Marcin Romanowski na terenie Naddniestrza? Komentarz z Mołdawii

Marcin Romanowski
Poszukiwany Romanowski może ukrywać się w Naddniestrzu. Miał wysłać list do Sądu Okręgowego w Warszawie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Paweł Supernak/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Wyspecjalizowane służby nie zidentyfikowały żadnych danych wskazujących, że Marcin Romanowski wjechał na terytorium naszego kraju - poinformował Vadim Tiron, szef mołdawskiego Narodowego Centralnego Biura Interpolu. Odniósł się też do kwestii pobytu polityka PiS na terenie separatystycznego Naddniestrza.

Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął wniosek byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego. Z pisma oraz z koperty wynika, że przesyłka została nadana w Tyraspolu, na terenie Naddniestrza.

- Jak na razie wyspecjalizowane służby nie zidentyfikowały żadnych danych wskazujących, że Marcin Romanowski wjechał na terytorium naszego kraju. Jednocześnie, opierając się na obecnie dostępnych danych operacyjnych, chcę to pokreślić, nie ma żadnych przesłanek, potwierdzających, że Romanowski przebywa w regionie Naddniestrza - poinformował w czwartek Vadim Tiron, szef mołdawskiego Narodowego Centralnego Biura Interpolu podległego MSW.

Nieuznawane na arenie międzynarodowej Naddniestrze jest separatystycznym regionem Mołdawii, który od upadku ZSRR utrzymuje faktyczną niezależność. Położone przy granicy z Ukrainą Naddniestrze jest silnie związane militarnie, politycznie i gospodarczo z Rosją.

Co mołdawskie służby ustaliły w sprawie Romanowskiego?

Wcześniej w czwartek mołdawskie Biuro do spraw Polityk Reintegracyjnych, które między innymi odpowiada za koordynację reintegracji kraju z Naddniestrzem, przekazało, że nie ma informacji i nie dostało oficjalnej prośby w sprawie Romanowskiego od polskich władz. 

Tiron zapytany o możliwość wjazdu z Mołdawii do Naddniestrza odpowiedział: - To inne, specyficzne pytanie. Ale chcę pana zapewnić, że robimy wszystko co możemy, aby zapewnić ciągłą wymianę informacji operacyjnych z naszymi polskimi odpowiednikami, aby wyjaśnić wszelkie możliwe aspekty tej sprawy.

Rzecznik Prokuratury Krajowej prokurator Przemysław Nowak potwierdził, że prokuratura otrzymała od sądu kopię wniosku Romanowskiego. Poinformował, że dokument ma podpis Romanowskiego, a sam polityk oświadczył, że "obecnie przebywa w Tyraspolu, na terytorium Naddniestrza, wskazując konkretny adres".

Rzecznik Prokuratury Krajowej został też zapytany na środowej konferencji prasowej, czy prawdą jest, że w piśmie skierowanym do sądu jest informacja, iż Romanowski "ma możliwość podróżowania na paszporcie z inną tożsamością i na tej podstawie mógł przemieszczać się poza państwami UE" i jak jest to możliwe.

- Nie wiem, jak to jest możliwe. Przeczytam ten fragment: Informuję, iż zgodnie z prawem, w sposób legalny, mam wydany paszport na inną tożsamość, na podobnej zasadzie, jak świadkowie koronni, aby swobodnie poruszać się poza Unią Europejską - zacytował Romanowskiego prokurator Nowak. 

Szef mołdawskiego Narodowego Centralnego Biura Interpolu zapytany o tę informację, odpowiedział, że nie ma niczego co by potwierdzało, że Romanowski posługuje się innym paszportem. - Nie ma żadnych takich przesłanek. Nie ma przesłanek, że posługiwał się innym dokumentem - odpowiedział. Dopytany potwierdził, że polskie władze nie informowały o możliwości posiadania przez Romanowskiego innego dokumentu.

Zarzuty i poszukiwania Marcina Romanowskiego 

Były wiceminister sprawiedliwości ma sformułowane zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu między innymi udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu. 

List żelazny, o który wnioskuje Romanowski, to dokument dający podejrzanemu lub oskarżonemu możliwość odpowiadania z wolnej stopy z warunkiem złożenia oświadczenia o stawianiu się w terminie na każde wezwanie sądu lub prokuratury. Poseł PiS w przypadku otrzymania listu żelaznego, nie mógłby bez pozwolenia sądu oddalać się od wskazanego miejsca pobytu, a także w sposób bezprawny utrudniać postępowania karnego. 

Wydanie przez sąd listu żelaznego wiązałoby się też z uchyleniem tymczasowego aresztu dla byłego wiceministra. 

Za Romanowskim wydano też Europejski Nakaz Aresztowania. Polityk, podobnie jak były szef MS Zbigniew Ziobro, dotychczas przebywał na Węgrzech. Wiadomo, że po przejęciu władzy przez Petera Magyara, Romanowski opuścił lokal w Budapeszcie. Nie informował, gdzie dokładnie przebywa. 

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: