Łukasz Litewka, poseł Lewicy, organizator licznych akcji charytatywnych, zginął w czwartek tragicznie podczas jazdy na rowerze. Potrącił go samochód. Poseł miał 36 lat.
Krzysztof Śmiszek mówił w piątek w TVN24 o tym, jak usłyszał o Litewce w trakcie kampanii wyborczej przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku. W jej trakcie Litewka na plakatach wyborczych pokazywał psy, które czekały w schronisku na adopcję. - To było coś, co absolutnie przyciągnęło moją uwagę - mówił Śmiszek.
Jak mówił europoseł, pierwszy raz zobaczył Litewkę na żywo w dniu zaprzysiężenia na posła. - Angażował się mocno w sprawy sejmowe, natomiast uwagę publiczną przyciągała ta jego niesamowita zdolność mobilizowania ludzi - wspominał.
Śmiszek o Litewce: na jego sygnał tysiące ludzi angażowały się w coś dobrego
- On potrafił jakoś w taki bardzo tajemniczy sposób roztapiać zlodowociałe serca - powiedział. - Na jego sygnał, na jego hejnał setki tysięcy czy dziesiątki tysięcy ludzi angażowały się w coś dobrego - dodał Śmiszek.
- Organizował wokół siebie, a właściwie wokół spraw nawet, nie wokół siebie, tylko wokół konkretnych spraw, masy, rzeszę ludzi, którzy otwierali swoje serca, otwierali swoje portfele i po prostu robili dobro - wspominał europoseł.
Śmiszek zaznaczył, że nie można zapominać o działalności Litewki w Sejmie. - Musimy pamiętać o jego niesamowitym zaangażowaniu w pracę nadzwyczajnej komisji, która była powołana do opracowania ustawy, która miała polepszyć los zwierząt - przypomniał.
- To jest na pewno przypadek bardzo rzadki w moim przekonaniu, takiej kombinacji duszy społecznika i polityka - ocenił.
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Anna Lewanska / Agencja Wyborcza.pl