Bodnar: będą zarzuty w sprawie Pegasusa

Adam Bodnar
Bodnar: będą zarzuty w sprawie Pegasusa
Źródło: TVN24

- System Pegasus był narzędziem sprawowania władzy - ocenił w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 minister sprawiedliwości, prokurator generalny Adam Bodnar. Zapowiedział, że będą zarzuty w sprawie stosowania oprogramowania. Jak dodał, postępowanie "idzie w dwóch kierunkach".

Adam Bodnar zapowiedział w czwartek w "Rozmowie Piaseckiego", że będą zarzuty za stosowanie Pegasusa. Zapytany, czy będą zarzuty za to, że go w ogóle używano Pegasusa, czy za to, w jaki sposób go używano, odpowiedział, że "postępowanie idzie w dwóch kierunkach". - To znaczy, w tym kierunku indywidualnym, jeżeli chodzi o ocenę dotyczącą podejmowania decyzji w stosunku do konkretnych osób i wtedy to będzie bardziej odpowiedzialność poszczególnych funkcjonariuszy. I druga rzecz to jest, na ile w ogóle to oprogramowanie mogło być używane na terytorium Rzeczpospolitej - dodał.

Zaznaczył, że "to nie było oprogramowanie, gdzie my mieliśmy pełne władztwo nad tym, tylko było korzystanie z zewnętrznego, izraelskiego podmiotu".

Minister sprawiedliwości pytany był, czy jakiś polityk dostawał raporty ze stosowania Pegasusa i czy tę wiedzę wykorzystywano w działalności politycznej albo w kampanii wyborczej. - Na tym etapie mogę powiedzieć, że taki wątek też w tym postępowaniu jest badany. I nic więcej nie mogę powiedzieć - odpowiedział Bodnar.

Mówił, że "to było także narzędzie sprawowania władzy w tamtych czasach". Dodał, że "teraz widzimy wyraźnie, że jak się skończył Pegasus, to się zaczęła epoka druga, czyli tego oprogramowania Hermes kupionego przez Prokuraturę Krajową".

- I już z tych analiz, informacji, które zostały przekazane w mediach, czy z raportu Najwyższej Izby Kontroli, wynika, że ten Hermes był używany do takiego targetowania de facto politycznego - powiedział.

Pytany, czy dzisiaj polskie służby mają podobne narzędzia, odparł, że "nie mam świadomości, żeby miały takie narzędzia".

Inwigilacja Pegasusem

Pegasus to system, który został stworzony przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przy jego pomocy można nie tylko podsłuchiwać rozmowy z zainfekowanego smartfona, ale też uzyskać dostęp do przechowywanych w nim innych danych, np. maili, zdjęć czy nagrań oraz kamer i mikrofonów.

Według przekazanych dotąd m.in. przez NIK informacji system Pegasus został zakupiony jesienią 2017 r. dla Centralnego Biura Antykorupcyjnego, ze środków pochodzących w zasadniczej części (25 mln zł) z Funduszu Sprawiedliwości. Z informacji Prokuratora Generalnego przesłanej w ubiegłym roku do Sejmu i Senatu wynika, że w latach 2017-2022 kontrola operacyjna przy użyciu Pegasusa objęła 578 osób.

Badaniem sprawy systemu Pegasus zajmuje się w Prokuraturze Krajowej Zespół Śledczy numer 3. Postępowanie dotyczy przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych. Badana jest w nim między innymi kwestia legalności podejmowanych przy pomocy Pegasusa czynności operacyjno-rozpoznawczych, a także badane są okoliczności dotyczące sposobu jego wykorzystywania między innymi wobec przeciwników politycznych ówczesnej ekipy rządzącej oraz sposobu pozyskiwania materiałów o charakterze niejawnym.

W sierpniu 2024 roku w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości zarzut przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków, polegających na przekazaniu 25 milionów złotych ze środków tego Funduszu na zakup oprogramowania Pegasus dla CBA, usłyszał Michał Woś - obecnie poseł PiS, w przeszłości wiceminister w resorcie sprawiedliwości. Woś jako wiceszef MS złożył we wrześniu 2017 roku do resortu finansów wniosek o zmianę planu finansowego FS w celu przekazania 25 milionów złotych na zakup Pegasusa. Woś powiedział później, że zarzut jest "warty tej całej neoprokuratury", a dzięki jego decyzjom "państwo polskie zyskało narzędzie do zwalczania zabójców, siatek szpiegowskich".

Sprawą systemu Pegasus zajmuje się też sejmowa komisja śledcza, która bada, czy użycie tego oprogramowania inwigilacyjnego przez rząd, służby specjalne i policję w czasie kiedy rządziło PiS, było zgodne z prawem. Komisja ma też ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz.

Adam Bodnar
Dowiedz się więcej:

Adam Bodnar

Czytaj także: