W poniedziałek odbyła się druga tura wyborów na przewodniczącego Polski 2050. Głosowanie to zostało jednak unieważnione ze względu na problemy techniczne. Partia zdecydowała się też wystąpić do ABW i prokuratury, bo - jak przekazała - "z dużym prawdopodobieństwem miejsce miała zewnętrzna próba ingerencji w wewnętrzny proces wyborczy".
Pytania o bezpieczeństwo głosowania w pierwszej i drugiej turze wyborów część członków partii podnosiła już w grudniu. Dziennikarz TVN24 Wojciech Skrzypek dotarł do pisma kandydatów na szefa Polski 2050 z 21 grudnia 2025 roku, jakie skierowali do sekretarza generalnego partii Roberta Sitnika i przewodniczącego Krajowej Komisji Wyborczej w formacji, Maurycego Przyrowskiego.
Zostało ono podpisane przez Paulinę Hennig-Kloskę, Joannę Muchę, Ryszarda Petru i Michała Kobosko (który ostatecznie wycofał się z kandydowania). W liście poprosili "o szczegółowe wyjaśnienie, jaki system elektronicznego oddawania głosów będzie zastosowany w tych wyborach i jakie są gwarancje zachowania tajności i braku ingerencji osób nieuprawnionych w proces wyborczy".
Wybory w Polsce 2050. Grudniowe pismo w sprawie systemu głosowania
W dokumencie zapytano, "czy jest to system zamówiony indywidualnie na ww. wybory" i "czy będzie wykorzystany jeden z produktów dostępnych ogólnie w bazie internetowej".
Dodano, że "jeżeli jest to system zamówiony indywidualnie pod wymogi tych konkretnych wyborów, to prosimy o informacje w jakiej firmie i czy jest certyfikowany przez dostawcę i na jakim poziomie pod względem:
- zachowania tajności wyborów, w tym także braku możliwości sprawdzenia wyników poszczególnych kandydatów w trakcie głosowania,
- braku możliwości zakłócenia przebiegu wyborów,
- braku możliwości oddania głosu przez osoby nieuprawnione (czy są loginy dla głosujących),
- sposobu liczenia głosów przez system i późniejszego archiwizowania wyników".
W liście zawarto także inne pytania.
"Jeżeli jest to system zaczerpnięty z bazy internetowej (np. Inter-ankieta), to prosimy o wyjaśnienie:
- Czy i jak jest zabezpieczona tajność wyborów:
- pod kątem niemożności identyfikacji głosujących (kto, jak głosował),
- pod kątem niemożności sprawdzania (odczytywania) wyników wyborów na poszczególnych kandydatów w czasie trwania wyborów (wyniki częściowe), - pod kątem identyfikacji oddanych głosów z rozbiciem na regiony, w tym także takiej identyfikacji w czasie trwania wyborów.
- W jaki sposób będzie prowadzona identyfikacja wyborców pod kątem ich uprawnień do głosowania (adres mailowy, ewentualnie inne sposoby identyfikacji)?
- Czy proces wyborczy jest zabezpieczony przed nieuprawnionymi działaniami z zewnątrz?
- Jaki jest sposób przechowania dokumentacji wyborczej w szczególności wyników wyborów zarejestrowanych elektronicznie?
- Czy przewidziane jest sporządzenie analogowej wersji protokołu wyników wyborów?".
Zadano także pytania o organizację pracy Krajowej Komisji Wyborczej.
- "W jaki sposób organizowana będzie praca Krajowej Komisji Wyborczej w trakcie przeprowadzenia wyborów oraz ustalania ich wyników, z uwzględnieniem miejsca gdzie Komisja będzie miała swoją siedzibę oraz osób niebędących członkami Krajowej Komisji Wyborczej, a znajdujących się w czasie wyborów w siedzibie komisji?
- Oczekujemy wcześniejszego poinformowania o kwestiach wymienionych w p. 1 powyżej, tak aby możliwe było zgłoszenie przez kandydatów obserwatorów zewnętrznych celem obserwacji przebiegu wyborów i prac Krajowej Komisji Wyborczej".
Pismo zakończono prośbą o "ustosunkowanie się do powyższych zapytań niezwłocznie, nie później niż w terminie 7 dni od dnia otrzymania niniejszego pisma".
Hennig-Kloska: odpowiedź przyszła, uwag nie uwzględniono
O pismo to była pytana we wtorek w "Faktach po Faktach" w TVN24 ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska, która wraz z ministrą funduszy i polityki regionalnej Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz dostała się do drugiej tury wyborów.
- Prewencyjnie, jako kandydaci, chcieliśmy wiedzieć, który system będzie używany, czy dokładnie ten, który partia używała wcześniej, ale też jakie dodatkowe działania zabezpieczające będą wszczęte - mówiła.
- Odpowiedź przyszła. Naszych uwag nie uwzględniono, ale w dalszej kolejności Krajowa Komisja Wyborcza pewne dodatkowe zabezpieczenia podjęła. Jak się okazało, niewystarczające - dodała.
Autorka/Autor: ms/akr
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Marcin Obara