Francja, jak poinformował w poniedziałek prezydent Emmanuel Macron, zwiększy liczbę swoich głowic nuklearnych. Dodał, że kilka krajów europejskich, w tym Polska, jest zainteresowanych udziałem we francuskim programie odstraszania nuklearnego.
Polski premier Donald Tusk przekazał w później w mediach społecznościowych, że Polska prowadzi rozmowy z Francją i grupą najbliższych europejskich sojuszników w tej sprawie.
Generał o podniesieniu bezpieczeństwa
Generał brygady Jarosław Kraszewski, były szef Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, ocenił na antenie TVN24, że "jest to bardzo dobry pomysł".
- Jest to nam potrzebne do podniesienia naszego bezpieczeństwa narodowego w ujęciu systemowym i psychologicznym. Państwa, które są objęte takim parasolem, są państwami bardzo bezpiecznymi. To jest element budowania silniejszego niż dotychczas odstraszania, odporności państwa i jego narodu na różnego rodzaju działania hybrydowe, podprogowe przeciwnika - mówił.
Jego zdaniem "powinniśmy stać się jak najszybciej częścią tego parasola, który proponuje nam Francja, jednocześnie czyniąc wszystko, żeby dążyć do powstania narodowego programu atomowego w Polsce".
Generał został zapytany, co to oznacza dla Polski. - Jeżeli cokolwiek by się wydarzyło w okolicy naszych granic - mam tu na myśli sytuacje graniczące z konfliktem zbrojnym, czyli kryzys przeistaczający się w sytuację na progu wojny - Francja, wykorzystując swój potencjał, będzie mogła razić te cele po stronie przeciwnika atakującego bądź chcącego nas zaatakować, które spowodują u niego zachwianie całego konceptu, jak nas atakować, ile sił użyć - wyjaśnił. - Chodzi właśnie o taki parasol - dodał.
- Do czasu, gdy nie sprecyzujemy [kwestii udziału w programie - red.] Nuclear Sharing w ramach NATO i nie dorobimy się własnych rozwiązań w tym obszarze, jest to nam pilnie potrzebne - powtórzył Kraszewski.
Według niego, Francja dysponuje "bardzo dobrze rozwiązanym systemem użycia potencjału atomowego".
Według danych Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI), Francja dysponuje 290 głowicami nuklearnymi. Jej arsenał oparty jest na pociskach odpalanych z okrętów podwodnych i przenoszonych przez samoloty Rafale.
Autorka/Autor: Justyna Sochacka
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: YOAN VALAT/PAP/EPA