Nawacki podarł projekt uchwały sędziów. Chcieli zaniechania działań utrudniających Juszczyszynowi pracę

Prezes Nawacki podarł wniosek formalny sędziów
Prezes Nawacki podarł projekt trzech uchwał 31 sędziów
Źródło: TVN24

W Sądzie Rejonowym w Olsztynie zakończyło się zebranie sędziów i prezesa tego sądu Macieja Nawackiego. Wziął w nim udział sędzia Paweł Juszczyszyn, który - zdaniem Nawackiego - jest zawieszony w obowiązkach w związku z decyzją nieuznawanej przez Sąd Najwyższy Izby Dyscyplinarnej.

W piątek o godzinie 14.30 rozpoczęło się zebranie sędziów olsztyńskiego sądu rejonowego. Dotyczyło ono rocznego sprawozdania z działalności sądu. Prezes Maciej Nawacki wcześniej przekonywał, że w związku z decyzją Izby Dyscyplinarnej o zawieszeniu sędzia Juszczyszyn nie będzie mógł brać aktywnego udziału w tym spotkaniu. Sędzia został wpuszczony na salę, bo zebranie ma charakter publiczny. Podpisał się też na liście obecności.

- Przewodniczę zebraniu, a to oznacza, że udzielam głos i zabieram głos - zastrzegł Nawacki na początku. Sędziowie w tym czasie upominali się o złożenie wniosku formalnego. Nawacki następnie przeszedł do omawiania sprawozdania rocznego z działalności sądu, potem zarządził głosowanie. Większość sędziów opowiedziała się za odrzuceniem sprawozdania rocznego z działalności sądu. - To oznacza, że negatywnie państwo oceniliście swoją pracę przez cały rok - skomentował Nawacki.

Przeciwko sprawozdaniu głosowało 33 sędziów, czterech się wstrzymało, a dwóch było za.

Większość sędziów za odrzuceniem sprawozdania rocznego z działalności sądu w Olsztynie
Źródło: TVN24

Wniosek formalny 31 sędziów. Prezes podarł dokument

Później sędzia Wojciech Krawczyk złożył wniosek formalny w imieniu 31 wnioskodawców o "rozszerzenie obrad o głosowanie nad uchwałą do zaniechania działań utrudniających sędziemu Juszczyszynowi wykonywanie obowiązków". - Działania sędziego Nawackiego uznajemy za bezprawne - czytał sędzia Krawczyk.

W kolejnej uchwale krytykowali także przyjętą pod koniec grudnia przez Sejm ustawę w sprawie zmian w sądownictwie. Nowela rozszerza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów i wprowadza zmiany w wyborze pierwszego prezesa SN. - Narusza ona traktatowe zobowiązania Polski, marginalizuje znaczenie samorządu sędziowskiego oraz podporządkowuje wymiar sprawiedliwości władzy politycznej. Sędziowie, którzy będą takie prawo stosować, staną się narzędziami polityków ze szkodą dla obywateli - odczytywał Krawczyk. Sędziowie wnioskowali także o przesłanie treści uchwał między innymi pierwszemu prezesowi SN, prezesowi Sądu Okręgowego w Olsztynie, marszałkom Senatu oraz Sejmu, premierowi, ministrowi sprawiedliwości oraz przewodniczącemu KRS.

CZYTAJ TAKŻE: Co było w projekcie uchwał olsztyńskich sędziów? >>>

O co wnioskowali sędziowie? Sędzia Krawczyk przeczytał uchwałę
Źródło: TVN24

Sędzia Nawacki po wysłuchaniu sędziów podarł dokument i zakończył obrady. - To jest niedopuszczalny zakres kompetencji zebrania - powiedział.

Prezes Nawacki podarł wniosek formalny 31 sędziów
Źródło: TVN24

Nawacki: hucpa polityczna w wykonaniu sędziów

Maciej Nawacki po zebraniu mówił, że nie mógł "dopuścić do bezprawia na zebraniu sędziów". Na uwagę, że sędziowie chcieli uchwałami upomnieć się o dobro wymiaru sprawiedliwości, ocenił, że "nie było tam elementów upominających się o dobro wymiaru sprawiedliwości". - Było tam pominięcie uchwały Trybunału Konstytucyjnego, który rozstrzyga określony spór kompetencyjny - podkreślił prezes sądu rejonowego. 

Sędzia Nawacki przekonywał, że "zebranie sędziów nigdy nie miało żadnych kompetencji w zakresie postępowania dyscyplinarnego". - Nie można było zwoływać, nie można było głosować w zakresie jakichkolwiek postępowań dyscyplinarnych - mówił. - Tych postępowań dyscyplinarnych trochę jest. Jakoś do tej pory sędziowie nie przejawiali jakiejkolwiek inicjatywy, żeby wystąpić w obronie innych sędziów, chociażby sądu rejonowego. Mamy jeszcze zawieszoną jedną panią sędzię - kontynuował. Jego zdaniem "mamy do czynienia ni mniej, ni więcej, tylko z pewnego rodzaju hucpą polityczną w wykonaniu sędziów". Dodał, że ma nadzieję, że zakończy to nowelizacja ustaw sądowych.

Nawacki o uchwale zgłoszonej przez olsztyńskich sędziów
Źródło: TVN24

Dlaczego podarł? "Mieli dwa lata na rozmowę, dałem im szansę"

Nawacki ocenił, że Paweł Juszczyszyn "nie został zawieszony za działalność orzeczniczą". - Został zawieszony za działalność wykraczająca znacząco poza kompetencje sądu. Został zawieszony za to, że swoim działaniem godził w podstawy ustrojowe państwa polskiego - mówił. Prezes olsztyńskiego sądu rejonowego pytany, dlaczego nie dał szansy sędziom na rozmowę o zaistniałej sytuacji w wymiarze sprawiedliwości, tylko podarł projekt uchwały, odparł, że sędziowie "mieli dwa lata na rozmowę". - Dałem im szansę wielokrotnej rozmowy. Co mnie spotkało? Widać było między innymi podczas posiedzenia - powiedział Nawacki. 

- Wykonując oczywiście przynależne mi uprawnienia, wynikające z ustawy ustrojowej, zarządziłem przerwę w jego czynnościach. W tym momencie zachowanie sędziów, wyrażanie opinii na mój temat, stwierdzenie, że sprzeniewierzyłem się przyrzeczeniu, w sytuacji, w której ślubowałem Rzeczypospolitej Polskiej (…), w tym momencie kończyło jakąkolwiek dyskusję z nimi - dodał. 

Odbieram to jako gest solidarności z całym demokratycznym społeczeństwem. Stanęliśmy pod hasłem 'Wolne sądy, wolni ludzie'. Tu nie chodzi wyłącznie o moja skromną osobę, tu chodzi o coś o wiele większego -
Paweł Juszczyszyn
Całość zebrania sędziów i prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie
Źródło: TVN24

Juszczyszyn pojawił się w sądzie. Przed budynkiem hasło: "Wolne sądy, wolni ludzie"

Przed zebraniem przed Sądem Rejonowym w Olsztynie zgromadzili się sędziowie, radcy prawni i adwokaci, którzy trzymając kartony z literami ułożyli hasło: "Wolne sądy, wolni ludzie". - Odbieram to jako gest solidarności z całym demokratycznym społeczeństwem. Stanęliśmy pod hasłem: "Wolne sądy, wolni ludzie". Tu nie chodzi wyłącznie o moja skromną osobę, tu chodzi o coś o wiele większego - komentował Juszczyszyn. - Nie zastanawiam się, jak to wpłynie na moją sytuację. Jestem przekonany, że wszystko z czasem się unormuje, a prędzej czy później prawda i sprawiedliwość zwyciężą - podkreślił.

Sędzia wcześniej mówił, że nie wie, "jak potoczą się wydarzenia i co będzie przedmiotem obrad zebrania". Podkreślił, że czuje się "pełnoprawnym sędzią" olsztyńskiego sądu. Podziękował także za wsparcie "nie tylko sędziom, ale i całemu społeczeństwu". Pytany, czy zamierza zabrać głos, odpowiedział, że "nie wydaje mu się". - To nie jest kwestia personalna. W tej chwili chodzi o coś o wiele bardziej poważnego niż tylko interpersonalne stosunki między ludźmi - mówił, odnosząc się do przypomnienia, że na zebraniu spotka się z prezesem Nawackim.

Sędziowie, radcy prawni i adwokaci przed Sądem Rejonowym w Olsztynie
Źródło: TVN24

Zawieszenie sędziego

We wtorek nieuznawana przez Sąd Najwyższy Izba Dyscyplinarna zawiesiła Pawła Juszczyszyna w czynnościach sędziego, w związku z prowadzonym wobec niego postępowaniem dyscyplinarnym, i obniżyła o 40 procent jego wynagrodzenie na czas tego zawieszenia. Sędzia stwierdził - powołując się na uchwałę Sądu Najwyższego - że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem w rozumieniu prawa unijnego i krajowego, i nie uznał jej decyzji za wiążącą.

W ostatnich dniach Juszczyszyn przychodził do pracy do olsztyńskiego sądu i deklarował, że jest gotowy do orzekania. Z wokandy zdjęto jednak prowadzone przez niego sprawy, a prezes sądu i członek nowej Krajowej Rady Sądownictwa Maciej Nawacki wydał zarządzenie, zgodnie z którym zostały one rozlosowane między pozostałych sędziów wydziału cywilnego.

W czwartek w wydziale cywilnym olsztyńskiego sądu rejonowego odbyły się trzy rozprawy w sprawach, które dotychczas prowadził sędzia Juszczyszyn. Sędziowie, którym przydzielono sprawy Juszczyszyna, informowali strony o tej sytuacji. Mówili też o wątpliwościach prawnych związanych z zawieszeniem sędziego lub solidaryzowali się z Juszczyszynem.

Sędzia Juszczyszyn pojawił się w sądzie w Olsztynie, gdzie ma się odbyć zebranie sędziów i prezesa
Źródło: TVN24
Czytaj także: