Zamiast nowoczesnego kompleksu sportowego walka zarządów. Niekończąca się batalia o Warszawiankę

Tak wygląda teren Warszawianki
Tak wygląda obecnie teren Warszawianki
Źródło: Klemens Leczkowski, tvnwarszawa.pl
Na Warszawiance znów wrze. Walkę o dostęp do budynków historycznych prowadzą dwa zarządy - Klubu Sportowego "Warszawianka" i działającej tam spółki tenisowej. Strony zarzucają sobie nawzajem działanie na szkodę. Interweniowała policja. To kolejny rozdział długoletniej batalii o to miejsce.
Artykuł dostępny w subskrypcji
Kluczowe fakty:
  • Zamiast nowoczesnego kompleksu z punktem widokowym - spór dwóch zarządów Warszawianki. Kto z kim walczy?
  • Ujawniamy, ile wynosi zadłużenie klubu względem miasta i jaki jest aktualny status batalii sądowej.
  • Miasto - właściciel nieruchomości - mówi o "próbie siłowego przejęcia".
  • - Zamykane są przejścia, z których dotychczas korzystali mieszkańcy - alarmuje Jacek Grzeszak, radny Mokotowa.
  • Czym Warszawianka mogłaby być, a nie jest. Czyli o ambitnych wizjach i planach na przyszłość dla tego miejsca.

Molo z punktem widokowym przy stadionie, nowe trasy biegowe wpasowane w różnice poziomów terenu, ścieżki dla pieszych i rowerzystów łączące ze sobą wszystkie punkty nieruchomości, a do tego modernizacja i rozbudowa hal sportowych. Trzy boiska piłkarskie zamieniają się w przestrzeń do mniejszych sportów. Z kolei wyższe tarasy kortów tenisowych stają się publicznym basenem. Na tym nie koniec - pojawia się sztuczne jezioro, zieleń jest uporządkowana, a trybuny stadionu oczyszczone z krzaków. Woda swobodnie przepływa udrożnionymi kanalikami i nie narusza struktury skarpy. Część parkingów staje się miejscami spotkań.

Czytaj także: