Zbliża się początek kalendarzowej jesieni, która nieodłącznie kojarzy nam się z grzybobraniem. Wybierając się do lasu, trzeba jednak wiedzieć, które grzyby są jadalne, a które omijać. Coraz więcej osób sięga w tym celu po pomoc sztucznej inteligencji, ale warto zdawać sobie sprawę z tego, że nie jest ona nieomylna.
- Sztuczna inteligencja, czy rozpoznawanie obrazem, jest w stanie zidentyfikować, czy mamy do czynienia z grzybem jadalnym czy z innym gatunkiem. Nie odważyłbym się natomiast wykorzystywać tej wiedzy i wyniku analizy grzyba za pomocą sztucznej inteligencji do rozsądzenia tego, czy wrzucić go na patelnię i zjeść, czy niekoniecznie - powiedział Tomasz Wiertelak, specjalista AI z Uniwersytetu DSW Ideis we Wrocławiu.
Wiertelak przyznał, że rozwój sztucznej inteligencji następuje bardzo szybko, ale nadal zdarza jej się "halucynować" i podsuwać nam fałszywe informacje. Jednym z powodów, dla których tak się dzieje, jest fakt, że zdjęcie, które wysyłamy do oceny, jest dwuwymiarowe.
- Mogą być problemy z jasnością tego zdjęcia, może być niedoświetlone, a algorytm może nie rozpoznać pewnych cech charakterystycznych dla grzyba trującego lub jadalnego. Możemy się bardzo mocno pomylić i czasami zdziwić - wytłumaczył ekspert.
Jak zidentyfikować, czy grzyb jest jadalny
Jak przeprowadzić właściwą identyfikację grzybów? Opowiedział o tym dr hab. Artur Griszkin z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.
- Należy nie tylko obejrzeć grzyba z jednej i z drugiej strony. Trzeba też zajrzeć pod kapelusz, jakiego typu mamy hymenofor (najczęściej przyjmuje on formę blaszek lub gąbki - red.), musimy zobaczyć, jakie jest posadowienie trzonu, i przede wszystkim musimy grzyba powąchać, czego nie zrobi AI - opisał specjalista.
Jeśli nie jesteśmy pewni, czy zebrane przez nas grzyby są jadalne, najlepiej udać się do sanepidu - grzyboznawca stacji zidentyfikuje je dla nas bezpłatnie. Jest jednak pewien warunek.
- Żeby grzyboznawca mógł ocenić grzyba, musi zobaczyć go w całości. To znaczy, że nie przynosimy grzybów, które są pokrojone, powykrawane, które mają same nogi bądź same głowy, bo to nie pozwoli grzyboznawcy ocenić w sposób absolutnie profesjonalny tego grzyba, ponieważ on nie będzie stanowił całości owocu, tylko będzie fragmentem - wyjaśniła Magdalena Mieszkowska, rzeczniczka prasowa wrocławskiego sanepidu.
Jak zaznaczyła dr Sylwia Serafińska z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu, ciężkie zatrucia grzybami mogą powodować poważne problemy zdrowotne, w tym uszkodzenia wątroby i nerek oraz ośrodkowego układu nerwowego.