"Gdybym mogła, tobym uciekła przez bramę". Co się dzieje w ośrodku w Czernichowie?

Źródło:
TVN24
Trudna sytuacja w ośrodku w Czernichowie
Trudna sytuacja w ośrodku w CzernichowieTVN24
wideo 2/4
Trudna sytuacja w ośrodku w CzernichowieTVN24

Pracownicy są załamani, przepracowani i bez sprzętu ochronnego. Pensjonariusze - chorzy i przestraszeni. Kierownictwo prywatnego ośrodka opiekuńczo-leczniczego w Czernichowie koło Żywca zapewnia, że nic złego się nie dzieje. Sanepid i policja próbują ustalić, jak wygląda sytuacja w obiekcie. Materiał Artura Warcholińskiego, reportera magazynu "Czarno na białym".

Pan Marian przyjechał własnym samochodem do prywatnego ośrodka opiekuńczo-leczniczego w Czernichowie na trzy tygodnie. W środku jest już dwa miesiące. – Nie mamy kontaktu z nikim poza obsługą, która tu chodzi - mówi. Pensjonariusze Śląskiego Centrum Opieki Długoterminowej w Czernichowie boją się o swoje zdrowie i życie, a pracownicy alarmują, że w ośrodku umierają ludzie. Placówka jest objęta kwarantanną w związku z epidemią COVID-19. Przebywa w niej około 170 pensjonariuszy oraz pracownicy – 12 opiekunek i trzy pielęgniarki.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Personel zarejestrował, co dzieje się w zamkniętym ośrodku. Pracownicy Centrum zgodzili się opowiedzieć o panującej tam sytuacji pod warunkiem zachowania anonimowości. Boją się konsekwencji ze strony właścicieli. Mówią, że są przemęczeni fizycznie i psychicznie. – Nam jest ciężko na to patrzeć, bo czasem wybieramy między nakarmieniem ich a przebraniem – mówi jedna z pracownic. – My już opadamy z sił, po prostu opadamy z sił – dodaje inna. Jedna z pielęgniarek informuje, że załoga "z wielką łaską dostała maseczki, które po dwóch godzinach i tak zostały zabrane".

"To ich tak zszokowało, że personel przemieszcza się między pacjentami, nie mając podstawowych maseczek"

Śląskie Centrum Opieki Długoterminowej w Czernichowie to prywatny ośrodek oferujący szeroki zakres usług – są tu osoby starsze, a także pacjenci chorzy psychicznie. Oferowana jest też opieka paliatywna, ale też rehabilitacja. Za część usług płaci państwo. – To jest zakład, który ma podpisaną umowę z NFZ. Jest też część komercyjna. To właściciele powinni zapewnić całodobową ochronę medyczną, a tak naprawdę tam od dwóch tygodni nie ma lekarza – wyjaśnia starosta żywiecki Andrzej Kalata.

Żywiecka Powiatowa Inspekcja Sanitarna zarządziła w ośrodku kwarantannę po tym, gdy jeden z pracowników dowiedział się, że jest zakażony koronawirusem. – Nasze pogotowie było tam wezwane 7 kwietnia, jeszcze nie było potwierdzonego żadnego przypadku, ale stwierdzili, że muszą zawiadomić sanepid, ponieważ personel nie miał żadnych zabezpieczeń – mówi Andrzej Kalata. – To ich tak zszokowało, że personel przemieszcza się między pacjentami, nie mając podstawowych maseczek – dodaje.

Zarządzający centrum nie wypowiadają się przed kamerami, a prezes spółki Aleksandra Jeziorny wystąpiła tylko raz – 21 kwietnia informacje o tym, iż ośrodek nie był wcześniej wyposażony w środki ochrony osobistej nazwała "rażącą nieprawdą". – Wszystkie dokumenty i wszystkie dowody w tej sprawie zostaną przekazane do prokuratury. Ja już więcej nie będę wypowiadała się przed kamerami i nie będę udzielała żadnych informacji – zapowiedziała.

KORONAWIRUS – NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE. RAPORT TVN24.PL >>>

Prezes ośrodka Aleksandra Jeziorny zapewnia, że placówka była wyposażona w niezbędne środki ochronneTVN24

Sanepid nie wchodzi do ośrodka

Fakty są takie, że tydzień od pierwszego zakażenia chorych było już 22 pensjonariuszy i czterech pracowników – potwierdziły to testy. Zamknięci w ośrodku twierdzą, że zawiodły procedury. – Sytuacja jest o tyle ciężka, że na odcinku zakażonym pracują również dziewczyny, które pracują na odcinku czystym i niestety z tym zakażeniem mają do czynienia – mówi jedna z pracownic.

Z jednej strony dopływają alarmujące sygnały, z drugiej zapewnienia kierujących ośrodkiem, że wszystko jest zgodne z procedurami. Pełniąca obowiązki państwowego powiatowego inspektora sanitarnego Marta Micor mówi, że sanepid dysponuje pisemnymi informacjami, w których dyrektor ośrodka zapewnia, że personel posiada odpowiednie zabezpieczenia ochronne.

Starosta twierdzi, że to samorząd i bliscy pracowników dostarczali do ośrodka brakujący sprzęt. – To jest karygodne, że nie zabezpieczono ich w ten sprzęt – podkreśla. Powiadomił o sprawie prokuraturę. Nie rozumie, dlaczego pracownicy sanepidu osobiście nie sprawdzają ośrodka i przebiegu kwarantanny. – Sanepid nie jest od tego, żeby tylko w czasach pokojowych iść, by wodę zbadać. Powinni tam wejść i zobaczyć, jakie są warunki – uważa Andrzej Kalata. Marta Micor twierdzi jednak, że "w sytuacji, jaka ma tam miejsce, nie ma możliwości przeprowadzenia kontroli", czyli sanepid nie sprawdzi, bo zarządził kwarantannę.

"Psychicznie tu już niektórzy wysiadają"

Tymczasem, według relacji pracowników, w ośrodku umierają ludzie. Mówią o co najmniej dziesięciu zgonach w ciągu niecałych dwóch tygodni. Ale nie wiadomo na pewno, czy zgony mają związek z epidemią. Sprawą na zlecenie prokuratury zajmuje się policja.

- Nie dysponujemy na razie materiałem w postaci jakichś nagrań pochodzących z tego ośrodka – mówi Piotr Sowa, zastępca prokuratora rejonowego w Żywcu. Prokuratorzy prowadzą postępowanie, ale wejdą do ośrodka dopiero po zakończonej kwarantannie. – Jesteśmy na bieżąco informowani o ewentualnych zgonach pensjonariuszy, ewentualnie osób przewiezionych do innych szpitali. W najbliższych dniach będzie podejmowania decyzja, czy będą wykonywane sekcje – dodaje prokurator.

Kluczowe jest to, czy zmarli byli zakażeni i czy ośrodek to ognisko COVID-19. – Chcemy stąd uciekać – mówi jeden z pensjonariuszy. – Psychicznie tu już niektórzy wysiadają – dodaje. Przed Centrum stoi policja, ale nie po to, by sprawdzić zabezpieczenie personelu ośrodka, ale by nie wpuszczać do środka, ani nie wypuszczać z ośrodka żadnych osób. – Do chwili obecnej nie mieliśmy żadnej informacji ani zawiadomienia zgłaszającego interwencję policji wewnątrz tego budynku – mówi Mirosława Piątek rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Żywcu.

Pracownicy ośrodka informują, że w ciągu dwóch tygodni zmarło już dziesięć osóbTVN24

"Gdybym mogła, tobym uciekła przez bramę"

Pensjonariusze i personel ośrodka dzwonią przede wszystkim do dziennikarzy. O sytuacji poinformowali też lokalny samorząd. Zdaniem starosty, wojewoda ma odpowiednie uprawnienia do tego, żeby skontrolować sytuację w Śląskim Centrum Opieki Długoterminowej w Czernichowie. – Może będę prosił pana wojewodę o pomoc wojska – mówi Andrzej Kalata.

Do ośrodka weszła tylko niezależna grupa ratowników, a wkrótce dołączyło sześć sióstr zakonnych. – Po wejściu na obiekt wprowadziliśmy zmiany w sposobie zabezpieczenia tych osób z wykorzystaniem naszych środków ochrony indywidualnej – mówi Dawid Burzacki ze Zintegrowanej Służby Ratowniczej. Napisali raport, ale nie zdradzają jego treści. Ratownicy trzy dni czekali na zgodę kierownictwa ośrodka, by zacząć działać i próbować opanować sytuację.

W poniedziałek przeprowadzono testy ponad 170 osób z ośrodka. Kilka najciężej chorych przewieziono do szpitali. Pensjonariusze, którzy mogliby o własnych siłach opuścić ośrodek, wciąż nie wiedzą, kiedy będą mogli to zrobić. – Jakbym mogła, tobym uciekła przez bramę – mówi jedna z pensjonariuszek.

"Personel przemieszczający się po całym ośrodku praktycznie nie miał żadnych zabezpieczeń"

Starosta żywiecki Andrzej Kalata tłumaczy, że informacje, jakimi dysponował, nie pozostawiały mu nic innego, jak podpisać się pod złożonym doniesieniem do prokuratury.

 – Nieprzygotowany ośrodek, niezabezpieczony personel. Prosty przykład: w nocy z 12 na 13 (kwietnia), jak sanepid zamykał ten ośrodek, to my ze swojego wydziału zarządzania kryzysowego przekazywaliśmy im stroje zabezpieczające – mówi.

– Pierwszy raport zespołu pogotowia był z dnia 7 kwietnia. Wtedy nie było jeszcze potwierdzonego żadnego przypadku. Natomiast dolegliwości pacjentów wskazywały, że może już coś być. Raport naszego pogotowia był jednoznaczny: personel przemieszczający się po całym ośrodku praktycznie nie miał żadnych zabezpieczeń – dodaje starosta.

Kalata: personel przemieszczający się po całym ośrodku praktycznie nie miał żadnych zabezpieczeń
Kalata: personel przemieszczający się po całym ośrodku praktycznie nie miał żadnych zabezpieczeńTVN24

"To miejsce od tego wirusa szybko się nie uwolni"

Były Główny Inspektor Sanitarny Marek Posobkiewicz podkreśla, że "nie możemy patrzeć tylko na to, czy to jest podmiot publiczny czy prywatny". – Musimy pamiętać o tym, że tam w środku są ludzie, którzy wymagają opieki – zwraca uwagę.

Podkreśla, że każdy dom pomocy społecznej, każde miejsce, w którym jest dużo osób, jeśli dotrze do niego koronawirus, "to możemy powiedzieć, że od tego wirusa szybko się nie uwolni". – Niestety, jak pokazuje historia nie tylko naszego kraju, tam, gdzie jest społeczność zamknięta, ze wspólnymi miejscami posiłków i częstą komunikacją międzyludzką, powstrzymanie wirusa jest niemożliwe – dodaje.

- Apeluję do wszystkich zarządzających podobnymi ośrodkami, którzy jeszcze tego wirusa nie mają, żeby się gruntownie do tego przygotowali – mówi Marek Posobkiewicz.

Posobkiewicz: to miejsce od tego wirusa szybko się nie uwolni
Posobkiewicz: to miejsce od tego wirusa szybko się nie uwolniTVN24

Autorka/Autor:Artur Warcholiński

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Tagi:
Magazyny:
Raporty:
Pozostałe wiadomości

W sprawie nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa na pewno nie zadowolimy wszystkich – przyznał w "Faktach po Faktach" w TVN24 premier Donald Tusk. Chodzi o poprawkę Senatu, zgodnie z którą kandydatami do KRS będą mogli być neosędziowie, powołani po zmianach w Radzie z grudnia 2017 roku. Szef rządu zapewnił, że w tej sprawie ma zaufanie do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara.

"To może zaryzykujemy". Tusk o prezydencie i "jedynej szansie" w sprawie KRS

"To może zaryzykujemy". Tusk o prezydencie i "jedynej szansie" w sprawie KRS

Źródło:
TVN24, PAP

Gdy PKP Cargo wchodziło na giełdę, akcje spółki kosztowały 70 złotych. Prezes Prawa i Sprawiedliwości mówił wtedy, że to mało. Po ośmiu latach rządów PiS akcje są po 14 złotych. PKP Cargo straciło niemal połowę rynku, a pieniędzy nie ma nawet na wypłaty dla załogi.

PKP Cargo S.A. "blisko upadłości". "Jest gorzej, niż myślałem"

PKP Cargo S.A. "blisko upadłości". "Jest gorzej, niż myślałem"

Źródło:
Fakty TVN

We Włoszech nieopodal Neapolu doszło w poniedziałek do trzęsienia ziemi. Jeden z odnotowanych wstrząsów miał 4,4 stopni w skali Richtera i był najsilniejszym od 40 lat w tym rejonie. Wielu ludzi wyszło na ulice, ze sklepowych półek posypały się produkty, doszło też do niewielkich uszkodzeń budynków.

Trzęsienie ziemi w okolicy Neapolu. Najsilniejsze od kilku dekad

Trzęsienie ziemi w okolicy Neapolu. Najsilniejsze od kilku dekad

Źródło:
Repubblica, PAP

- Rzeczą najważniejszą jest pełne odzyskanie kontroli nad tym, co się dzieje na terytorium państwa polskiego - powiedział w "Faktach po Faktach" premier Donald Tusk, pytany o informacje na temat sabotaży i prowokacji na terenie Polski. Poinformował, że mamy "aresztowanych dziewięciu podejrzanych z postawionymi zarzutami, którzy zaangażowali się bezpośrednio na zlecenie rosyjskich służb w akty sabotażu w Polsce". W kontekście badania rosyjskich wpływów wymienił nazwisko byłego szefa MON. - Pętla informacji, jakie gromadzimy, zaciska się wokół Antoniego Macierewicza - powiedział.  

Tusk: pętla informacji, jakie gromadzimy, zaciska się wokół Antoniego Macierewicza

Tusk: pętla informacji, jakie gromadzimy, zaciska się wokół Antoniego Macierewicza

Źródło:
TVN24

W kamienicy w Bełchatowie znaleziono ciała mężczyzny i kobiety. Mieszkali po sąsiedzku z zatrzymanym w tej sprawie mężczyzną, który według nieoficjalnych informacji miał im zadać ciosy nożem.

Zamordowane małżeństwo, zatrzymany sąsiad

Zamordowane małżeństwo, zatrzymany sąsiad

Źródło:
PAP

- Prezydent odniósł się do katastrofy, w której ginie prezydent obcego kraju, mówiąc o tym, że my też przeżywaliśmy podobną sytuację - tłumaczył w "Kropce nad i" minister Andrzej Dera. Odniósł się do kondolencji, jakie Andrzej Duda wystosował po śmierci prezydenta Iranu i w których nawiązał do katastrofy smoleńskiej. Komentował to również premier Donald Tusk w "Faktach po Faktach", który ocenił, że "prezydent niepotrzebnie przekroczył pewną granicę".

Andrzej Duda krytykowany za kondolencje. Prezydencki minister broni ich treści

Andrzej Duda krytykowany za kondolencje. Prezydencki minister broni ich treści

Źródło:
TVN24

Burza z gradem przeszła w poniedziałek po południu nad Gnieznem. Na ulicach miasta zrobiło się biało od gradzin, a strażacy wyjeżdżali do akcji kilkaset razy. Padał też silny deszcz, który doprowadził do wielu podtopień i zalań. W urzędzie miejskim odbyło się spotkanie sztabu kryzysowego, a na wtorek zaplanowane jest szacowanie strat po nawałnicy. Skalę zjawiska widać na nagraniach i zdjęciach, które otrzymaliśmy także na Kontakt 24.

Nawałnica w Gnieźnie. Sztab kryzysowy, dywany gradu, zalane auta

Nawałnica w Gnieźnie. Sztab kryzysowy, dywany gradu, zalane auta

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, TVN24, tvnmeteo.pl

IMGW wciąż ostrzega przed groźną pogodą. Do późnych godzin nocnych pozostają w mocy ostrzeżenia drugiego stopnia przed burzami. Zjawiskom będą towarzyszyć ulewne opady deszczu o sumie do 50 litrów na metr kwadratowy. Sprawdź, gdzie należy uważać.

Uwaga na burze i silne opady. IMGW ostrzega

Uwaga na burze i silne opady. IMGW ostrzega

Aktualizacja:
Źródło:
IMGW

- Jeśli PiS czy ktokolwiek inny będzie godził w te najbardziej oczywiste interesy Polski, to ja będę twardo odpowiadał i nie będzie tu żadnych pieszczot - powiedział premier Donald Tusk w "Faktach po Faktach" w TVN24. Odniósł się do spotu Platformy Obywatelskiej, który wzbudził w zeszłym tygodniu wiele kontrowersji.

Tusk o spocie PO: będę się bił twardo, nie odstawię nogi

Tusk o spocie PO: będę się bił twardo, nie odstawię nogi

Źródło:
TVN24

W poniedziałek złoty zyskiwał wobec euro, które około godziny 17.45 było wyceniane na 4,25 złotego, drożał wobec dolara amerykańskiego, który kosztował 3,91 złotego oraz franka szwajcarskiego, za którego płacono 4,30 złotego. Kurs franka szwajcarskiego jest na najniższym poziomie od lutego 2022 roku, euro - od stycznia 2020 roku, a funta - od grudnia 2022 roku.

"Złoty nagina strunę". Frank, euro i funt najtańsze od lat

"Złoty nagina strunę". Frank, euro i funt najtańsze od lat

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, tvn24.pl

- Nie spotkałem nikogo wśród policjantów, funkcjonariuszy Straży Granicznej czy żołnierzy, kto by czerpał satysfakcję z tego, że czasami musi używać siły - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 premier Donald Tusk, pytany o przypadki stosowania pushbacków na granicy polsko-białoruskiej. Dodał, że czasami zdarza się "oczywisty konflikt między tym, co musi robić państwo, żeby chronić granicę, a co chcą i muszą robić ludzie, którym wrażliwość każe pomagać innym ludziom, którzy są w potrzebie".

Tusk o pushbackach i sytuacji na granicy. Mówi o "oczywistym konflikcie"

Tusk o pushbackach i sytuacji na granicy. Mówi o "oczywistym konflikcie"

Źródło:
TVN24, PAP

Wszyscy sobie wyobrażaliśmy, że zmiany w wymiarze sprawiedliwości będą odbywały się bardziej dynamicznie - przyznał w "Tak jest" sędzia Igor Tuleya. Dodał, że jest "rozczarowany". Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati skomentował nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, mówiąc, że "poprawka w Senacie jest błędem".

"Zniecierpliwienie" i poprawka, która "jest błędem"

"Zniecierpliwienie" i poprawka, która "jest błędem"

Źródło:
TVN24

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2024 w Polsce przypadają na gorący polityczny okres - to ostatnia część "wyborczego trójskoku". Jedni walczą o zwycięstwo, inni o przetrwanie, ale każdy ma coś do udowodnienia. O co grają poszczególne partie polityczne?

"Festiwal żelaznych elektoratów". O co kto walczy?

"Festiwal żelaznych elektoratów". O co kto walczy?

Źródło:
tvn24.pl

Skandal z zakażoną krwią w Wielkiej Brytanii nie był wypadkiem, ale winą lekarzy i kolejnych rządów - wskazują wyniki publicznego dochodzenia zaprezentowane w poniedziałek na Wyspach. W wyniku zakażeń trzy tysiące osób zmarło, a tysiące innych zachorowało na zapalenie wątroby albo zaraziło się wirusem HIV.

Skandal z zakażoną krwią to nie wypadek, a "rząd ukrywał prawdę". Raport pisze o tysiącach ofiar

Skandal z zakażoną krwią to nie wypadek, a "rząd ukrywał prawdę". Raport pisze o tysiącach ofiar

Źródło:
Reuters, BBC

Agenci CBA zatrzymali wieloletnią burmistrzynię Sokółki (woj. podlaskie), a także piętnaście innych osób - wynika z informacji tvn24.pl. Śledztwo dotyczy podejrzeń o korupcję przy inwestycjach samorządowych.

Akcja CBA na Podlasiu. Wśród zatrzymanych burmistrzyni Sokółki

Akcja CBA na Podlasiu. Wśród zatrzymanych burmistrzyni Sokółki

Źródło:
tvn24.pl

Wniosek do Międzynarodowego Trybunału Karnego o wydanie nakazu aresztowania premiera Izraela, ministra obrony w jego rządzie oraz przywódców Hamasu to dopiero początek ewentualnego procesu karnego. Zgodę na taki nakaz muszą wyrazić sędziowie. Jeśli tak by się stało, wszystkie 124 państwa uznające jurysdykcję MTK mają obowiązek dokonać aresztowania. O tym, co jeszcze może oznaczać wniosek i jak mogą potoczyć się jego losy, mówili w TVN24 i TVN24 BiS eksperci.

Co może oznaczać wniosek o nakaz aresztowania dla polityków z Izraela i liderów Hamasu

Co może oznaczać wniosek o nakaz aresztowania dla polityków z Izraela i liderów Hamasu

Źródło:
TVN24, BBC, New York Times

Alert RCB. W poniedziałek służby wysyłają kolejne SMS-owe ostrzeżenia przed gwałtowną pogodą. Eksperci ostrzegają przed burzami, ulewami i silnym wiatrem, które spodziewane są w Polsce. Lokalnie mogą wystąpić podtopienia.

Kolejne alerty RCB. Tu pogoda stanowi poważne zagrożenie

Kolejne alerty RCB. Tu pogoda stanowi poważne zagrożenie

Aktualizacja:
Źródło:
RCB, tvnmeteo.pl

Ivan Boesky nie żyje. Zmarł w wieku 87 lat - podał Reuters, powołując się na dziennik "New York Times". Boesky był finansistą, któremu przypisywane jest powstanie mantry "chciwość jest dobra", a który następnie trafił do więzienia w związku z jednym z największych skandali Wall Street w latach 80. 

Ukuł "chciwość jest dobra". Ivan Boesky nie żyje

Ukuł "chciwość jest dobra". Ivan Boesky nie żyje

Źródło:
Reuters

Nie żyje czteroletnia dziewczynka, a 40-letnia kobieta trafiła do szpitala po tym, jak znaleziono je leżące na podłodze w jednym z mieszkań w miejscowości Zagórzany (woj. małopolskie). Służby weszły do mieszkania siłowo.

W mieszkaniu znaleźli leżącą kobietę z córką. Dziecko zmarło w drodze do szpitala

W mieszkaniu znaleźli leżącą kobietę z córką. Dziecko zmarło w drodze do szpitala

Źródło:
tvn24.pl

Szarlotka zajęła pierwsze miejsce w zestawieniu 78 najlepiej ocenianych słodkich ciast świata według portalu Taste Atlas. Wyprzedziła między innymi amerykański placek jabłkowy, angielskie ciasto Banoffee czy francuską tartę cytrynową. Poza nią nie trafił tam jednak żaden inny wypiek z Polski.  

Polska szarlotka uznana najlepszym słodkim ciastem na świecie

Polska szarlotka uznana najlepszym słodkim ciastem na świecie

Źródło:
Taste Atlas, tvn24.pl

W Srebrowie (woj. podlaskie) trzy psy pogryzły sześcioletnią dziewczynkę na placu zabaw. Dziecko zostało przewiezione do szpitala, natomiast psy trafiły na obserwację do lecznicy. Okazało się, że zwierzęta nie mają zaświadczenia o szczepieniu przeciw wściekliźnie. Psy nie należały do rodziny dziewczynki.

Trzy psy rzuciły się na sześciolatkę na placu zabaw

Trzy psy rzuciły się na sześciolatkę na placu zabaw

Źródło:
tvn24.pl

Na szczycie Nosala w Tatrach w nieczynnej stacji wyciągu narciarskiego doszło w poniedziałek do niewielkiego pożaru. Strażacy dotarli pojazdami terenowymi na Przełęcz Nosalową, a dalej pobiegli, aby ugasić ogień.

Pożar na szczycie Nosala. Paliła się nieczynna stacja wyciągu

Pożar na szczycie Nosala. Paliła się nieczynna stacja wyciągu

Źródło:
PAP

150 złotych - tyle w formie vouchera otrzymają klienci sieci sklepów Biedronka, którzy zdaniem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta zostali wprowadzeni w błąd. Chodzi o akcję promocyjną "Magia rabatów". Według regulatora część konsumentów nie wiedziała, że promocja obejmuje tylko niektóre i niepełne kategorie produktów. Mamy komentarz sieci handlowej w tej sprawie.

150 złotych dla klientów Biedronki. Jest decyzja

150 złotych dla klientów Biedronki. Jest decyzja

Źródło:
PAP

Inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku odkryli nielegalne składowisko zużytych opon na jednej z posesji na terenie powiatu malborskiego. Kilka tysięcy opon było składowanych bez wymaganych zezwoleń i odpowiedniego zabezpieczenia.

Tysiące opon na jednej posesji. Za nielegalne składowisko grozi nawet milion złotych kary

Tysiące opon na jednej posesji. Za nielegalne składowisko grozi nawet milion złotych kary

Źródło:
tvn24.pl, gov.pl

Nie wiesz, na kogo zagłosować w wyborach europejskich? W poniedziałek ruszył "Latarnik Wyborczy", który może ułatwić podjęcie decyzji. Narzędzie to pozwala na porównanie swoich poglądów z deklaracjami poszczególnych partii.

Nie wiesz, na kogo głosować w eurowyborach? Pomóc może "Latarnik Wyborczy"

Nie wiesz, na kogo głosować w eurowyborach? Pomóc może "Latarnik Wyborczy"

Źródło:
latarnikwyborczy.pl, PAP

Współzałożyciel zespołu Skaldowie Jacek Zieliński został pośmiertnie odznaczony przez prezydenta RP Andrzeja Dudę Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Wyróżnienie "za niezwykłą wartość artystyczną i państwową" twórczości zmarłego muzyka odebrał w poniedziałek, podczas uroczystości pogrzebowych, syn muzyka Bogumił. Jacek Zieliński spoczął w Alei Zasłużonych na cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Pogrzeb Jacka Zielińskiego ze Skaldów. Muzyk z pośmiertnym odznaczeniem od prezydenta

Pogrzeb Jacka Zielińskiego ze Skaldów. Muzyk z pośmiertnym odznaczeniem od prezydenta

Źródło:
PAP

"Diuna: Część druga" już od jutra będzie dostępna w serwisie HBO Max. Pierwsza część adaptacji powieści Franka Herberta od soboty będzie dostępna również w Playerze.

"Diuna: Część druga" od wtorku w HBO Max 

"Diuna: Część druga" od wtorku w HBO Max 

Źródło:
tvn24.pl

Ruszyło głosowanie internautów na zwycięzcę Nagrody Internautów XX edycji Grand Press Photo. Wyboru można było dokonać spośród 233 zdjęć, 56 autorów. Na oddanie głosu jest tydzień, do 21 maja do godziny 23:59. Wszystkich laureatów XX Grand Press Photo 2024 poznamy podczas gali dzień później, czyli 22 maja.

XX edycja Grand Press Photo. Rusza głosowanie internautów

XX edycja Grand Press Photo. Rusza głosowanie internautów

Źródło:
tvn24.pl