkowe – objawy zatrucia, wymioty, biegunka, podwyższona temperatura – to należy jak najszybciej skontaktować się z lekarzem – zaapelował.Powiedział, że jeśli woda powodziowa zalała prywatną studnię, to nie wolno z niej korzystać.
Służby sanitarno-epidemiologiczne cały czas działają na terenach poszkodowanych powodzią. W tej chwili skupiamy się głównie na tym, by zapewnić dostęp do wody pitnej i żywności – przekazał rzecznik GIS Marek Waszczewski.
Jak mówił, na bieżąco wysyłane są alerty RCB m.in. ostrzegające przed piciem wody i wskazujące, że najlepiej korzystać jedynie z tej butelkowanej.- W niektórych miejscach ludzie powoli będą wracali do domów. Pamiętajmy, żeby w żadnym wypadku nie spożywać produktów, które były zalane falą powodziową – podkreślił. Zagrożenie mogą powodować także produkty spożywcze, które przechowywaliśmy w lodówkach czy zamrażarkach, a wskutek przerw w dostawie prądu urządzenia te były nieczynne.
W 2018 roku strażacy z Polski pomagali szwedzkim kolegom w gaszeniu pożarów lasów. Wówczas polskie wozy strażackie były witane przez ludność z transparentami, na których wyrażano podziękowania przyjaciołom z Polski.Do tej historii odniósł się również na X były dowódca akcji gaśniczej w regionie Dalarna Johan Szymanski. "Jesteśmy gotowi pomóc, zwłaszcza aby odwzajemnić się za ich (Polaków) wsparcie i pomoc w 2018 roku" - napisał Szymanski.
Minister ds. obrony cywilnej Szwecji Carl-Oskar Bohlin zaoferował Polsce pomoc w walce z powodzią. Rząd w Sztokholmie może przekazać m.in. zapory, worki z piaskiem oraz pompy."W ramach Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności i korzystając z rezerw narodowych, Szwecja jest gotowa nieść pomoc krajom, które ucierpiały i znajdują się w trudnej sytuacji" - napisał Bohlin na platformie X.Minister przypomniał, że w Polsce przerwana została jedna z tam i są ofiary śmiertelne żywiołu.
Polscy policjanci patrolujący brzegi Odry przy przejściu granicznym Chałupki – Bohumin pomogli wyjść z rzeki koniowi, który płynął w jej silnie wezbranym nurcie. Zwierzę pochodziło z czeskiej hodowli. Całe i zdrowe wróciło do właścicieli.
Zgodnie z przewidywaniami fala powodziowa na Dunaju dotarła już na Węgry. Poziom wody w Budapeszcie stale rośnie. Premier Viktor Orban odwołał w poniedziałek wszystkie wyjazdy zagraniczne i postawił całą administrację w stan gotowości.
Zarząd Województwa Świętokrzyskiego chce przekazać 1 milion złotych samorządom, które najbardziej ucierpiały podczas powodzi. Do województw dolnośląskiego i opolskiego trafi także woda mineralna o wartości 100 tysięcy złotych.
Tusk mówi o pomocy doraźnej dla powodzian w wysokości 10 tys. zł.
Tusk: ogłosiliśmy stan klęski żywiołowej od dzisiaj na 30 dni w części województw dolnośląskiego, opolskiego oraz śląskiego.
Donald Tusk na konferencji we Wrocławiu: będziemy robili wszystko, żeby jak najlepiej koordynować nasze działania.
Tomasz Nowicki pytany, jaka jest teraz możliwość dojazdu do Lądka Zdroju, mówił, że "dotychczas jedyną drogą dojazdową była droga od strony czeskiej, od południa przez miejscowość Jawornik". - Natomiast wiemy już, że jest przejezdna droga od strony drogi do Bystrzycy Kłodzkiej poprzez miejscowość Romanowo, Trzebieszowice - dodał.
Burmistrz Lądka Zdroju Tomasz Nowicki mówił po południu na antenie TVN24, że w miejscowości są problemy z łącznością. - Mamy nieduży agregat tutaj - dodał.
- Ściągnęliśmy informatyka, który ma wiedzę techniczną i spowodował, że mamy możliwość łącznie się światłowodowo, bo nie mieliśmy jeszcze do niedawana prądu - powiedział.
- Wczoraj dramatycznie wołałem o pomoc, ponieważ byliśmy całkowicie odcięci od świata. Mieliśmy sporo osób, które udało nam się cudem ewakuować w dosyć krótkim czasie przed falą powodziową - powiedział.
- Przewidzieliśmy najgorsze. Udało się mieszkańców ewakuować. Natomiast ci mieszkańcy zostali z nami. Mają swoje potrzeby. Chcą w tych trudnych okolicznościach w miarę godnie żyć. Natomiast stracili dobytek. Potrzebujemy właściwie wszystkiego w tej chwili. Wody pitnej, pożywienia, ale co najważniejsze, potrzebujemy beczkowozów, które będą rozwoziły wodę pitną i techniczno-sanitarną. Nie mamy takiego sprzętu - mówił burmistrz.
Reporter TVN24 Paweł Łukasik rozmawiał z jednym z mieszkańców okolic Kłodzka, który rozpoczął sprzątanie po powodzi. Jak relacjonował mężczyzna, okna były zakryte wodą. Dodał, że szyby w części okien potłukły się.
- W 1997 roku woda była na podobny poziomie - mówił.
Stan klęski został wprowadzony na okres 30 dni od dnia ogłoszenia rozporządzenia.
Obejmuje:
- w województwie dolnośląskim – powiaty kamiennogórski, karkonoski, kłodzki, lwówecki, wałbrzyski i ząbkowicki oraz miasta na prawach powiatu Wałbrzych i Jelenią Górę;
- w województwie opolskim – powiaty głubczycki, nyski i prudnicki oraz gminę Strzeleczki w powiecie krapkowickim;
- w województwie śląskim – powiaty bielski, cieszyński, pszczyński i raciborski oraz miasto na prawach powiatu Bielsko-Białą.
Rząd wprowadził stan klęski żywiołowej na obszarze części województwa dolnośląskiego, opolskiego oraz śląskiego - rozporządzenie ukazało się w Dzienniku Ustaw.
W niedzielę spowodowane powodzią problemy z dostawą prądu występowały na 1,3 tys. stacji transformatorowych. Dziś rano miałyśmy już z panią minister Hennig-Kloską informację o tysiącu - powiedziała w poniedziałek wiceminister klimatu i środowiska Urszula Zielińska.
Kolejowy ruch regionalny do stacji w Chałupkach (Śląskie) odblokowały w poniedziałek przed południem PKP Polskie Linie Kolejowe. Ze względu na sytuację w Czechach nadal nie jest możliwy wjazd pociągów do tego kraju ani przez Chałupki, ani przez Zebrzydowice.
Gwałtownie pogorszyła się sytuacja powodziowa w Ostrawie w Czechach. Woda przerwała w kilku miejscach wały przeciwpowodziowe i przed południem wdarła się na ulice dzielnicy Przivoz na prawym brzegu Odry. Szacuje się, że może być niezbędna ewakuacja nawet tysiąca osób.
W Lublinie, Chełmie, Zamościu i Białej Podlaskiej rozpoczęły się w poniedziałek zbiórki darów dla mieszkańców obszarów dotkniętych powodzią. Potrzebna jest m.in. woda pitna i środki czystości.
Prezydent Lublina Krzysztof Żuk zachęcił mieszkańców do udziału w zbiórce, która prowadzona jest na terenie miasteczka ruchu drogowego przy Al. Zygmuntowskich 4. Dziś akcja potrwa do godz. 18, natomiast od wtorku do piątku prowadzona będzie w godz. 7-18; w sobotę w godz. 10-14.Mieszkańcy Chełma mogą przynosić wsparcie na parking przy Urzędzie Miasta dziś do godz. 20.
W Białej Podlaskiej koce, ręczniki, sucha żywność, woda pitna i środki czystości ofiarowane przez mieszkańców są składowane w magazynach Zakładu Gospodarki Lokalowej przy ul. S. Żeromskiego 5. Jak podał prezydent miasta Michał Litwiniuk, w poniedziałek akcja potrwa do godz. 21, a we wtorek odbędzie się w godz. 7-21.W Zamościu najpilniejsze artykuły zbierane są do wtorku w siedzibie Straży Miejskiej w ratuszu.
Caritas Archidiecezji Gdańskiej rozpoczął zbiórkę najpotrzebniejszych rzeczy dla osób dotkniętych powodzią na południu kraju. Zbieramy wodę w zgrzewkach, żywność długoterminową, środki czystości, a także przedmioty potrzebne do porządkowania po powodzi – powiedział dyrektor gdańskiego Caritasu ks. Andrzej Wiecki.Działają trzy punkty, do których można przynosić najpotrzebniejsze produkty: w Centrum Pomocowym Caritasu im. św. o. Pio przy ul. Jęczmiennej w Gdyni, w Centrum Pomocowym Caritasu im. św. Jana Pawła II przy ul. Fromborskiej w Gdańsku i w Centrum Wolontariatu Caritasu przy ul. Jesionowej w Gdańsku.
Jesteśmy gotowi do uzbierania odpowiedniej kwoty na pomoc osobom poszkodowanym powodzią - zapewnił w poniedziałek wiceszef MSWiA Wiesław Szczepański (Lewica). Wiceminister wskazał, że rząd dysponuje środkami na usuwanie skutków klęsk żywiołowych.
Wiceminister przekazał, że w poniedziałek spotka się z wiceszefem MSWiA Maciejem Duszczykiem w sprawie wniosku o wypłatę środków Unii Europejskiej z Funduszu Solidarności, który służy wspieraniu odbudowy po klęskach żywiołowych. - Zdaję sobie sprawę, że to będzie kilkanaście milionów euro, ale one będą przeznaczone na kwestie pomocy straży pożarnej i jednostkom, które dzisiaj walczą z powodzią - stwierdził. Zapowiedział również, że w ciągu najbliższych 12 tygodni rząd wystąpi o kolejne fundusze UE.
W Dreźnie w Saksonii na wschodzie Niemiec wody rzeki Łaby podnoszą się. W poniedziałek rano poziom wody wyniósł 5,62 m. Przewiduje się, że we wtorek rano Łaba przekroczy 6 m, a w środę wieczorem osiągnie najwyższy poziom.Portal Tagesschau wskazał, że obecnie większość zawalonej części mostu Caroli w Dreźnie znajduje się pod wodą.
Po konsultacji z szefami klubów rady miejskiej prezydent Suwałk (Podlaskie) Czesław Renkiewicz zadecydował, że samorząd przekaże pomoc finansową dla zalanej w wyniku powodzi Nysy – poinformował w poniedziałek magistrat. Nie podano, jaka to będzie kwota.
- Będziemy chcieli wesprzeć miasto finansowo. Obecnie praktycznie całe jest zalane. Nie ma tam prądu, nie działają żadne sieci. Od rana próbuję nawiązać kontakt z władzami Nysy – powiedział Renkiewicz.
Dodał, że pieniądze przekazane z budżetu Suwałk Nysa będzie mogła przeznaczyć na najpilniejsze potrzeby. - Określimy formę współpracy na podstawie stosownego porozumienia – podkreślił prezydent Suwałk.
Tusk: będę rozmawiał z premierami państw dotkniętych powodzią, będziemy skłaniali UE do finansowania szkód
Tusk o pomocy powodzianom: 8 tys. zł z tytułu pomocy społecznej i 2 tys. zł zasiłku powodziowego.
Tusk: jak zapowiadałem - zwróciłem się do ministra finansów. Mamy zapewnioną rezerwę miliarda złotych. Minister zapewnił mnie, że środków na pomoc nie zabraknie.
Premier Donald Tusk o wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej: zawsze apelowałem, że jeśli jest wezwanie do ewakuacji, to żeby tego nie lekceważyć.
Na Kontakt 24 wysyłacie Wasze relacje z zalanych terenów
Boisko i budynek klubowy piłkarskiego klubu Granica Ruptawa (dzielnica Jastrzębia-Zdroju) zostały zalane przez płynącą obok rzekę. - Budynek to dramat. Straciliśmy wszystko, co było w środku, mury nasiąkły wodą - powiedział wiceprezes Granicy Artur Nowak.Piłkarze tego klubu występują w rybnicko-raciborskiej grupie klasy okręgowej. Rozgrywki w tym regionie zostały zawieszone.
- Rzeka zmieniła koryto, płynęła przez murawę, niosąc to, co zabrała wcześniej - kamienie, drewno i inne rzeczy. Po otwarciu drzwi z szatni wylała się woda, która oczywiście nie była czysta - opisał Nowak.
Ukraina musi pomóc Polsce w walce z powodzią tak samo, jak Polska z otwartym sercem ratowała Ukraińców w pierwszych dniach inwazji Rosji – oświadczyła w poniedziałek wiceprzewodnicząca Rady Najwyższej, parlamentu Ukrainy, Ołena Kondratiuk.Kondratiuk poinformowała, że władze ukraińskie podjęły decyzję o wysłaniu do Polski wyspecjalizowanych w walce z powodzią jednostek Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS).
W słowackiej stolicy trwają prace przy montażu specjalnych barier mających chronić dzielnice położone w sąsiedztwie rzeki. Zamknięta została licząca ok. 20 km droga prowadząca od dzielnicy Devinska Nova Ves do centrum miasta. Mieszkańców domów znajdujących się wzdłuż ulic obok Morawy, a później Dunaju zostali uprzedzeni o możliwej ewakuacji.Nieprzejezdne są drogi na zachodzie Słowacji. Zamknięto jedno z przejść granicznych między Czechami a Słowacją.
W Bratysławie wody w Dunaju wciąż się podnoszą. W poniedziałek w południe poziom wody przekraczał 9 m; rekord to ponad 10 m. Od rana na całym zachodzie Słowacji i w stolicy padają deszcze, ale ich intensywność jest mniejsza, jak w czasie weekendu.
Meteorolodzy ostrzegają, że opady deszczu w połączeniu z nasyconą glebą i niskimi temperaturami, które ograniczają parowanie rzek, mogą spowodować ponowny wzrost poziomu wody tam, gdzie sytuacja się uspokoiła. W regionie Małych Karpat, Zahoria i Myjavy po wczorajszych maksymalnych wartościach poziom wody w większość potoków spada, ale ze względu na ilość opadów sytuacja jest poważna.
Według ekspertów fala kulminacyjna na Dunaju nadejdzie we wtorek rano. Poziom wody w Dunaju na wysokości Bratysławy w dużej mierze zależy od przepływów na rzece w jej austriackim odcinku.
Sytuacja hydrologiczno-meteorologiczna i prognozy dla Gorzowa Wlkp. są pozytywne i nie powinny budzić obaw mieszkańców. Władze miasta uruchomiły sztab koordynujący pomoc dla ofiar powodzi na południu Polski - poinformował Dariusz Wieczorek z Wydziału Promocji i Informacji UM Gorzowa Wlkp.- Poziom Warty jest niski. Dziś wynosi 193 cm, a stan ostrzegawczy jest ogłaszany przy 390 cm, stan alarmowy po przekroczeniu 490 cm. Zarówno Warta, jak i zbiornik retencyjny w Jeziorsku mają poważne rezerwy. Obecnie nic nam nie grozi - zapewnił cytowany w komunikacie prezydent Gorzowa Wlkp. Jacek Wójcicki.
- Jesteśmy gotowi przyjąć państwa w suchym miejscu - przekazał burmistrz.
Burmistrz Paczkowa wzywa mieszkańców 13 ulic do ewakuacji.
- Zniszczony przepust powodziowy na zaporze Topola. woda w niekontrolowany przepływa do zbiornika Kozielno i dalej - na Otmuchów - przekazał burmistrz Paczkowa.
Uszkodzenie nie zmienia najprawdopodobniej sytuacji powodziowej poniżej Kozielna - dodał burmistrz.
Stan klęski żywiołowej zostanie wprowadzony na terenach objętych powodzią na maksymalnie 30 dni - wynika z projektu rozporządzenia Rady Ministrów.
Na Dolnym Śląsku powstają huby pomocy dla osób poszkodowanych przez powódź. Urząd marszałkowski uruchomił dwa miejsca zbiórek artykułów pierwszej potrzeby – we Wrocławiu i Wałbrzychu. Wodę, żywność i wodę butelkowaną zbierają też przedstawiciele Urzędu Miasta Wrocławia.We Wrocławiu miejsce zbiórki jest w Dolnośląskim Centrum Druku 3D przy ul. Tynieckiej 2. W Wałbrzychu zbiórka prowadzona jest na terenie Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej przy ul. Stacyjnej 12. Dary można przekazywać też do siedziby urzędu przy ul. Walońskiej 3.
Hub we Wrocławiu jest czynny od godz. 7.00 do godz. 19.00, a w Wałbrzychu przez całą dobę. Osobne miejsca, do którego można przywozić dary, uruchomiły władze Wrocławia. Punkt zlokalizowany jest na stadionie miejskim przy al. Śląskiej 1.
Hołownia: wszyscy przewodniczący klubów i koła zgodzili się, żeby zasiąść w komitecie, który zajmie się pomocą powodzianom. Błaszczak się jeszcze zastanawia, ale rozumiem, że będzie jedność.
Hołownia: od godz. 11 rusza zbiórka darów dla poszkodowanych przez powódź - zarówno dla posłów i pracowników Sejmu, jak i dla osób z zewnątrz. Będzie rozstawiony specjalny namiot.
Hołownia: jesteśmy gotowi, że zwołam na jutro specjalne posiedzenie Sejmu, które zajmie się tylko regulacjami w sprawie powodzi. Jesteśmy gotowi, żeby nie było żadnej zwłoki. Organy państwa działają w pełnej harmonii.
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia podziękował wszystkim, którzy "często od kilkudziesięciu godzin" pomagają potrzebującym. - Jako politycy musimy zrobić wszystko, żeby wam pomóc - mówił.
- Wszyscy czujemy, że to jest ten moment, w którym powinniśmy stanąć razem i okazać się po prostu ludźmi, którzy troszczą się o tych, którzy stracili dobytki - dodał.
Trwa ewakuacja pozostałych pacjentów, którzy są leczeni w szpitalu w Nysie. W niedzielę przewieziono 47 pacjentów do szpitali w Krapkowicach, Strzelcach Opolskich i Opolu – przekazał w poniedziałek Narodowy Fundusz Zdrowia.W mediach społecznościowych NFZ napisał, że pacjentów przyjmą szpitale w woj. opolskim i w innych regionach.
Oświęcimscy policjanci otrzymali trzy zgłoszenia o młodych ludziach, którzy niebezpiecznie zachowywali się nad brzegami wezbranej Soły i Wisły – podała rzecznik oświęcimskiej policji asp. szt. Małgorzata Jurecka.Rzecznik powiedziała, że w niedzielę po południu mieszkanka Oświęcimia poinformowała funkcjonariuszy o kilku nastolatkach, którzy weszli po pas do Soły w rejonie bulwarów miejskich. Kolejne zgłoszenie mówiło o osobach, które podeszły zbyt blisko progu wodnego na Wiśle w Dworach. Trzecie – o osobach, które nielegalnie weszły na teren nadbrzeżny należący do elektrowni wodnej w Oświęcimiu.Na zgłoszenia reagowali policjanci. "Być może dzięki tym informacjom udało się uniknąć tragedii, a przy tym uniknęliśmy wszczęcia akcji poszukiwawczej w chwili, gdy służby udzielają pomocy osobom poszkodowanym w powodzi" – powiedziała Jurecka.
Sutryk: dziś najważniejsze jest zabezpieczenie miejsc, które obsługują infrastrukturę krytyczną.
Co z wodą pitną? Sutryk: można śmiało z kranówki korzystać. We Wrocławiu kranówka jest zdatna, nadaje się do picia.
Sutryk: dziś od godz. 12 dodatkowo będzie wydawany piasek i worki. To nie są worki na sypanie wałów. To dla chętnych mieszkańców. Każdy obywatel powinien zabezpieczyć swoje nieruchomości. My swoje rezerwy na umacnianie wałów mamy w osobnej puli.
Sutryk: dziś zrzuty wody z Nysy i ze zbiornika w Raciborzu. Właściwe zarządzanie tymi zbiornikami jest szalenie ważne. Spodziewamy się fali szczytowej w środę, około godziny 18. Wysoka fala przez Wrocław będzie przechodziła przez kilka dni.
Sutryk: chcemy przygotować się na najgorszy scenariusz.
Sutryk: o godz. 11 pierwszy raport z tego, co zostało wykonane i co przed nami.
Sutryk: wczoraj wydałem odpowiednie dyspozycje dla służb. Każda instytucja, służba musi podjąć szereg zadań. To ponad 250 czynności.
Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia: woda opada, nie ma opadów deszczu. Wczoraj ogłosiliśmy alarm przeciwpowodziowy, który zakłada przyjęcie scenariusza najgorszy scenariusz. Mamy traumy z lat 1997 i 2010.
Reporterka TVN24 Natalia Madejska relacjonowała, jak wygląda aktualnie sytuacja w Czechowicach-Dziedzicach w województwie śląskim. Przekazała, że w większości miasta sytuacja się stabilizuje, ale z problemem wielkiej wody muszą się zmierzyć mieszkańcy terenów nad rzeką Iłownica.
- Ta wielka woda, która przyszła tutaj wczoraj w nocy, stoi do tej pory. Jak usłyszałam dzisiaj od burmistrza Czechowic-Dziedzic to konkretny teren, (...) tak zwany bezodpływowy. Ta woda sama stąd nie odpłynie, opada bardzo wolno - mówiła reporterka.
- Jak usłyszałam dzisiaj od burmistrza Czechowic-Dziedzic, to jest tak, jakby musieć wypompować całe jezioro. Takich słów użył, kiedy zapytałam, jak długo może potrwać (wypompowanie wody - red.). Kiedy tutaj ta woda opadnie, nikt nie wie - dodała.
W poniedziałek o godz. 14 premier Donald Tusk weźmie udział w sztabie kryzysowym we Wrocławiu.
W południe, przed wylotem do Wrocławia, premier wypowie się na konferencji prasowej. Prawdopodobnie poinformuje wówczas o decyzji rządu ws. wprowadzenia stanu klęski żywiołowej na terenach objętych powodzią.
"W obliczu klęski żywiołowej, która ma miejsce w Polsce, Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy uruchamia w tym momencie swoje środki w wysokości 40 milionów złotych na zakup środków pierwszej potrzeby.
Apel nasz kierujemy do Centrum Zarządzania Kryzysowego, powołanego w zaistniałej sytuacji i stawiamy się do jego dyspozycji. W razie pilnej potrzeby jesteśmy także gotowi uruchomić zbiórkę na ten cel" - poinformował Jurek Owsiak, prezes fundacji WOŚP na swoim Facebooku.
Ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska zapowiedziała w poniedziałek w Opolu, że pierwsza transza pomocy dla obszarów dotkniętych powodzią ma wynieść 21 mln zł w formie dotacji z Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Z powodu powodzi PKP Intercity odwołało szereg pociągów, jadących przez tereny dotknięte żywiołem, część skierowano na objazdy; w kilku przypadkach dostępna jest komunikacja zastępcza. Kilkadziesiąt połączeń odwołały także Koleje Dolnośląskie.
Wojewoda śląski Marek Wójcik: pogoda się poprawiła, więc uważam, że nie będzie sytuacji, która zagroziłaby życiu lub zdrowiu. Natomiast mamy bardzo dużą ilość w ciekach wodnych. Dziś musimy się skupić na zabezpieczeniu infrastruktury, żeby nie doszło do wylania wód.
"Żandarmeria Wojskowa włączy się w działania prewencyjne z policją. Żołnierze i funkcjonariusze będą wspólnie zabezpieczać i chronić dobytek osób, które zostały zmuszone, aby opuścić swoje domy i firmy" - przekazał Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MON.
Rada Ministrów przygotowuje też pomoc finansową dla poszkodowanych. Premier zlecił ministrowi finansów przygotowanie środków na pomoc doraźną i usuwanie skutków powodzi. Wypłatę zasiłków koordynować będą wojewodowie, a wypłacać je będą gminy.
- Jeszcze wczoraj zostali zobowiązani przeze mnie, by jak najszybciej i w maksymalnie uproszczony sposób doprowadzić do wypłaty zasiłków - powiedział w niedzielę w Katowicach minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak.
Rząd zamierza wprowadzić stan klęski żywiołowej. Premier Donald Tusk poinformował w niedzielę, że zlecił przygotowanie rozporządzenia Rady Ministrów w tej sprawie.Stan klęski żywiołowej ma objąć tereny dotknięte powodzią, trwają w tej sprawie konsultacje z wojewodami - poinformował w poniedziałek w radiowej Jedynce wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek.
Odwołane zajęcia w ponad 350 placówkach oświatowych. Czytaj na tvn24.pl:
Czeska policja poinformowała w poniedziałek o pierwszej, potwierdzonej ofierze śmiertelnej powodzi. Mężczyzna utonął w rzece Krasovka w pobliżu miejscowości Bruntal w województwie morawsko-śląskim. W tym samym regionie policja i strażacy poszukują siedmiu osób.
Prognozy przewidują, że opady w Czechach nie będą już tak intensywne, jak w czasie weekendu. Będzie padać, ale deszcze przemieszczają się ze wschodu na zachód i na południe - podał Instytut Hydrometeorologiczny. Mniej będzie padać w Karkonoszach i Jesionikach, więcej na Szumawie. Zdaniem ministra środowiska Petra Hladika najtrudniejsza sytuacja będzie w południowych Czechach. W dorzeczu Odry wody zaczęły opadać, pogorszyła się natomiast sytuacja w dorzeczu Morawy.
- Sytuacja w powiecie kłodzkim jest bardzo trudna. Głównie ewakuujemy ludzi. Ratujemy życie ludzkie, bo to teraz jest najważniejsze. Nie ma czasu na inne działania typu wypompowywanie wody czy inne zadania - powiedziała mł. asp. Przytarska.
Zaapelowała do mieszkańców zagrożonych i zalanych terenów, by nie zwlekali z decyzją o ewakuacji z domu czy w ogóle z miejscowości, ponieważ zbyt późna decyzja komplikuje akcję ratowniczą.
- Ludzie czasem mają pretensję, że długa czekają na ewakuację. Jednak powinni patrzeć, co się dzieje i wcześniej się decydować. Potem taka ewakuacja to znacznie większe wyzwanie. Są miejsca w Kotlinie jak np. Stronie Śląskie, Lądek-Zdrój, gdzie nie ma żadnej łączności. Tam nasze działania są utrudnione - powiedziała strażaczka.
Teraz już tylko ewakuujemy ludzi. Ratowanie życia jest najważniejsze. Na inne działania, np. wypompowywanie wody, nie ma czasu - powiedziała mł. asp. Natalia Przytarska z PSP z Kłodzka. Dodała, że służby wykorzystują specjalistyczny sprzęt m.in. helikoptery, amfibie.
IMGW poinformował na platformie X, że sytuacja meteorologiczna poprawia się, ale ta hydrologiczna wciąż pozostaje niebezpieczna.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformował w poniedziałek rano, że stan alarmowy notuje się obecnie na 92 stacjach hydrologicznych, a ostrzegawczy - na 34. Dla zlewni rzek na południu Polski aktualne pozostają ostrzeżenia hydro trzeciego stopnia.
Szefowa MEN została zapytana w poniedziałek w radiu TOK FM, jak wygląda praca szkół na zalanych terenach. - Od kuratorów z czterech województw wiemy, że wczoraj wieczorem około 420 szkół było zamkniętych, ale już dzisiaj rano spływają informacje o kolejnych zamkniętych placówkach edukacyjnych" - powiedziała Nowacka. Wśród powodów tego stanu wymieniła zalania, brak możliwości dojazdu bądź wykorzystywanie tych obiektów jako miejsc ewakuacji bądź pracy operacyjnej służb.
Minister edukacji narodowej Barbara Nowacka powiedziała w radiu TOK FM, że w subwencji oświatowej jest rezerwa finansowa na wypadek powodzi. Dysponuje też osobnym funduszem rządowym na pomoc dzieciom poszkodowanych przez powódź. Zapowiedziała, że będzie również rozmawiać z szefem resortu finansów o dodatkowych środkach.
Szefowa Kancelarii Prezydenta Małgorzata Paprocka zapowiedziała, że w poniedziałek skieruje pismo do ministra finansów w sprawie przeglądu budżetu pod kątem przekazania środków na zwalczanie skutków powodzi.
- To gest solidarności z osobami dotkniętymi tym strasznym kataklizmem - podkreśliła.
Powoli opada woda na rzekach w powiecie karkonoskim oraz w Jeleniej Górze, gdzie cześć ulic nadal jest zalana - wynika z relacji rzecznika jeleniogórskich strażaków kpt. Krzysztofa Zakrzewskiego. Najtrudniejsza sytuacja jest w Łomnicy i Mysłakowicach.W niedzielę w Jeleniej Górze wody rzeki Bób wylały w kilku kwartałach miasta. - Wczoraj i w nocy znaczna część miasta została przytopiona, kilka dzielnic, w tym Cieplice, centrum miasta, kilka ulic. Nadal woda stoi na newralgicznym skrzyżowaniu - Jana Pawła - Grunwaldzka - powiedział kpt. Zakrzewski.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w poniedziałek, że w ciągu minionej doby udało się ewakuować 2600 osób z zagrożonych powodzią miejsc. Podziękował też żołnierzom, strażakom i policjantom, którzy pomagają w ewakuacjach."Dziękuję wszystkim, którzy pomagają w ewakuacjach w zagrożonych miejscach – żołnierzom, strażakom, policji" - napisał minister na platformie X.
Przywrócony został ruch na przebudowywanym moście nad Wisłą w ciągu ruchliwej drogi wojewódzkiej 933. To trasa pomiędzy Brzeszczami i Pszczyną – podała w poniedziałek rano rzecznik oświęcimskiej policji asp. szt. Małgorzata Jurecka.Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie informował, że decyzja o zamknięciu przeprawy w niedzielę wieczorem podyktowana była wysokim stanem wody oraz zapowiadanymi kolejnymi opadami deszcz
Z powodu wysokiego stanu wody na rzece Nysa Kłodzka zamknięto przejazd mostem w Malerzowicach Wielkich, w ciągu drogi krajowej nr 46 - poinformował dyżurny GDDKiA w Opolu.
Powodem jest wysoki stan wody na Nysie Kłodzkiej.
W poniedziałek służby drogowe przywróciły ruch na moście w Prudniku, który był zamknięty z powodu wysokiego stanu wody w rzece Prudnik - poinformował dyżurny GDDKiA w Opolu.W niedzielę, z powodu wysokiego stanu wody, zamknięto ruch na moście w Prudniku, w ciągu drogi krajowej nr 40, w kierunku na Głogówek. Jak przekazał w poniedziałek dyżurny GDDKiA w Opolu, po ustabilizowaniu sytuacji powodziowej ruch na moście został przywrócony.
Ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska poinformowała, że w poniedziałek spotka się z szefami Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z województw dotkniętych powodzą w sprawie uruchomienia pierwszej pomocy finansowej.- To będzie pewnie kilkadziesiąt mln zł w dotacjach i drugie tyle w pożyczkach na likwidację skutków powodzi - powiedziała Hennig-Kloska w telewizji Polsat News.
Do sytuacji w dolnośląskim Wleniu odniósł się w rozmowie z RMF FM Tomasz Buciak, komendant tamtejszej Ochotniczej Straży Pożarnej, a jednocześnie przewodniczący rady miasta gminy Wleń. Jak stwierdził, strażacy próbują dotrzeć do podtopionych miejsc, ale jest to bardzo trudne.
- Jeździmy po wszystkich ulicach - jest rynek zalany, 3/4 miasta jest zalane. Patrzymy, w których miejscach możemy w razie czego podjąć jakąś ewakuację ludzi. Zaczynają dzwonić (mieszkańcy), ale tak naprawdę my nie mamy w niektórych miejscach jak dojechać, bo woda jest naprawdę wysoka - na razie muszą sobie radzić sami - powiedział Tomasz Buciak.
Tak rano wygląda Kłodzko:
Burmistrz Kłodzka Michał Piszko: Na ten moment straty szacujemy na 21 mln zł
- Na ten moment mogę oszacować straty związane z Ośrodkiem Sportu i Rekreacji w Kłodzku. Wiem, ile w niego zainwestowaliśmy. Aktualnie szkody powodziowe szacujemy na 21 mln zł - powiedział burmistrz Kłodzka Michał Piszko w RMF FM.
Szacunek strat powodziowych powinniśmy poznać za około 3 dni.
Wcześniej apel do mieszkańców zalanych terenów wystosował GIS.
Prezydent Opola ogłosił alarm przeciwpowodziowy od godziny 3 w nocy z niedzieli na poniedziałek.
W zarządzeniu prezydenta w sprawie ogłoszenia alarmu przeciwpowodziowego zaznaczono, że władze będą śledzić poziom wody w Odrze i Małej Panwi, monitorować stan wałów przeciwpowodziowych. Uruchomiono też Powiatowy Zespół Zarządzania Kryzysowego.
Klimczak: trzeba realnie patrzeć na rzeczywistość, która nas otacza. Sytuacja jest tak dynamiczna, że trzeba realnie patrzeć na to, co się dzieje w naszym państwie. Stan klęski żywiołowej nie ma na celu podnoszenia jakiegoś dodatkowego alertu, ma przede wszystkim wysłać dobrą informację do mieszkańców, do samorządu, do wszystkich instytucji, które zajmują się ratowaniem i przyszłą odbudową, że będzie łatwiej. Stan klęski żywiołowej pozwoli nam na ułatwienie procedur i przyspieszenie procedur w ramach, których będziemy odbudowywać tamtą część naszego kraju.
Klimczak ws. sytuacji na kolei: staramy się, żeby utrudnienia miały charakter lokalny czy regionalny.
Klimczak o zbiorniku w Raciborzu: ma bardzo dużą rezerwę powodziową, to uspokaja.
Klimczak: zagrożenie wciąż istnieje, mam nadzieję, że najgorsze już za nami.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak w "Rozmowie Piaseckiego": każda miejscowość jest w innej sytuacji, służby pracują nad zabezpieczeniem przed kolejnymi falami powodziowymi.
Z powodu rozlewiska wody powstałego na skutek opadów deszczu w Rawiczu (woj. wielkopolskie), w poniedziałek nad ranem zablokowana została droga krajowa nr 36. Kierowcy muszą korzystać z objazdów.Dyżurny Punktu Informacji Drogowej poznańskiego oddziału GDDKiA przekazał, że około godz. 3, na 5. kilometrze trasy, na odcinku pomiędzy Rawiczem a Sarnówką, z powodu rozlewiska wody powstałego na skutek opadów deszczu trasa została zablokowana.Strażacy przepompowują wodę na pobliskie pola. Na czas trwania akcji zostały wytyczone objazdy ulicami Rawicza. W ocenie GDDKiA, utrudnienia w ruchu mogą potrwać do godz. 11.
- Na ten moment ewakuowano 3194 osób. Czasem są to podwójne ewakuacje - powiedział w Radiu RMF24 Maciej Awiżeń, wojewoda dolnośląski.
Sytuacja w województwie dolnośląskim zmienia się z minuty na minutę. Kolejne miejscowości są zalewane, a ludzie ewakuowani. Jak szacują hydrolodzy, fala powodziowa dotrze do Wrocławia we wtorek.
Rząd na dzisiejszym posiedzeniu wprowadzi stan klęski żywiołowej na terenach dotkniętych powodzią - poinformował w Programie 1 Polskiego Radia Czesław Mroczek, wiceminister spraw wewnętrznych.
Stan wody w rzekach w Polsce. Poziom wody w rzekach w związku z ulewnymi opadami deszczu ciągle rośnie. Najtrudniejsza sytuacja jest na południowym zachodzie.
Najnowsze informacje w tvnmeteo.pl:
W poniedziałek rano Zych opowiadał na antenie TVN24, jakie szkody przyniosła powódź. Przyznał, że walka z żywiołem była trudna, ale "Wleń jeszcze na razie się obronił". - Mamy już duże straty, bo hala szkolna jest mocno zalana, piwnice szkoły, w której znajduje się aula szkolna są zalane na kilka metrów. Uszkodzona jest kotłownia, na pewno dzieci szybko nie pójdą do szkoły - mówił burmistrz.
Przekazał, że trudniejsza sytuacja jest w mniejszych miejscowościach w gminie.
W niedzielę wieczorem woda wdarła się do szpitala w Nysie. Potrzebna była ewakuacja. Zdecydowano o ewakuacji części pacjentów, którą rozpoczęto od ciężarnych kobiet. Sytuację relacjonował Wojciech Bojanowski z TVN24.
Rada Ministrów przygotowuje też pomoc finansową dla poszkodowanych. Premier zlecił ministrowi finansów przygotowanie środków na pomoc doraźną i usuwanie skutków powodzi. Wypłatę zasiłków koordynować będą wojewodowie, a wypłacać je będą gminy.
W poniedziałek o godz. 9 odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów w związku z sytuacją powodziową. Rząd zamierza wprowadzić stan klęski żywiołowej. Wczoraj premier Donald Tusk poinformował dziś, że po konsultacji z odpowiednimi ministrami i służbami zlecił przygotowanie rozporządzenia Rady Ministrów w tej sprawie.
W niedzielę wieczorem władze miasta Brzeg w województwie opolskim ogłosiły ewakuację mieszkańców obszaru zagrożonego zalaniem.
"W związku z coraz trudniejszą sytuacją i przyrastającym poziomem wody w Odrze oraz niepokojącymi prognozami, jesteśmy zmuszeni rozpocząć ewakuację mieszkańców zagrożonych zalaniem terenów
W tej chwili najbardziej zagrożone mogą być następujące ulice: Grobli, Plac Drzewny, Wał Śluzowy, Błonie, Nadodrzańska, Nadbrzeżna, Cegielniana i Strzelecka.
Osoby ewakuowane będą podejmowane spod domów, przygotowanym transportem. Osobom starszym i schorowanym zostanie udzielona pomoc. Ewakuacja rozpocznie się od godz. 22. Na miejscu działają już wszystkie służby" - poinformował w komunikacie urząd miasta.
"Potrzebę odebrania zwierząt do sprawowania opieki do czasu ustabilizowania sytuacji powodziowej należy zgłaszać do personelu schroniska Przytul Psisko. Zwierzęta będą tam zaopiekowane do czasu ustąpienia następstw powodzi. Zgłoszenia potrzeby odebrania zwierząt pod numerem telefonu: 535 955 515" - dodano.
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował w mediach społecznościowych, że zwróci się do Rady Warszawy o pomoc finansową na odbudowę dla Kłodzka i Nysy. Przekazał też, że rusza zbiórka najpotrzebniejszych teraz rzeczy dla powodzian.
"Naszym pierwszym odruchem jest solidarność. Po kontakcie z gminami poszkodowanymi przez powódź podjąłem decyzję, że zwrócę się do Rady Warszawy o przekazanie środków finansowych na odbudowę dla Kłodzka i Nysy na wskazane przez gminy projekty" - napisał włodarz stolicy.
Po godz. 1 w nocy starosta raciborski Grzegorz Swoboda razem ze strażą pożarną, policją i burmistrzem Nędzy zarządzili ewakuację mieszkańców ulicy Henryka Sienkiewicza w Kuźni Raciborskiej.
Telewizja Kłodzka informowała w niedzielę wieczorem, że w Gorzuchowie woda zabrała z drogi busa, w którym znajdują się dwie osoby. W Gołogłowach w wielkiej wodzie utknął samochód osobowy, w którym uwięzione zostały cztery osoby. Uwięzionym osobom pomogli strażacy.
Sołtys Pilchowic Amelia Żegadło powiedziała w poniedziałek o godz. 3 nad ranem, że dobrowolna ewakuacja z jej wsi odbyła się w niedzielę. Nie skorzystali z niej wszyscy mieszkańcy, ponieważ część z nich postanowiła pozostać we wsi.Służby apelują, by nie zwlekać z ewakuacją, gdy jest taka potrzeba.RCB przypomina mieszkańcom Dolnego Śląska i Opolszczyzny, by na terenach zalanych pić wyłącznie wodę butelkowaną.
Późnym wieczorem w niedzielę w Komendzie Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu odbyło się spotkanie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego we Wrocławiu.
"Prognozy są obiecujące. Opady powinny być już dużo mniejsze. W Nysie Kłodzkiej woda zaczyna delikatnie opadać. Trwają podsumowania i analiza sytuacji" - informował po godz. 22 Dolnośląski Urząd Wojewódzki.
Coraz trudniejsza jest sytuacja mieszkańców gmin Wleń i Lwówka Śląskiego - zbiornik na jeziorze Pilchowickim na rzece Bóbr jest już przepełniony i wykonywane są z niego kontrolowane zrzuty wody. Burmistrz Miasta i Gminy Wleń w nocy poinformował, że woda przelała się przez wały.
Policja w Wodzisławiu Śląskim poinformowała, że wczoraj po południu 41-kobieta, wracając z działek w Mszanie "wjechała w zalany odcinek drogi, wtedy jej samochód został porwany przez nurt rzeki Szotkówka".
Jak informowali policjanci, "kobieta na szczęście wydostała się z auta przez okno i powiadomiła służby. Pierwszy na miejscu był wodzisławski dzielnicowy, który zatroszczył się o wystraszoną i zziębniętą kobietę".
Na miejscu pracowały trzy jednostki straży pożarnej.
Przed godz. 3 dyżurujący w Urzędzie Gminy w Krzyżanowicach przekazał, że "sytuacja na tę chwilę jest stabilna”.
Sytuacja w Chałupkach w gminie Krzyżanowice, tuż przy granicy z Czechami, wzbudzała poważny niepokój mieszkańców i władz. W niedzielę poziom Odry w tej miejscowości przekraczał 700 cm, przy stanie alarmowym określonym na 420 cm.
Służby kryzysowe obawiały się, że kulminacyjna fala, spodziewana w nocy z niedzieli na poniedziałek, może przelać się przez wał. Lokalne władze wcześniej ewakuowały mieszkańców z najbardziej zagrożonych rejonów w sołectwach Chałupki i Zabełków.
Dzień dobry. W tvn24.pl relacjonujemy najważniejsze informacje na temat sytuacji powodziowej w kraju, ale także za granicą.