Prezydent Karol Nawrocki zwołał na 11 lutego posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jednym z tematów ma być kwestia - jak podał rzecznik prezydenta - "wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego".
W reakcji marszałek zwrócił się z prośbą o poruszenie również kontaktów Nawrockiego ze środowiskami pseudokibiców oraz jego relacji z trójmiejskim półświatkiem. Pismo w tej sprawie wysłał do Pałacu Prezydenckiego szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec.
Kalisz: to jest zabawa państwem
- To są krótkie spodenki, to jest dziecinada, zabawa państwem - ocenił w "Faktach po Faktach" w TVN24 adwokat Ryszard Kalisz, członek PKW i były szef MSWiA, komentując porządek obrad zaproponowany przez prezydenta.
- Oni, mówię o szefie BBN-u, o kancelarii prezydenta, cały czas są przekonani, że są tacy inteligentni, cwani, że wszystko zrobią - mówił Kalisz. - A Marek Siwiec pokazał, że jest cwańszy od nich - dodał.
Kalisz ocenił, że "zagrywka Marka Siwca była bardzo inteligentna". Jak dodał adwokat, na posiedzeniu RBN "prawdopodobnie nic by się nie wyjaśniło".
W sprawie przeszłości Nawrockiego, o którą prezydenta chciałaby zapytać kancelaria Sejmu, Kalisz zwrócił uwagę, że "prezydent może odpowiadać tylko przed Trybunałem Stanu". - Trybunał Stanu może się zająć nie tylko deliktami konstytucyjnymi, ale też wszystkimi innymi czynami zabronionymi - mówił.
- W związku z tym ja nie widzę żadnych przeszkód, żeby organy państwa prowadziły postępowanie w stosunku do tych zachowań, czynów, tego, o czym było głośno w trakcie kampanii prezydenckiej - ocenił adwokat.
Autorka/Autor: Kuba Koprzywa/akr
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Piotr Nowak