Pokład łodzi sunącej po morzu, na nim dwa ogromne tuńczyki i oparta o pawęż posłanka Izabela Bodnar w fuksjowej sukience z odsłoniętymi nogami, które położyła na jednej z ryb. I podpis: "Życzę dzisiaj Hiszpanom takich sukcesów, jak na połowie tuńczyka podczas naszych hiszpańskich wakacji!". Zamieszczony w niedzielny wieczór wpis posłanki Klubu Parlamentarnego Centrum wywołał prawdziwą lawinę komentarzy.
Komentarze pod wpisem posłanki Bodnar
Komentujący w dużej części krytykują zamieszczoną fotografię. "Czym to zdjęcie się różni od zdjęcia z upolowaną sarną" - pyta posłanka Lewicy Anna-Maria Żukowska. I dodaje: "Nie ma już Pani na czym nóg opierać?". Inni w mocnych słowach piszą o braku szacunku dla zwierząt, ale też wizerunkowym błędzie, który będzie się długo ciągnął za posłanką. Znany działacz społeczny i publicysta Jan Śpiewak podsumowuje jeszcze inaczej: "Zdecydowanie bogaci w Polsce płacą za niskie podatki".
Ale niektórzy przypominają też deklaracje z przeszłości samej posłanki Bodnar. Na przykład tę z 2023 roku, gdy w mediach społecznościowych deklarowała poparcie dla postulatów organizacji prozwierzęcej Otwarte Klatki. "Mówię głosem tych, którzy nie mają głosu" - zapewniała wówczas posłanka.
Izabela Bodnar w poniedziałkowy poranek postanowiła odnieść się do tysiąca już komentarzy, jakie zebrały się pod jej wpisem. "Kto kiedykolwiek jadł sushi niech nie śmie mędzić, bo okaże się hipokrytą" - napisała. A po kilku godzinach dodała: "Drodzy nie bądźcie hipokrytami, każde sushi, każda ryba, każdy kotlet, który jecie, pochodzi od złowionego lub zabitego zwierzęcia. Jeżeli kogoś to razi i nie może się z tą oczywistą prawdą pogodzić, niech przejdzie na wegetarianizm. Inaczej nie ma mandatu, żeby tu wyć. Rozumiem, że sami roślinożercy tu płaczą? Tak?" - napisała, wcale nie zamykając tej dyskusji, gdyż liczba komentarzy ciągle rośnie.