Bortniczuk: rezygnacja Banasia byłaby dobrym rozwiązaniem

Polska

Kamil Bortniczuk i Barbara Nowacka byli gośćmi "Kropki nad i"tvn24
wideo 2/73

Nie wiem, po co jest posiedzenie Sejmu poprzedniej kadencji po wyborach. Być może okaże się - i nie widzę w tym nic złego, że jeśli pan Marian Banaś złoży rezygnację, będzie okazja, żeby wybrać nowego prezesa Najwyższej Izby Kontroli - powiedział w "Kropce nad i" Kamil Bortniczuk, poseł wybrany z listy KW Prawo i Sprawiedliwość.

W wyemitowanym 21 września reportażu dziennikarz "Superwizjera" Bertold Kittel przyjrzał się kamienicy w krakowskim Podgórzu, którą do oświadczeń majątkowych wpisywał prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś. Trafił na prowadzony tam hotel na godziny i spotkał przestępcę skazanego prawomocnym wyrokiem.

Czytaj więcej: "Pancerny Marian i pokoje na godziny". Reportaż "Superwizjera"

We wtorek posłowie klubu Platformy Obywatelskiej-Koalicji Obywatelskiej Borys Budka i Sławomir Nitras sugerowali w Sejmie, że Marian Banaś złożył rezygnację na biurko marszałek Sejmu VIII kadencji Elżbiety Witek. Marszałek, podczas wznowionego ostatniego posiedzenia Sejmu, zdementowała tę informację.

Bortniczuk: rezygnacja Banasia byłaby dobrym rozwiązaniem

O powód wznowienia obrad Sejmu ósmej, kończącej się kadencji Sejmu pytany był w "Kropce nad i" Kamil Bortniczuk, poseł wybrany z listy KW Prawo i Sprawiedliwość. - Nie wiem, po co, ale być może okaże się - nie widzę w tym nic złego, że jeśli pan (Marian - red.) Banaś złoży rezygnację, będzie okazja, żeby wybrać nowego szefa NIK-u - powiedział.

Dopytywany, czy w takiej sytuacji wybór nie powinien należeć do posłów nowej kadencji, Bortniczuk odpowiedział pytaniem. - A byłoby coś niezgodnego z prawem? Uważam, że nie byłoby nic niezgodnego z prawem, a skoro coś nie jest niezgodne z prawem, to można to zrobić. Dlaczego nie? - ocenił. Przypomniał przy tym, że posłowie ósmej kadencji są nadal posłami.

Zdaniem posła klubu parlamentarnego PiS rezygnacja Banasia byłaby "dobrym rozwiązaniem". - Rzeczywiście jest obciążeniem wizerunkowym dla rządu, dla całej Zjednoczonej Prawicy. Mówimy nie od dziś: ludzi, którzy podejmują się jakichś wątpliwych działań, nie potrzebujemy do tego zarzutów prokuratorskich, odsuwamy ze swojego grona. W przeciwieństwie do naszych kolegów z opozycji - wyjaśnił.

- Skoro o standardach, to po pierwsze: Koalicja Obywatelska nie wystawiła żadnej osoby (na listach z zarzutami prokuratorskimi - red.). Proszę nie manipulować - odpowiedziała Bortniczukowi Barbara Nowacka, posłanka wybrana z listy KKW Koalicja Obywatelska .N IPL Zieloni.

Nowacka przypomniała posłowi z klubu PiS, że na listach jego środowiska politycznego znalazła się posłanka Małgorzata Zwiercan, która usłyszała prokuratorskie zarzuty w związku z tym, że w kwietniu 2016 roku głosowała za wówczas klubowego kolegę - Kornela Morawieckiego.

- Te wasze standardy pozwalają na wstawienie jej na listę. A nie dostała się, bo wyborcy na Pomorzu są mądrzejsi - dodała Nowacka.

Bortniczuk zareagował, pytając: "i że wybrali Gawłowskiego, pani sugeruje?". Poseł przypomniał nazwisko Stanisława Gawłowskiego, posła PO-KO, który w niedzielę uzyskał mandat senatora niezależnego. Gawłowski ma zarzuty korupcyjne, jest oskarżony i był tymczasowo aresztowany. Mimo to zdobył mandat senatora w okręgu nr 100 w Koszalinie (Zachodniopomorskie). Startował z własnego komitetu.

Gawłowski jest oskarżony przez prokuraturę o przyjęcie łapówek w kwocie 700 tysięcy złotych, apartamentu w Chorwacji wartego co najmniej 200 tysięcy złotych oraz dwóch zegarków wartości 26 tysięcy złotych.

"Bez nas tej większości by nie było"tvn24

"Bez nas tej większości by nie było"

Poseł z klubu PiS, który jest członkiem partii Porozumienie Jarosława Gowina, podkreślił, że "im większy wpływ mamy w klubie parlamentarnym PiS liczony liczbą posłów, to tym większy chcielibyśmy mieć wpływ na rzeczywistość". W ten sposób odniósł się do faktu, że partia Porozumienie zdobyła 18 mandatów z list KW PiS.

- Jest nas osiemnastu, można powiedzieć, że bez nas tej większości by nie było. Oczywiście nie chcemy tutaj nadreprezentacji, ale skoro tych osiemnastu to jest jakieś 8-10 procent klubu parlamentarnego, to i w tych 8-10 procentach chcielibyśmy mieć wpływ na to, co się w Polsce dzieje - stwierdził.

Zasugerował, że wewnątrz klubu grupa związana z Porozumieniem będzie chciała zdobyć funkcję wicepremiera w nowym rządzie oraz "narzędzia do tego, żeby realizować nasze zamierzenia programowe". - Nie od dziś jesteśmy za tym, żeby rozszerzać wolność prowadzenia działalności gospodarczej. Chcielibyśmy też trochę lewicę wyręczyć, bo niestety lewica w Polsce zdaje się, że w niektórych kręgach ma monopol na postulaty proekologiczne. My się z tym nie zgadzamy, też jesteśmy proekologiczni, rozwijamy fotowoltaikę i chcielibyśmy zająć się tym w większym stopniu - dodał.

Pytania o nowego marszałka Senatu

Nowacka została zapytana o to, kto zostanie marszałkiem Senatu X kadencji, w którym PiS nie będzie miał większości. Partia rządząca zdobyła 48 mandatów, tyle samo partie opozycyjne. Czterech senatorów startowało z własnych komitetów.

- Marszałkiem Senatu powinna zostać osoba, która zostanie przez Senat wybrana. Dzisiaj widać, że PiS jest w mniejszości. Jest bardzo blisko do większości, więc jeżeli zachowają przyzwoite standardy demokratyczne, to cała reszta wskaże osobę, która będzie marszałkiem Senatu - mówiła Nowacka.

- Wiadomo, że jest kilka poważnych nazwisk, czyli z jednej strony Bogdan Borusewicz - bardzo doświadczony, sprawdzony; z drugiej - Krzysztof Brejza, który pokazał, jak walczyć, odkrywać tajemnicze dokumenty - wymieniała. Zwróciła uwagę, że do Senatu wybrany został Marek Borowski z "ogromnym doświadczeniem parlamentarnym".

Bortniczuk ocenił, iż Krzysztof Brejza "byłby fatalnym wyborem i doprowadziłby do tego, że izba zadumy stałaby się izbą zadymy, a jednak Senat zawsze swój poziom trzymał".

- Wolałbym, żeby marszałkiem Senatu był ktoś z naszego grona politycznego albo ktoś, kto będzie z nami współpracował i kto będzie z nami dzielił przynajmniej światopogląd. Dla mnie pan senator (Jan Filip - red.) Libicki byłby lepszym kandydatem na marszałka Senatu od Marka Borowskiego. Ale oczywiście to większość go wybierze - powiedział Bortniczuk.

Libicki, który do 2010 roku był członkiem Prawa i Sprawiedliwości, a potem startował z list Platformy Obywatelskiej, tym razem został wybrany do Senatu jako kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Nowacka o kandydacie na marszałka Senatu: jest kilka poważnych nazwisktvn24

Autor: tmw/tr/kwoj / Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty: