Zgodnie z ekspertyzą byłego ministra, operacja została przeprowadzona poprawnie. Zaznaczył, że od początku mówił, iż przyczyną śmierci pacjenta dr Mirosława G. był błąd lekarski. - Nie mam żadnej potrzeby stawać w obronie dr G. Ale jako doświadczony chirurg przyznaję, że ja też popełniam błędy - mówił Religa. Nie chciał komentować decyzji prokuratury, która umorzyła postępowanie ws. zabójstwa przez G. jednego z pacjentów. - Nie jestem do tego uprawniony. Znam się na błędach lekarskich, ale nie na kodeksie karnym - wyjaśnił.
Rodziny chcą złożyć zażalenie
Natomiast pełnomocnik trzech rodzin zmarłych pacjentów doktora Mirosława G., mecenas Rafał Rogalski, zapowiada złożenie zażalenia na decyzję prokuratury o umorzeniu postępowania w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci przez kardiochirurga - podaje "Rzeczpospolita" na swojej stronie internetowej.
PROKURATURA UMORZYŁA ŚLEDZTWO - CZYTAJ
– W toku postępowania prokuratura odrzuciła wszystkie nasze wnioski dowodowe jako pretekst podając, że to przedłuży postępowanie – mówi dziennikowi Rogalski.
G. spożywał alkohol podczas operacji?
Mecenas dopominał się m.in. przesłuchania Rolanda Hetzera, niemieckiego kardiochirurga, który był biegłym. Chciał również zbadania, czy Mirosław G. w trakcie trwania jednej z operacji opuścił salę operacyjną a w międzyczasie miał spożywać alkohol.
– Decyzja o umorzeniu jest w mojej opinii błędna, gdyż w istocie oznacza to, że nie uważa się za błąd w sztuce zostawienie gazika w jamie serca czy dokonanie transplantacji, co do której istniały poważne przeciwwskazania medyczne – mówi Rogulski. Twierdzi też, że prokuratura nie wzięła pod uwagę opinii dwóch polskich biegłych, którzy reprezentowali inny niż Hetzer punkt widzenia.
Ziobro komentuje decyzję prokuratury
Źródło: TVN, "Rzeczpospolita"
Źródło zdjęcia głównego: TVN24