"Podcast polityczny" Arlety Zalewskiej i Konrada Piaseckiego można oglądać na żywo co środę o godzinie 9 w TVN24+ oraz jako wideo na żądanie.
Na 11 lutego Karol Nawrocki zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego, a na agendzie znalazł się punkt oficjalnie dotyczący "podjętych przez organy państwa działania, mające na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego". Zarzuty takich "kontaktów" wobec lidera Lewicy formułują prawicowe media. Podnoszą też kwestię niewypełnienia przez Czarzastego ankiety bezpieczeństwa - części potocznie nazywanej "wirówki", której dokonują służby specjalne.
W reakcji Kancelaria Sejmu oświadczyła, że "marszałek Sejmu objęty jest stałą, pełną ochroną kontrwywiadowczą" i "gdyby istniało jakiekolwiek zagrożenie, to odpowiednie służby już dawno by zareagowały". "Rada Bezpieczeństwa Narodowego ma charakter doradczy i polityczny" i "nie zastępuje służb, a te nie stwierdziły żadnych nieprawidłowości" - podkreślono.
W naszej ocenie sprawa jest prosta: z jednej strony otoczenie prezydenta Nawrockiego próbuje "wciągnąć" Czarzastego w przepychankę polityczną, poprzez kwestię niewypełnienia ankiety bezpieczeństwa. W taki sposób chcą pokazać, że marszałek Sejmu ma "problemy" z dostępem do tajemnic państwowych na tej samej zasadzie, co szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz.
Tylko że Czarzasty zgodnie z prawem ma teraz dostęp do wszelkich informacji niejawnych.