Polska

O protestujących rodzicach. "To dobry moment, aby przypierać rząd do muru"

Polska

O protestujących rodzicach. "To dobry moment, aby przypierać rząd do muru"
TVN24 | tvn24 "To dobry moment, aby przypierać rząd do muru"

- Dobrze że jest kampania wyborcza. To dobry moment, aby przypierać rząd do muru - powiedziała w "Kropce nad i" Kazimiera Szczuka (Europa Plus), komentując protest rodziców dzieci niepełnosprawnych w Sejmie. Beata Kempa (Solidarna Polska) przekonywała zaś, że protestujące matki "mają prawo nie wierzyć Tuskowi".

Związana z Twoim Ruchem Janusza Palikota Kazimiera Szczuka podkreśliła w TVN24, że - abstrahując od wypowiedzi lidera partii o proteście rodziców niepełnosprawnych dzieci, jako trampolinie politycznej dla kandydatów do europarlamentu, to właśnie Twój Ruch jako pierwszy zajął się ich sprawą. I to nie w czasie kampanii wyborczej.

Politycy muszą zdobyć posłuch

Szczuka podkreśliła, że politycy reprezentują interesy grup społecznych i muszą zdobyć posłuch, by skutecznie działać. Zwłaszcza w kampanii wyborczej. Dlatego, według niej, dobrze, że protesty rodziców przypadły na czas kampanii do Parlamentu Europejskiego. - To dobry moment, aby przypierać rząd do muru - powiedziała w "Kropce nad i".

Podkreśliła, że protestujący muszą dogadać się z władzą, niezależnie od tego, jaka jest. Zwróciła uwagę również na "dynamikę protestów". - Łatwo im się rozwinąć, trudno ugasić. Ludzie są sfrustrowani przez lata. Przyszli do Sejmu, żeby wyżalić się za całe życie. I ja to rozumiem, ale w pewnym momencie ten protest się wypali – dodała.

"Nie ufać Tuskowi"

Kolejny gość "Kropki nad i", Beta Kempa (SP) podkreśliła, że jest posłanką i przebywa na co dzień w parlamencie, więc lepiej niż Kazimiera Szczuka orientuje się w tym kto i od kiedy zajmuje się sprawą opieki nad niepełnosprawnymi dziećmi.

Według niej to, że rodzice wciąż pozostają w Sejmie jest uzasadnione. - Odbyło się kilka konferencji prasowych, ale rząd nie słucha. Dlatego te panie mają prawo nie wierzyć i nie ufać Donaldowi Tuskowi. Przez wiele lat ich głos nie był słyszany - mówiła Kempa. I dodała, że trzeba zawrzeć konsensus. - Jeśli pan premier dzisiaj przyjdzie i rzeczywiście da sensowną propozycję, a nie taką, która nie będzie od niego zależała w 2016 roku, bo wtedy już nie będzie premierem - mówiła Kempa.

Szczuka po tych słowach Kempy zarzuciła jej, że "napuszcza ludzi na rząd".

Długi protest

W Sejmie od ponad tygodnia trwa protest rodziców niepełnosprawnych dzieci, którzy domagają się m.in. podwyższenia świadczenia pielęgnacyjnego, ale już teraz do poziomu płacy minimalnej, która w 2014 r. wynosi 1680 zł brutto (ok. 1300 zł netto).

W sobotę rozmawiając z nimi, premier Donald Tusk podkreślił, że na chwilę obecną taki wzrost nie jest możliwy.

Autor: jl//kdj / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24

Raporty:
Pozostałe wiadomości