"Zobaczyłem autobus szkolny i pędzącą z góry ciężarówkę z naczepą"

Wypadek autokaru z pojazdem ciężarowym pod Konotopem
Zderzenie samochodu ciężarowego i autobusu, Konotop (woj. zachodniopomorskie)
Źródło: TVN24
W katastrofie drogowej pod Konotopem zginął kierowca autobusu, a 16 osób zostało rannych. Trwa proces, oskarżone są cztery osoby. Marcin B., kierowca ciężarówki, przed sądem w złożonym oświadczeniu przeprosił i wyraził "ubolewanie za skutki wypadku".

Na rozprawie stawił się wraz ze swoim obrońcą jeden z czterech oskarżonych, kierowca tira Marcin B. Dwóch reprezentował adwokat. Wszyscy oskarżeni odpowiadają przed sądem z wolnej stopy, ich obecność w sądzie nie była obowiązkowa.

Przewodnicząca rozprawie sędzia Sylwia Dorau-Cichoń słuchała świadków, w tym pokrzywdzonych w katastrofie drogowej, zdalnie, łącząc się z sądami rejonowymi w Łobzie, Choszcznie i w Wałczu.

- Siedziałem w około piątym rzędzie za kierowcą, przy oknie. Widziałem, że z naprzeciwka zjeżdża ciężarówka i widziałem naczepę, która zjechała na przeciwległy pas. Po chwili doszło do uderzenia w autobus naczepą - zeznawał 20-letni obecnie Paweł, który autobusem wracał do domu ze szkoły z Kalisza Pomorskiego.

Wypadek pod Konotopem
Wypadek pod Konotopem
Źródło: Kontakt 24/przemek_drawsko

Pokrzywdzony zapamiętał, że po około pięciu minutach od wypadku na miejscu było wojsko. On trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Stargardzie, następnie do Szpitala Zdroje w Szczecinie. Miał złamaną lewą rękę i żebro.

W sądzie przyznał, że w chwili zdarzenia nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. Dopytywany przez obrońcę Marcina B. o to, czy inni pasażerowie siedzieli w zapiętych pasach, odpowiedział, że nie wie. W postępowaniu przygotowawczym zeznał, że widział kierowcę ciężarówki, gdy z niej wysiadał. W sądzie go nie rozpoznał.

Oskarżony Marcin B. przed sądem w złożonym oświadczeniu przeprosił pokrzywdzonego i wyraził "ubolewanie za skutki tego wypadku".

Skutki zderzenia autobusu z pojazdem ciężarowym
Skutki zderzenia autobusu z pojazdem ciężarowym
Źródło: Kontakt 24/przemek_drawsko

Wśród słuchanych we wtorek świadków było także małżeństwo, które jechało samochodem za autobusem, gdy doszło do wypadku.

- Byłem pasażerem w samochodzie, którym kierowała moja żona. Kiedy krzyknęła, spojrzałem na drogę i zobaczyłem przed nami autobus szkolny i pędzącą z góry ciężarówkę z naczepą. W ciężarówce naczepa zaczęła zjeżdżać na przeciwległy pas, którym jechał autobus. Kierowca autobusu próbował uniknąć zdarzenia, zjechać na pobocze, ale naczepa w niego uderzyła. Doszło do zderzenia - zeznał pan Albert.

Podkreślił, że zna te drogi "doskonale" i wie, "jak są niebezpieczne". W jego ocenie, jako kierowcy z długoletnim stażem, kierowca ciężarówki jechał za szybko, ok. 90 kilometrów na godzinę. Pytany przez prokuratora o panujące warunki atmosferyczne przed wypadkiem, wskazał, że "jezdnia była mokra, śliska, tuż po mżawce". Świadek dopytywany przez obrońcę kierowcy tira, przyznał, że przed zdarzeniem drzemał, ale widział je i podtrzymuje swoje zeznania. W prokuraturze nie określił prędkości, którą w jego ocenie jechał tir, bo nie miał wówczas wiedzy, "jaka prędkość tam jest dopuszczalna".

Oskarżone są cztery osoby

W procesie, który przed Sądem Okręgowym w Koszalinie toczy się od 20 maja 2025 r., oskarżone są cztery osoby. 26-letni Marcin B., który był kierowcą tira, odpowiada przed sądem za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym. W ocenie Prokuratury Rejonowej w Drawsku Pomorskim nie dostosował jazdy do warunków pogodowych i do znaków ograniczenia prędkości, jechał za szybko, do tego niesprawnym pojazdem. Mężczyzna w chwili zdarzenia był trzeźwy.

Zderzenie autobusu z pojazdem ciężarowym
Zderzenie autobusu z pojazdem ciężarowym
Źródło: Kontakt 24/przemek_drawsko

O umyślne sprowadzenie realnego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym oskarżeni są właściciel firmy transportowej z Piły 30-letni Adam K., do której należał pojazd, oraz dwaj jej pracownicy: Roman K. i 27-letni Maksymilian F. Oni, według ustaleń śledztwa, faktycznie zarządzali transportem. To tej trójce prokurator Sławomir Domagała zarzucił dopuszczenie do ruchu pojazdu ciężarowego z niesprawną naczepą, która miała niesprawny układ hamulcowy, zniszczone ogumienie, nie miała ważnych badań technicznych, właściwej tablicy rejestracyjnej. Ta miała zostać podmieniona. Zdaniem prokuratora, oskarżeni działali wspólnie i w porozumieniu.

Akt oskarżenia obejmował jeszcze pracownika stacji diagnostycznej Jana S., któremu prokurator zarzucił potwierdzenie nieprawdy w dokumentach. Sprawę przeciwko niemu sąd warunkowo umorzył na dwa lata i zasądził od niego świadczenie pieniężne w kwocie 5 tys. zł.

Zderzenie ciężarówki z autobusem

Do wypadku doszło 13 września 2023 r. po godz. 16 na drodze wojewódzkiej nr 175 w pobliżu miejscowości Konotop (woj. zachodniopomorskie). Zderzyły się tam samochód ciężarowy z liniowym autobusem PKS, którym młodzież wracała do domów ze szkoły z Kalisza Pomorskiego.

W autobusie poszkodowanych zostało 17 osób, w tym najciężej kierowca. Został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala klinicznego w Szczecinie, gdzie zmarł 14 września 2023 r. Pasażerowie odnieśli średnie i lekkie obrażenia, w tym stłuczenia, wstrząśnienia mózgu i złamania. Kierowca tira nie odniósł żadnych obrażeń. Pierwsi na miejscu katastrofy byli polscy, amerykańscy i czescy żołnierze, którzy w tamtym czasie wyjeżdżali z pobliskiego poligonu. Oni udzielali pierwszej pomocy poszkodowanym.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowała Svitlana Kucherenko

Czytaj także: