Największy pożar lasów w historii Belgii. Ogień zbliża się do granicy z Niemcami

Trwa największy pożar w Belgii
Trwa największy pożar w Belgii
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Reuters
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Strażacy przez całą noc walczyli z największym w historii Belgii pożarem lasów. Żywioł, który od piątku trawi płaskowyż Hautes Fagnes, w niedzielę rozszalał się na około trzech tysiącach hektarów. Kierunek, który obrał, to granica z Niemcami.

Znajdujący się na wschodzie kraju płaskowyż Hautes Fagnes (pol. Wysokie Bagna) płonie. W akcji gaśniczej uczestniczą strażacy nie tylko z Belgii, lecz także z Niemiec i Luksemburga. W działania zaangażowano również wojsko oraz miejscowych rolników. W niedzielę koncentrowano się przede wszystkim na froncie pożaru przemieszczającym się w kierunku Niemiec. Belgijskie służby liczą na to, że chłodniejsza i wilgotniejsza pogoda ułatwi opanowanie ognia.

Wielki pożar w Belgii zmierza w kierunku Niemiec

Niemieckie miasto Monschau, położone w pobliżu granicy z Belgią, poinformowało w niedzielę, że nie przewiduje rozprzestrzenienia się pożaru na terytorium Niemiec. Bardzo prawdopodobne jest jednak znaczne zanieczyszczenie okolicy dymem. "W związku z tym zalecono mieszkańcom obszarów położonych w pobliżu granicy opuszczenie tych terenów" - podano w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej miasta.

Ewakuowane miejscowości nadal zagrożone

Z okolic obszarów, które płoną w Belgii, w sobotę trzeba było ewakuować ludzi. Mieszkańcy otrzymali informację, że nie powinni jeszcze wracać do swoich domów, ponieważ "ogień nadal znajduje się w pobliżu, a poziom zadymienia jest znaczny".

W sobotę Belgia zwróciła się o nadzwyczajne wsparcie w walce z żywiołem. W odpowiedzi Unia Europejska skierowała do akcji trzy śmigłowce oraz dwa samoloty gaśnicze z różnych części Europy.

To największy pożar w historii Belgii

Skala pożaru jest ogromna. Według danych Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów (EFFIS) ogień strawił dwa razy większy obszar niż w 2011 roku, kiedy to doszło do pożaru dotąd uznawanego za rekordowy.

- To smutny widok. Nigdy nie przypuszczaliśmy, że Belgia doświadczy pożaru na taką skalę. Teraz musimy spojrzeć prawdzie w oczy: sądzę, że takich zdarzeń będzie coraz więcej, więc musimy się do nich jak najlepiej przygotować. Jeśli chodzi o obszar Hautes Fagnes, to teren bliski sercom wszystkich Belgów, a teraz będziemy musieli pomyśleć o odbudowaniu go - mówił Karim Bouarfa, kapitan straży pożarnej z Mons.

Pożar wybuchł w czasie kolejnej fali upałów, która objęła Belgię i inne europejskie kraje. Naukowcy wskazują, że zmiany klimatu spowodowane działalnością człowieka zwiększają prawdopodobieństwo występowania gorących i suchych warunków. Sprzyjają one szybszemu rozprzestrzenianiu się pożarów oraz wydłużają czas ich trwania.

Źródło: Reuters
Czytaj także: