"Trzeba mu ostro doje**ć". Onet: sędzia z ministerstwa dostarczał haki hejterce

Polska

Onet: sędzia z ministerstwa dostarczał haki na Markiewiczatvn24
wideo 2/35

Sędzia Jakub Iwaniec z Ministerstwa Sprawiedliwości miał dostarczać internetowej hejterce Emilii poufne informacje dotyczące przewodniczącego Iustitii Krystiana Markiewicza - napisał Onet. To kolejna publikacja opisująca sprawę, w związku z którą we wtorek Łukasz Piebiak ogłosił, że ustępuje z funkcji wiceministra sprawiedliwości.

NA ANTENIE TVN24 TRWA WYDANIE SPECJALNE

Portal Onet ustalił, że wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak ma stać za zorganizowanym hejtem wobec sędziów krytykujących zmiany w wymiarze sprawiedliwości wprowadzane przez Zjednoczoną Prawicę. Jedna z takich akcji miała skompromitować szefa Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" Krystiana Markiewicza, a inna - sędziego Iustitii Piotra Gąciarka. Onet napisał, że co najmniej 20 osób było wytypowanych do oczerniania.

Według portalu za rozsyłanie kompromitujących materiałów odpowiedzialna była współpracująca z Piebiakiem kobieta o imieniu Emilia (redakcja Onetu zna jej nazwisko, jednak go nie publikuje).

Kilkanaście godzin po poniedziałkowej publikacji Piebiak złożył rezygnację z pełnionej funkcji.

"Trzeba mu ostro doje**ć". Sędzia z resortu miał dostarczać haki na Markiewicza

We wtorek wieczorem Onet opublikował kolejny materiał dotyczący zorganizowanej akcji hejtu wobec sędziów.

Według informacji portalu sędzia Jakub Iwaniec, który od trzech lat pracuje w Ministerstwie Sprawiedliwości, "dostarczał internetowej hejterce Emilii haki na Krystiana Markiewicza, szefa stowarzyszenia Iustitia". Iwaniec - jak podaje Onet - był "prawą ręką Piebiaka" w resorcie, a "w 2017 r. przez kilka miesięcy był członkiem ministerialnego zespołu do spraw zwalczania mowy nienawiści".

Miał on - pozostając w bezpośrednim kontakcie z Emilią - "dostarczać jej dokumenty niekorzystne dla sędziów sprzeciwiających się zmianom w sądach, które potem kobieta ujawniała w mediach społecznościowych i wysyłała do mediów sprzyjających władzy".

Onet publikuje fragmenty wiadomości, jakie wymieniali między sobą Iwaniec i Emilia. Sędzia między innymi pisał w nich, że "przydałby się atak na Markiewicza", którego określił mianem "głównego rozgrywającego kasty", a także "alimenciarza z Iustitii".

"Trzeba mu ostro doje**ć" - napisał Iwaniec, cytowany przez portal.

Sędzia miał przekazać hejterce także informacje o dziecku szefa Iustitii.

"Udupiamy go na Maxa?"

Iwaniec sugerował, że Markiewicz ma romans. Podał Emilii nazwisko domniemanej kochanki, a także numery telefonu do niej i jej męża - również sędziego z Iustitii. Napisał: "Też sędzia. A on (Markiewicz - red.) to jeb*ka. Kawał ch*ja". "On ją zdradzał skur***l".

Według portalu Emilia i pracownik resortu sprawiedliwości "ustalają też, jak daleko mogą się posunąć w próbach dyskredytowania sędziego Markiewicza". Onet przytacza fragment korespondencji (pisownia oryginalna).

Emilia: Kuba. Udupiamy go na Maxa?

Emilia: Mam zgodę od górna?

Emilia: I pytanie czy ma z nią romans czy było to przed dzieckiem i obecną kobietą

Iwaniec: tak

Iwaniec: przed

Sędzia uprzedza hejterkę, by była ostrożna, bo ujawnienie tych informacji "to gra na kruchym lodzie".

Emilia: Co mi grozi?

Iwaniec: zależy co chcesz zrobić

Emilia: Przemyślę to i dam ci znać

Autor: ads//rzw / Źródło: Onet, tvn24.pl

Raporty: