Politycy Polski 2050 w nieoficjalnych rozmowach z dziennikarzem TVN24+ Patrykiem Michalskim twierdzą, że wewnętrzny rozłam w partii staje się coraz bardziej prawdopodobny. I to niezależnie od ustaleń Rady Krajowej, która zacznie obradować o 18.30. Po unieważnieniu drugiej tury wyborów na szefa partii, zapadnie decyzja, czy powtarzać wyłącznie pojedynek między Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz a Pauliną Hennig-Kloską, czy cały proces wyborczy, w którym startu nie wyklucza Szymon Hołownia. Druga opcja nie budzi w partii powszechnego entuzjazmu.Artykuł dostępny w subskrypcji
"Dość kłótni, do przodu!", czyli wyborcze hasło nieistniejącej już Trzeciej Drogi z kampanii parlamentarnej w 2023 roku, dziś dla polityków Polski 2050 brzmi jak żart. Podzieleni parlamentarzyści zakładają podgrupy na komunikatorach, gdzie omawiają strategię na najbliższe dni i wzajemnie oskarżają się o zdradę. Szymon Hołownia we wtorek oficjalnie potwierdził, że z grupą innych polityków opuścił grupę na Signalu, bo "nie podobał mu się ton dyskusji".