Naczelny Sąd Administracyjny oddalił kasację PiS dotyczącą wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
W czerwcu zeszłego roku WSA - odpowiadając na skargę ze strony PiS - stwierdził, że minister finansów, nie wypłacając dotacji partii, "nie pozostaje w bezczynności, jeżeli działa na podstawie decyzji PKW pomniejszającej subwencję z powodu odrzucenia sprawozdania wyborczego, nawet w przypadku późniejszego nieskutecznego postanowienia Sądu Najwyższego".
"Miażdżący dla PiS wyrok"
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański skomentował decyzję NSA w serwisie X i na antenie TVN24.
"Miażdżący dla PiS wyrok sądu w sprawie subwencji i dotacji podtrzymany! Kasacja oddalona. Żadnych wątpliwości. Kolejne pisowskie kłamstwo obnażone" - napisał na X. - Ostateczne i pełne zwycięstwo nad tymi pomówieniami, które płynęły ze strony PiS-u - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24.
"Tak jak mówiliśmy, dla przekręciarzy pieniędzy nie ma i nie będzie" - napisał z kolei na X premier Donald Tusk.
Na pytanie Anity Werner, czy PiS to przekręciarze, minister odpowiedział: "z całą pewnością". - Chociażby na podstawie uchwały Państwowej Komisji Wyborczej z sierpnia 2023 roku, kiedy została właśnie ta decyzja podjęta, aby nie przyjmować sprawozdania PiS-u, gdzie wytknięto szereg nieprawidłowości w finansowaniu kampanii wyborczej - wskazał.
- Trochę już po latach o tym zapomnieliśmy, więc może warto przypomnieć, że PiS w trakcie kampanii wyborczej publiczne środki traktował jak własne, wydawał je na własne cele polityczne. Zresztą, niedawne raporty i audyty Krajowej Administracji Skarbowej też potwierdzają, że takie praktyki wydawania publicznych pieniędzy na cele polityczne były wtedy stosowane - powiedział Domański.
Ponad dziesięć milionów złotych mniej dla PiS
Prawo i Sprawiedliwość - jak czytamy w wyroku WSA - złożyło skargę po tym, jak nie otrzymało od MF trzeciej raty subwencji za 2024 rok, w wysokości 6 483 343,76 złotego. Resort finansów nie wypłacił partii pieniędzy w związku z odrzuceniem sprawozdania wyborczego PiS z wyborów parlamentarnych w 2023 roku przez Państwową Komisją Wyborczą.
Za 2024 rok PiS otrzymało najpierw dwie pełne kwartalne raty subwencji, a później - po odrzuceniu przez PKW sprawozdania i wobec stanowiska ministra finansów - trzecia transza nie została wypłacona. Czwarta transza, wypłacona w styczniu 2025 roku - jak wynika z informacji przekazywanych mediom przez MF - została pomniejszona. Za 2024 rok PiS otrzymało więc około 15 milionów złotych, czyli o ponad 10 milionów złotych mniej, niż wynosiła przewidywana subwencja roczna dla tej partii.
Decyzja PKW o odrzuceniu sprawozdania została zaskarżona przez PiS do Sądu Najwyższego. Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (IKNiSP) Sądu Najwyższego, w której zakresie obowiązków jest między innymi rozpatrywanie skarg na uchwały PKW, tę skargę uznała.
Z tego powodu PKW przyjęła sprawozdanie finansowe partii Jarosława Kaczyńskiego, przy czym zaznaczyła, że nie przesądza, czy IKNiSP SN jest sądem i nie przesądza o skuteczności jej orzeczenia. Wówczas minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zwrócił się do PKW o wykładnię uchwały, gdyż - w jego ocenie - była ona "wewnętrznie sprzeczna".
Status części sędziów SN jest kwestionowany, gdyż zostali powołani na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa po zmianach rządu Zjednoczonej Prawicy - o ile wcześniej 15 sędziów członków KRS wybierali sędziowie, od 2018 roku dokonuje tego Sejm.