Kiedy spojrzymy na nazwiska najczęściej pojawiające się na tabliczkach w całej Polsce, okaże się, że w tym gronie prawie nie ma kobiet. Mężczyźni zdecydowanie dominują w czołowej dziesiątce. A jak wygląda sytuacja w poszczególnych miastach?
Weźmy na przykład Warszawę, w której znajdziemy 5800 obiektów miejskich: ulice, trakty, place, ronda, pasaże, alejki, skwery czy ścieżki. 1502 obiekty mają nazwy osobowe. Jeszcze do niedawna tylko 158 z nich było nazwanych na cześć kobiet (tymczasem samych ulic nazwanych nazwiskiem mężczyzn o imieniu Jan jest 86). Do tego mamy 60 ulic wieloosobowych, które upamiętniają więcej niż jedną osobę (np. zaułek Marii i Aleksandra Żabczyńskich).
Pozostało 88% artykułu