MSZ upubliczniło list z Rady Europy do marszałka Senatu. "Do mnie to pismo dotarło później"

Wiceszef MSZ: w świetle treści pisma, wizyta KW w Polsce budzi bardzo poważne wątpliwości
Wiceszef MSZ: w świetle treści pisma, wizyta KW w Polsce budzi bardzo poważne wątpliwości
Źródło: tvn24

Do mnie to pismo dotarło później, niż było upublicznione - oświadczył marszałek Senatu Tomasz Grodzki, odnosząc się do adresowanego do niego listu Komisarz Praw Człowieka Rady Europy Dunji Mijatović, który otrzymał resort spraw zagranicznych. Rekomenduje ona w nim odrzucenie przez Senat ustawy dyscyplinującej sędziów. Pismo opatrzone zostało terminem publikacji na poniedziałek, jednak ministerstwo upubliczniło je już w piątek. Wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk argumentował to "bezprecedensowym charakterem wydarzeń wokół prac legislacyjnych w Senacie".

Delegacja Komisji Weneckiej, doradczego organu Rady Europy, na zaproszenie marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego przebywa od czwartku w Warszawie. Przedstawiciele delegacji prowadzą rozmowy w związku z pracami nad przygotowaniem opinii na temat nowelizacji ustaw sądowych, które w grudniu uchwalił Sejm.

W czwartek wieczorem Ministerstwo Spraw Zagranicznych otrzymało natomiast pismo Komisarz Praw Człowieka Rady Europy Dunji Mijatović dotyczące kwestii tak zwanej ustawy represyjnej. Poinformował o tym na Twitterze wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.

List adresowany jest do marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Mijatović apeluje do niego między innymi o przedstawienie Izbie jej rekomendacji do odrzucenia projektu ustawy.

Załączone do niego zostało pismo, w którym Rada zapowiada publikację listu na poniedziałek 13 stycznia.

Wiceszef MSZ: w ocenie rządu jest wskazane, aby opinia publiczna poznała treść tego pisma już dzisiaj

Pomimo informacji RE o dacie publikacji listu, resort dyplomacji zdecydował się je udostępnić. Powody tego wyjaśniał w piątek na konferencji prasowej wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk.

Jak mówił, przez "bezprecedensowy charakter wydarzeń wokół prac legislacyjnych w Senacie, w ocenie rządu Rzeczypospolitej jest wskazane, aby opinia publiczna poznała treść tego pisma już dzisiaj". - Dlatego treść tego pismo po naszym briefingu prasowym wraz z pismem przewodnim przekażemy państwu - dodał. Zapewnił przy tym, że pismo zostało wcześnie rano dostarczone do adresata.

Jego zdaniem, zapowiedziana przez RE publikacja dokumentu w poniedziałek ma "stworzyć wrażenie, że opinia jest wydawana w oparciu o wnioski" z wizyty Komisji Weneckiej w Polsce.

Przekonywał, że "pomimo, że wizyta Komisji Weneckiej nadal trwa - dzisiaj Komisja Wenecka ma zaplanowaną w drugim dniu swojej wizyty całą sekwencję spotkań - autorka pisma nie czekając na jej zakończenie ani na opinię Komisji - wyraża w tym piśmie zdecydowane oczekiwanie wobec marszałka Senatu, że ustawa powinna zostać odrzucona w całości".

Szynkowski vel Sęk ocenił, że "w świetle treści pisma, wizyta Komisji Weneckiej w Polsce budzi bardzo poważne wątpliwości".

- Należy zadać pytanie, czy w kontekście tego pisma, podejmowane przez Komisję Wenecką czynności nie mają charakteru pozornego i czy w istocie mająca zostać przez nią sporządzona opinia nie została przygotowana zawczasu - powiedział. Wiceminister przekonywał, że "treść pisma komisarz Mijatović wskazuje, że opinia organów Rady Europy o polskich przepisach prawa nie będzie oparta o ich rzetelną analizę".

- Tak wyraźnie wyrażone oczekiwanie wobec marszałka Senatu, aby kierowana przez niego izba odrzuciła ustawę w całości, stanowi bezprecedensową ingerencję w polski proces legislacyjny i narusza zasady suwerenności decyzyjnej parlamentu w obszarze prac legislacyjnych. Rząd liczy na to, że Senat podejmie decyzje w tej sprawie w pełni samodzielnie - kontynuował Szynkowski vel Sęk.

- Pojawiające się zarzuty, że jedna z izb polskiego parlamentu działa w oparciu o instrukcje zewnętrznych instytucji stanowią poważne niebezpieczeństwo dla ustrojowej stabilności państwa. Byłby to bardzo niebezpieczny precedens - stwierdził.

ZOBACZ CAŁY LIST OD KOMISARZ RADY EUROPY I ZAŁĄCZONE PISMO >

Wiceszef MSZ: oczekiwanie Mijatović stanowi bezprecedensową ingerencję w polski proces legislacyjny

Wiceszef MSZ: oczekiwanie Mijatović stanowi bezprecedensową ingerencję w polski proces legislacyjny

Szynkowski vel Sęk: z jednej strony mamy trwającą wizytę Komisji Weneckiej, z drugiej wydaną opinię

Wiceminister został zapytany, skąd wniosek, że czynności Komisji Weneckiej mogą mieć charakter pozorny, skoro komisarz Mijatović wielokrotnie samodzielnie formułowała negatywne opinie na temat zmian w polskim sądownictwie.

Między innymi w grudniu 2019 roku Dunja Mijatović wezwała Sejm do zaprzestania prac nad nowelizacją ustaw sądowych, która - w jej ocenie - jeszcze bardziej ogranicza niezależność i swobodę wypowiedzi sędziów i prokuratorów pod groźbą kar lub usunięcia z urzędu oraz zmienia po raz dziewiąty ustawę o Sądzie Najwyższym.

Zdaniem Szynkowskiego vel Sęka taki "wniosek bardzo narzuca się, jeżeli weźmie się pod uwagę chronologię działań organów Rady Europy". - Z jednej strony mamy trwającą wizytę Komisji Weneckiej, organu doradczego Rady Europy, która ma na celu (...) wypracowanie na bazie stanu faktycznego pewnej opinii, z drugiej strony mamy wydaną opinię przesłaną marszałkowi Senatu przez inny organ, ale tego samego systemu Rady Europy - mówił.

Grodzki: dziwię się panu wiceministrowi

Słowa wiceszefa resortu dyplomacji komentował w rozmowie z dziennikarzami marszałek Senatu Tomasz Grodzki (KO). - Dziwię się panu wiceministrowi, bo do mnie to pismo dotarło później niż było upublicznione - powiedział.

- Bardzo się cieszę, że pani komisarz Dunja Mjatović podziela opinię Senatu, że ta ustawa, nad którą w tej chwili pracujemy, do niczego się nie nadaje. Mówiąc w oględnym skrócie - dodał. Grodzki zapewnił także, że list zostanie opublikowany również na stronach senackich.

Marszałek Senatu odnosząc się do opinii vel Sęka, iż treść pisma dezawuuje wizytę Komisji Weneckiej w Polsce, przekonywał, że "co innego jest Rada Europy, co innego jest Komisja Wenecka".

- To jest zdanie pani komisarz, a w normalnym świecie każdy ma prawo do wyrażenia swojej opinii. Ja również z szacunkiem, respektem i z uwagą podchodzę do opinii pana ministra Sęka lub (wiceministra sprawiedliwości, Marcina - red.) Warchoła - dodał.

Marszałek Senatu zaznaczył, że opinia Komisji Weneckiej w sprawie nowelizacji ustaw sądowych "będzie najwcześniej w środę lub w czwartek w przyszłym tygodniu".

Grodzki: Dziwię się panu wiceministrowi

Grodzki: Dziwię się panu wiceministrowi

Autor: akr/gp / Źródło: PAP, TVN24

Czytaj także: