W miniony weekend na terenie oddziału prewencji w Piasecznie pijany policjant z komendy stołecznej miał dopuścić się gwałtu na podległej sobie funkcjonariuszce. Prokuratura postawiła mężczyźnie zarzuty, na jej wniosek został aresztowany na trzy miesiące. Policjant został też zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych.
Kierwiński: zawsze będzie bardzo twarda reakcja
Pytany o tę sprawę w "Kropce nad i" minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński przekazał, że podejrzany policjant ma stopień komisarza. Jak podkreślił, "zaraz po tym strasznym wydarzeniu uruchomione zostały wszelkie procedury wewnętrzne w policji". - Po mniej niż dwunastu godzinach ten funkcjonariusz został aresztowany - wskazał.
Jak zaznaczył szef MSWiA, "jest to godne napiętnowania i tego typu przypadki będą wypalane rozgrzanym żelazem". - Zawsze przy tego typu przestępstwach będzie bardzo twarda reakcja - zapewnił.
- Trwa postępowanie sprawdzające w tej sprawie (...) i będą kolejne decyzje personalne w nadchodzących godzinach, w nadchodzących dniach - zapowiedział Kierwiński.
"Nie ma zgody na takie zachowanie"
Gość TVN24 przypomniał, że napadnięta policjantka "jest otoczona opieką psychologiczną". - To oczywiście nie rekompensuje strat, ale to jest obowiązek policji i policja wyjaśni tę sprawę do spodu - zaznaczył.
Wskazał przy tym, że osobną kwestią jest "właściwy nadzór nad tym oddziałem prewencji". - Ta sprawa po przeprowadzeniu kontroli przez komendanta stołecznego policji, przez komendanta głównego (policji - red.) i przez inspektora wewnętrznego w MSWiA też będzie miała swoje konsekwencje personalne - dodał minister.
Dopytywany, czy chodzi o picie alkoholu na terenie policyjnej jednostki, Kierwiński zaznaczył, że to "oczywiście nieakceptowalne". - Nie ma zgody na takie zachowanie - podkreślił.
Autorka/Autor: Sebastian Zakrzewski/b
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24