Zamiast nowoczesnego kompleksu sportowego walka zarządów. Niekończąca się batalia o Warszawiankę
Molo z punktem widokowym przy stadionie, nowe trasy biegowe wpasowane w różnice poziomów terenu, ścieżki dla pieszych i rowerzystów łączące ze sobą wszystkie punkty nieruchomości, a do tego modernizacja i rozbudowa hal sportowych. Trzy boiska piłkarskie zamieniają się w przestrzeń do mniejszych sportów. Z kolei wyższe tarasy kortów tenisowych stają się publicznym basenem. Na tym nie koniec - pojawia się sztuczne jezioro, zieleń jest uporządkowana, a trybuny stadionu oczyszczone z krzaków. Woda swobodnie przepływa udrożnionymi kanalikami i nie narusza struktury skarpy. Część parkingów staje się miejscami spotkań.
Pozostało 95% artykułu