PiS ukarze młodzieżówkę za wyzywanie Tuska?

 
Impreza młodzieżówki PiS w Sierakowie
Źródło zdj. gł.: "Fakt"
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Prawo i Sprawiedliwość wszczęła postępowanie wyjaśniające ws. głośnego już szkolenia swojej młodzieżówki. Chodzi o integracyjny wyjazd młodych działaczy, którzy - jak doniósł "Fakt" - przy alkoholu obrażali polityków PO, w tym premiera. - Jeżeli to prawda, to poniosą surowe konsekwencje - deklaruje sekretarz generalny partii Jarosław Zieliński i dodaje, że sam przepyta w tej sprawie uczestników szkolenia.

Młodzieżówka PiS spędziła ostatni weekend na wyjeździe w Sierakowie pod Poznaniem. Miało to być szkolenie, ale – jak przyznaje dziennikowi Maks Kraczkowski, organizator wyjazdu i poseł PiS – młodzież skupiła się na integracji. Zdjęcie (): 572985Zdjęcie (): 572987Zdjęcie (): 572988Zdjęcie (): 572989Zdjęcie (): 572984

"Fakt" pisze, że jego reporterzy słyszeli, jak przy wódce młodzi ludzie wykrzykiwali. Hasło "Jan Maria… popita", to najbardziej cenzuralne z tych, które cytują dziennikarze gazety.

Sprawa jest badana

Sekretarz generalny PiS Jarosław Zieliński poinformował we wtorek, że tego dnia wszczął postępowanie wyjaśniające ws. szkolenia. - Uznałem, że należy wszcząć postępowanie wyjaśniające i zażądać wszystkich informacji - powiedział Zieliński. Jak podkreślił, jego wiedza o tej sprawie pochodzi z mediów.

- Muszę, zanim wyrażę jakąś opinię, zarekomenduję władzom partii jakieś stanowisko, w pełni rozeznać sytuację - dodał.

Obrazili Tuska? Poniosą karę

Jeżeli okaże się, że którykolwiek z członków PiS dopuścił się obraźliwych wypowiedzi pod adresem Donalda Tuska, to poniesie surowe konsekwencje. Jarosław Zieliński, sekretarz generalny PiS

- Jeżeli okaże się, że którykolwiek z członków PiS dopuścił się obraźliwych wypowiedzi pod adresem Donalda Tuska, to poniesie surowe konsekwencje - dodaje Zieliński w rozmowie z dziennikiem.pl.

Pili, ale z umiarem

To są dorośli ludzie. Nic w tym złego, że 25-letni studenci spożyli jakąś ilość alkoholu. Marcin Porzucek, współorganizator inmprezy

Przyznaje, że na wyjeździe było ponad 80 osób. – Wszyscy starali się trzymać umiar. Nie mogę jednak wykluczyć, że ktoś coś krzyczał. Ja w każdym razie nic nie słyszałem. Być może "Fakt" ma jeszcze jakieś materiały, ale ja nie widziałem nic złego – tłumaczy.

Za karę zakaz wyjazdów

Jeżeli okaże się, że stadionowe odzywki skandowała młodzieżówka, wyciągniemy konsekwencje Maks Kraczkowski, PiS

Źródło: "Fakt", tvn24.pl, dziennik.pl, PAP

Czytaj także: