Meksyk zmaga się obecnie z potężnym uderzeniem gorąca, obejmującym większość kraju, z temperaturami sięgającymi nawet ponad 45 stopni Celsjusza.
Zgodnie z planem ministerstwa edukacji, wakacje miałyby się zacząć 5 czerwca - na sześć dni przed Mundialem, którego współgospodarzem, razem z USA i Kanadą, jest Meksyk. Mecz otwarcia zostanie rozegrany 11 czerwca w mieście Meksyk.
Oznacza to, że wakacje rozpoczęłyby się ponad miesiąc wcześniej niż początkowo planowano - wedle pierwotnych postanowień rok szkolny miał zakończyć się 15 lipca.
Decyzja ta miałaby charakter bezprecedensowy w Meksyku. Jak podkreślają meksykańskie media, nigdy wcześniej na poziomie krajowym nie skracano roku szkolnego z powodu wysokich temperatur. Podobnych zmian nie wprowadzano również podczas wcześniejszych turniejów finałowych Mistrzostw Świata organizowanych w Meksyku - w 1970 i 1986 r.
Prezydentka Meksyku reaguje na protesty
Pomysł ministerstwa spotkał się z krytyką specjalistów ds. edukacji, rodziców i organizacji pozarządowych. Meksykański Krajowy Związek Rodziców nazwał to "poważnym błędem" i "uderzeniem w prawo do edukacji" milionów meksykańskich uczniów.
"Wykorzystywanie mistrzostw świata w piłce nożnej jako argumentu za skróceniem kalendarza szkolnego jest nie do przyjęcia. Edukacja naszych dzieci nie może być poświęcana z powodu wydarzenia sportowego, które odbędzie się jedynie w trzech z 2,5 tys. gmin kraju" - dodała organizacja.
W reakcji na tę krytykę prezydentka Meksyku Claudia Sheinbaum powiedziała w piątek na konferencji prasowej, że propozycja skrócenia roku szkolnego nie jest jeszcze ostateczna.
- Wielu Meksykanów kocha piłkę nożną i czeka na Mundial, dlatego pojawiła się propozycja wcześniejszego rozpoczęcia wakacji, ale musimy też wziąć pod uwagę liczbę dni nauki dzieci - zaznaczyła Sheinbaum.