Szymon Żyśko przeanalizował kilkaset interpelacji wystosowywanych przez posłów Konfederacji, dotyczących między innymi polskich zdolności obronnych i polskiego wojska. Efektem jest artykuł opublikowany w TVN24+. Żyśko o swoich ustaleniach opowiadał też na antenie TVN24.
- Te interpelacje dotyczą infrastruktury krytycznej, dotyczą wielu spraw, jak relacje z Ukrainą, jak nasze przygotowanie do wojny - mówił.
- Ile amunicji tam w środku się mieści? Jakie mamy zapasy tej amunicji? Na ile to starczy, gdyby wybuchła wojna? Jak jesteśmy przygotowani? - wymieniał.
- Naszą uwagę zwróciło to, że one wielokrotnie wykraczają poza kompetencje, które mają osoby zadające te pytania - mówił Żyśko. Podał przykład jednego z posłów Konfederacji, Michała Połuboczka, który "z rozbrajającą szczerością odpowiada nam, że on nie zna materii, o którą pyta".
Zaznaczył, że mimo to treść pytań sugeruje, że zadający je posiada zaawansowaną wiedzę w tej dziedzinie, ponieważ "pyta bardzo precyzyjnie o specyfikację amunicji, o specyfikację rzeczy bardzo szczegółowych". - On musi mieć albo dostęp do jakichś danych, być może umów, być może jakichś zamówień publicznych, albo pozyskuje je z innych źródeł - ocenił Żyśko.
"Można połączyć kropki"
Rodzi to pytania, "dla kogo te informacje są pozyskiwane". - Tutaj posłowie często powołują się na różnych sygnalistów, ale my nie wiemy, czy to jest lobbing biznesowy, czy to są może jakieś powiązania, które już byśmy ocenili jako niebezpieczne kontrwywiadowczo - powiedział.
Jednak, "jak wskazuje emerytowana funkcjonariuszka ABW, już z samych pytań można wyciągnąć wnioski, można połączyć kropki".
Autorka/Autor: mgk
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Albert Zawada / PAP