Michał Przedlacki, dziennikarz "Superwizjera", został uznany Dziennikarzem Roku 2025 w plebiscycie Grand Press za serię reportaży z ogarniętej wojną Ukrainy.
W "Faktach po "Faktach" Przedlacki opisywał, jak postrzega stosunek Ukraińców do toczących się negocjacji pokojowych. Podkreślił, że niewielu Ukraińców wierzy, iż Kreml zgodziłby się na jakikolwiek kompromis.
- Nie spotkałem żołnierza, który pokładałby jakąkolwiek wiarę w proces pokojowy. Takie lżejsze argumenty, które w ogóle można zacytować, to że nie ma w tym żadnej prawdy i żadnej przestrzeni dla Ukrainy, jest wyłącznie przestrzeń dla Rosji. Odbudować swoje siły, odbudować swoje straty i żeby mogła zaatakować ponownie - relacjonował dziennikarz "Superwizjera". Jak zaznaczył, w ocenie jego rozmówców "Rosja nie trzyma się niczego, co mówi".
Ważne jest to, o czym Rosja nie mówi
Zwrócił uwagę, że "ważne jest też, by patrzeć na to, o czym Rosja nie mówi, bo to tam kryje się jej słabość". Tą słabością mają być problemy z zastępowaniem żołnierzy na froncie. Jak ocenił, Moskwa ma poważne problemy zarówno ze znalezieniem nowych żołnierzy, jak i z morale tych już w Ukrainie. - Żołnierze nie wierzą kompletnie, oni się czują osamotnieni i są osamotnieni, przede wszystkim brakuje ludzi na froncie, a walczą przecież sami - mówił Przedlacki.
Jednak, jak zaznaczył, "będą walczyć, bo jest taka zaciętość i takie zawzięcie".
W jego ocenie Rosjanie często stosują strategię "ani kroku w tył", nawet jeśli jest to wbrew zdrowemu rozsądkowi.
Wybory a Zełenski
Michał Przedlacki odniósł się również do kwestii wyborów na Ukrainie i przyszłości prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Przypomniał, że brak wyborów w stanie wojny wynika wprost z konstytucji Ukrainy, a nie z uzurpacji władzy przez Zełenskiego, co prezydentowi zarzucił między innymi Donald Trump.
Jak ocenił Przedlacki, w oczach Ukraińców problem korupcji w administracji Zełenskiego i kolejne afery "dyskwalifikują Zełenskiego z jakichkolwiek szans na utrzymanie się u władzy". W ocenie dziennikarza w przypadku przeprowadzenia wyborów obecny prezydent "nie może liczyć na reelekcję".
- Zeleński już został osądzony. On nie ma szans, gdyby kiedykolwiek jeszcze doszło do sytuacji, w której on by startował - powiedział Przedlacki.
Autorka/Autor: mgk/kab
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24