Kwaśniewska: jestem fanką taty

Murem za rodzicami
Murem za rodzicami
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Dzieci polityków stoją murem za swoimi ojcami. W programie "Teraz My" Aleksandra Kwaśniewska i Michał Tusk nie potrafili znaleźć ani jednej politycznej decyzji swoich rodziców, z którą się nie zgadzają.

- Trudno mi powiedzieć czy była taka sytuacja. Jestem wielką fanką taty i wierzę w niego jako człowieka. Nawet kiedy podejmował trudne decyzje jak, wojna w Iraku, zawsze potrafił mi to wytłumaczyć - wspominała córka Aleksandra Kwaśniewskiego.

Dodała, że polityka nigdy nie była najważniejszym punktem jej rozmów z ojcem-prezydentem. - Mamy zupełnie inne tematy, jesteśmy zupełnie normalną rodziną. Jeśli chodzi o politykę, to nie spieraliśmy się, raczej ojciec mi ją wyjaśniał.

Jestem wielką fanką taty i wierzę w niego jako człowieka. Nawet kiedy podejmował trudne decyzje jak, wojna w Iraku, zawsze potrafił mi to wytłumaczyć. Aleksandra Kwaśniewska

Nie chcą do polityki

W każdej rodzinie są jakieś dyskusje polityczne. W naszej jest bardzo podobnie, ale ostatnio nie mam czasu na myślenie nad czym mógłbym się z ojcem nie zgadzać. Michał Tusk

Podobne doświadczenie z rozmów z ojcem ma syn premiera. - W każdej rodzinie są jakieś dyskusje polityczne. W naszej jest bardzo podobnie, ale ostatnio nie mam czasu na myślenie nad czym mógłbym się z ojcem nie zgadzać - mówił. Michał Tusk wykręcał się od odpowiedzi na dociekliwe pytania. - Skłócenie mnie z ojcem nie wchodzi w grę - zastrzegł.

Oboje zapewnili też zgodnie, że kariera polityczna ich nie interesuje. - Miałem propozycję, żeby startować na radnego Sopotu. Ale dla mnie byłoby to żenujące - powiedział Tusk.

Wybory kontraktowe oczami dzieci

4 czerwca 1989 Michał Tusk miała osiem lat, a Ola Kwaśniewska siedem i dlatego jak przyznają nie wiele z tego okresu pamiętają. - Dla mnie to była rzeczywistość ośmiolatki czyli raczej oranżada w proszku niż wolne wybory. Ale pamiętam tę atmosferę, poczucie, że dzieje się coś ważnego - wspominała.

- Komunę pamiętam jako smutny okres. Mam takie jedno z pierwszych wspomnień jak w sklepie pytam mamy: "dlaczego jest tylko ocet i żurek, są takie niesmaczne". No i pamiętam ten tłum ludzi pode mną, bo na manifestacjach zawsze byłem noszony na barana - dodał Tusk.

Źródło: TVN

Czytaj także: