Nie będzie tańszej benzyny dla członków "Solidarności"

 
Prezes Orlenu Piotr Kownacki
Źródło: TVN24
Kto nie chciałby stałej zniżki na tankowanie na stacjach benzynowych? Tylko mało kto taki rabat dostaje... Ale jak ujawnia "Gazeta Wyborcza", koncern Orlen planował dać zniżki... wszystkim członkom NSZZ "Solidarność" - i ich krewnym. Ostatecznie pomysł zablokowała rada nadzorcza spółki.

"Gazeta" dotarła do umowy "Solidarności" z zarządem Orlenu. Wynika z niej, że użytkownicy karty rabatowej "Grosik" czyli związkowcy i ich rodziny, mieliby kupować paliwo na stacjach Orlenu z rabatem 8 gr na każdym litrze. Na stacjach sieci Bliska - też należących do koncernu - związkowcom przysługiwałby rabat 4 grosze. Do "Solidarności" należy ok. 700 tys. osób.

W lipcu 2007 roku - przed wyborami parlamentarnymi - przewodniczący NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek spotkał się z prezesem Orlenu Piotrem Kownackim, wcześniej bliskim współpracownikiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego gdy obaj pracowali w NIK. Śniadek zaproponował Kownackiemu wprowadzenie rabatów na paliwo dla członków "S" i ich rodzin. W tym samym czasie "S" negocjowała z rządem PiS wzrost wynagrodzeń w budżetówce oraz wzrost płacy minimalnej.

W sierpniu "S" - jako jedyny związek zawodowy - podpisała porozumienie z rządem o podwyżce płacy minimalnej. Ówczesny premier Jarosław Kaczyński i prezydent pojechali na obchody 25-lecia "Solidarności" do Lubina. Janusz Śniadek wprost poparł tam Jarosława Kaczyńskiego.

Rabatu nie będzie, rada nadzorcza mówi "nie"

Porozumienie "Solidarności" z zarządem Orlenu miało być sfinalizowane w najbliższych dniach. Jednak w piątek zablokowała je rada nadzorcza. - Ta sprawa budzi mój niepokój - mówił przewodniczący rady nadzorczej Orlenu, Maciej Mataczyński. - Poprosiłem prezesa spółki o wyjaśnienia na najbliższym posiedzeniu rady i wstrzymanie się z porozumieniem.

Wyjaśnień żąda też minister skarbu. - Rada nadzorcza powinna jak najszybciej zbadać, czy z biznesowego punktu widzenia to porozumienie ma jakikolwiek sens - mówi Aleksander Grad.

Zniżka nie dla wszystkich

O rabat na paliwo zabiegali kilka lat temu w Orlenie związkowcy z OPZZ. - Usłyszeliśmy, że nie ma możliwości - mówi przewodniczący związku Jan Guz. - Ciekawe, co się zmieniło, że "Solidarność" może dostać rabaty?

Rabat dla związkowców dziwi ekspertów. - Bardziej zrozumiałe byłoby, gdyby spółka wprowadziła zniżki dla wszystkich kierowców albo dla tych, którzy kupują najwięcej paliwa na stacjach Orlenu - mówi Szymon Araszkiewicz z firmy e-petrol.pl.

Paliwo za poparcie?

Zdaniem niektórych rozmówców "Gazety Wyborczej", rabaty miały być próbą odwdzięczenia się PiS za poparcie "Solidarności" w październikowych wyborach. Prezes Kownacki zaprzecza: - To była sprawa czysto biznesowa - stwierdza. - Wszystkie programy lojalnościowe dają większą sprzedaż - tłumaczy prezes.

Przypuszczenia o polityczne motywy wywołują niezadowolenie "Solidarności". - Tego typu zarzut może formułować albo człowiek chory, albo wróg "Solidarności"! - denerwuje się Janusz Śniadek. - Jak Orlen nie podpisze z nami umowy, to pójdziemy gdzieś indziej.

Źródło: PAP, "Gazeta Wyborcza"

Czytaj także: