Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz "dostała jednoznaczne zapewnienie" od Donalda Tuska. Chodzi o Szymona Hołownię
Wcześniej w poniedziałek Onet podał, że tego dnia Donald Tusk zwołał naradę liderów Koalicji 15 października, w której mieli uczestniczyć marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. "Moment jest szczególny. Od kilku dni coraz głośniej słychać o możliwych zmianach w rządzie i samej koalicji" - pisał Onet.
Szymon Hołownia ma wejść do rządu?
Onet podawał nieoficjalną informację, że Hołownia chciałby wejść do rządu i zostać ministrem kultury. To oznaczałoby, że to stanowisko utraciłaby Marta Cienkowska - również polityczka Polski 2050 (nie ma jednak mandatu posła).
Posłanka Polski 2050 Wioleta Tomczak powiedziała w poniedziałek w programie "Tak jest" w TVN24, że Pełczyńska-Nałęcz spotkała się w poniedziałek z Tuskiem i "dostała jednoznaczne zapewnienie", że rozmowa o tym, by były marszałek Sejmu i poseł Polski 2050 Szymon Hołownia miał wejść do rządu i objąć jakąkolwiek funkcję, w tym między innymi wicepremiera, "nie została potwierdzona". Dodała, że to zostało "wręcz zaprzeczone".
Do pogłosek dotyczących Hołowni odniosła się wcześniej sama Pełczyńska-Nałęcz. W niedzielę we wpisie w serwisie X oceniła, że byłoby to wyrzucenie ministry "bez żadnego trybu".
"Nawet jeśli byłoby w tym choć ziarnko prawdy i komuś takie fantazje chodziłyby po głowie - to proponuję się nie przyznawać. Bo po prostu obciach" - napisała.