Prezes Jarosław Kaczyński wezwał do siedziby partii kierownictwo klubu - ujawnili autorzy "Podcastu Politycznego" w TVN24+ Arleta Zalewska i Konrad Piasecki. Dziennikarze dowiedzieli się, że spotkanie miało "być próbą zawieszenia broni, ponieważ pełne pojednanie - jeśli chodzi o walki frakcji w PiS - nie jest już realne".
"Podcast polityczny" Arlety Zalewskiej i Konrada Piaseckiego można oglądać na żywo co środę o godzinie 9 w TVN24+ oraz jako wideo na żądanie.
Po rozmowach prezes PiS powiedział na konferencji prasowej, że w trakcie spotkania rozmawiano o dalszych działaniach i jedności partii w kontekście przyszłych wyborów.
Na początku tygodnia Kaczyński miał się też spotkać na rozmowie "w cztery oczy" z Mateuszem Morawieckim.
Pytania o przyszłość PiS
Po godzinie 14 reporterka TVN24 Katarzyna Gozdawa-Litwińska pytała zmierzających na Nowogrodzką o nastroje przed rozmowami.
Poseł Patryk Jaki powiedział, że dyskusja będzie dotyczyć przyszłości partii. Pytany, czy będzie to wspólna, czy oddzielna przyszłość, odpowiedział, że "na pewno wspólna".
Gozdawa-Litwińska dociekała, czy w trakcie spotkania uda się pogodzić zwaśnione frakcje partii. - Jestem przekonany - kontynuował Jaki. Jego zdaniem genezą sporu jest "kierunek programowy, w którym powinno pójść" ugrupowanie. - Mamy silne przekonanie, że o ile poglądy społeczeństwa naszego przesunęły się od 2023 roku nawet o 20 procent w prawo, kierownictwo partii powinno sobie postawić pytanie, jak to się stało, że w związku z tym największa partia prawicowa nie zyskuje tyle, ile zyskać powinna, a w niektórych momentach traci - przyznał polityk.
Jaki jest kojarzony z frakcją "maślarzy", do których mają należeć także m.in. Jacek Sasin, Przemysław Czarnek oraz Tobiasz Bocheński. To środowisko jest postrzegane w kontrze do "harcerzy", czyli zwolenników Mateusza Morawieckiego.
Były szef MSZ Zbigniew Rau także mówił o trwających w partii "dyskusjach ideowych". Zaprzeczał, że PiS podzielony jest na frakcje. - Ja bym tego nie nazwał frakcjami. Środowisk jest dużo więcej - ocenił. - Jesteśmy pluralistyczną formacją, to zupełnie naturalne - dodał.
Była premier i europosłanka Beata Szydło powiedziała z kolei dziennikarzom, że dyskusja o kłótni w PiS to "wszystko są wyolbrzymione interpretacje". - To, że rozmawiamy i dyskutujemy na różne sprawy, to chyba dobrze - dodała.
Kto pojawił się na Nowogrodzkiej?
Dziennikarze pytali z kolei Joachima Brudzińskiego, czy Prawo i Sprawiedliwość "płonie" wewnętrznymi konfliktami. Ten odparł, że partia "płonie niesamowitą energią", aby pokonać "zło, do którego odwołuje się Donald Tusk". Zapowiedział, że na spotkaniu pojawi się były premier Mateusz Morawiecki. - Jest wiceprezesem Prawa i Sprawiedliwości, więc jest dla mnie oczywiste, że pojawi się na tym spotkaniu - oznajmił.
Jak donosiła reporterka Katarzyna Gozdawa-Litwińska, Mateusz Morawiecki przyjechał na Nowogrodzką. Miał jednak pojechać od razu na tył budynku i nie spotkał się z dziennikarzami.
Na Nowogrodzką przybyli także między innymi Tobiasz Bocheński, Henryk Kowalczyk i Michał Wójcik. Niektórzy z polityków PiS weszli bocznym wejściem - wśród nich: Jacek Sasin, Ryszard Terlecki, Marek Kuchciński, Marek Pęk i Elżbieta Witek.
Autorka/Autor: os, ms/lulu
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24