Donald Trump w ONZ: kto wygra wyścig o AI, wygra wszystko

Donald Trump przemawia w ONZ
Jacob Coxon o samodoskonalącej się sztucznej inteligencji
Źródło wideo: CNN
Źródło zdj. gł.: PAP/Radek Pietruszka
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Światowa czołówka branży AI pojawi się w tym tygodniu na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ. Tematem rozmów z przedstawicielami najważniejszego organu ONZ będą zagrożenia związane z niekontrolowanym rozwojem sztucznej inteligencji. Od pomysłów wprowadzenia globalnej kontroli nad nową technologią odciął się na forum Donald Trump.

W środę dojdzie do spotkania liczącej 15 państw Rady Bezpieczeństwa ONZ. Rozmowy będą poświęcone tematowi sztucznej inteligencji i jej wpływu na bezpieczeństwo międzynarodowe.

Do dyskusji zaproszono przedstawicieli kilku największych firm zajmujących się AI. Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI, ma przedstawić stanowisko swojej firmy. Dyplomaci spodziewają się również udziału wysokich rangą przedstawicieli Anthropic.

Według jednego ze źródeł Reutersa, do wygłoszenia oświadczeń zaproszono także DeepSeek oraz inne chińskie firmy zajmujące się sztuczną inteligencją, w tym Moonshot.

Obawy o utratę kontroli nad sztuczną inteligencją

Spotkanie odbędzie się kilka tygodni po tym, jak część przedstawicieli branży AI wezwała do skoordynowanego spowolnienia rozwoju coraz potężniejszych systemów sztucznej inteligencji.

Argumentują oni, że takie systemy mogą wkrótce zacząć samodzielnie zwiększać swoje możliwości i wymknąć się spod kontroli człowieka.

Rada Bezpieczeństwa ONZ, której formalnym zadaniem jest utrzymanie międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa (stałym członkiem RN jest Rosja) po raz pierwszy omawiała zagrożenia związane ze sztuczną inteligencją w 2023 roku.

Chiny ostrzegały wówczas, że technologia nie powinna stać się rozpędzonym koniem, nad którym utracono kontrolę. Stany Zjednoczone zwracały natomiast uwagę na ryzyko wykorzystywania AI do cenzurowania i represjonowania ludzi.

Sekretarz generalny ONZ o władzy korporacji i maszyn

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres ostrzegł światowych przywódców, że ryzyka związane z szybko rozwijającą się sztuczną inteligencją nie mogą być ignorowane. - Jesteśmy świadkami transferu władzy w ręce korporacji i maszyn, a rozwój sztucznej inteligencji zaskoczył nawet tych, którzy ją tworzą - mówił Guterres na otwarciu debaty generalnej Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Odmienne stanowisko prezentuje Donald Trump. Przywódca USA argumentował, że obecne zabezpieczenia są wystarczające, a wątpliwości dotyczące dalszego rozwoju AI mogą przynieść korzyści Chinom.

Chińskie media państwowe odrzucały z kolei wezwania do spowolnienia rozwoju sztucznej inteligencji. Określały je jako element zimnowojennego schematu działania, który ma służyć utrzymaniu przewagi technologicznej Waszyngtonu i odsunięciu Pekinu od globalnego systemu zarządzania AI.

Reuters zwraca uwagę, że w przeciwieństwie do szefów czołowych amerykańskich laboratoriów AI, takich jak OpenAI i Anthropic, liderzy największych chińskich firm tworzących modele rzadko publicznie mówią o możliwości, że coraz bardziej zaawansowane systemy mogłyby oszukiwać ludzi, wymknąć się spod kontroli lub spowodować katastrofalne szkody.

W ostatnich tygodniach, mimo nasilenia tej debaty w Stanach Zjednoczonych, chińskie firmy również w dużej mierze nie zabierały głosu w sprawie takich zagrożeń.

Trump o globalnej kontroli nad AI

Na jednej z pierwszych sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ głos zabrał prezydent Stanów Zjednoczonych. Donald Trump powiedział, że Stany Zjednoczone całkowicie odrzucają wszelkie próby zbudowania globalistycznego systemu kontroli nad sztuczną inteligencją. Dodał, że "kto wygra wyścig o AI, wygra wszystko".

Trump oznajmił też zmianę terminologii. Od teraz w oficjalnych dokumentach państwowych nazwę "sztuczna inteligencja", która zdaniem prezydenta USA brzmi fałszywie, zastąpi określnie "superinteligencja".

Źródło: Reuters
Zobacz także: