Użycie przez Rosję rakiety Oriesznik "komunikatem strategicznym" i "wyzwaniem dla Warszawy"

Rosyjscy żołnierze przewożą system Oriesznik na teren Białorusi
Jak działa rosyjski hipersoniczny pocisk Oriesznik?
Źródło: Reuters
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił, że zastosowanie przez Rosję rakiety balistycznej Oriesznik było ze strony Moskwy bardzo demonstracyjnym krokiem. Wywiad brytyjski stwierdził, że miało być to "komunikatem strategicznym".

- Ponownie użyto Oriesznika, tym razem przeciwko obwodowi lwowskiemu. To znów było demonstracyjne, bardzo blisko granic Unii Europejskiej. A to, z punktu widzenia użycia balistyki średniego zasięgu, jest takim samym sygnałem i wyzwaniem dla Warszawy, i dla Bukaresztu, i nawet dla Budapesztu, jak i dla innych stolic - powiedział Zełenski w codziennym nagraniu wideo.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Tą bronią Rosjanie ostrzelali obwód lwowski. Czym jest Oriesznik

Prezydent Ukrainy ostrzegł, że działania Rosji są cyniczne, gdyż nawet nie "próbuje ona wymyślić wiarygodnej przyczyny użycia takiej broni".

- Potrzebny jest system wspólnych działań, system wspólnej obrony, który realnie działa. Czy mamy dziś taki system? To pytanie pozostaje bez odpowiedzi, bo w całej Europie istnieje ten sam dylemat: czy będą bronić jej stolicy, jeśli Putinowi coś uderzy do głowy - podkreślił Zełenski.

Rosyjscy żołnierze przewożą system Oriesznik na teren Białorusi
Rosyjscy żołnierze przewożą system Oriesznik na teren Białorusi
Źródło: mil.ru

Atak na ukraińską infrastrukturę

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zakwalifikowała atak z użyciem pocisku Oriesznik na infrastrukturę krytyczną w obwodzie lwowskim jako zbrodnię wojenną - poinformowała w piątek agencja Reutera.

Zgodnie z oceną strony ukraińskiej, atak miał na celu uszkodzenie infrastruktury krytycznej w czasie silnych mrozów. Jak wynika z oświadczeń przedstawicieli ukraińskiej administracji pocisk użyty do ataku był wyposażony w atrapy głowic, które spowodowały "niewielkie uszkodzenia budynków w przedsiębiorstwie państwowym w obwodzie lwowskim".

Mimo to w Ukrainie stosowano w piątek odłączenia od dostaw energii elektrycznej bez wcześniejszych uprzedzeń, w reżimie awaryjnym. W Kijowie, w wielu dzielnicach, brakowało światła po ok. 12 godzin. Wielu mieszkańców nie miało też dostaw ciepła i bieżącej wody.

Brytyjski wywiad: użycie Oriesznika miało być komunikatem strategicznym

"Jest bardzo prawdopodobne, że Rosja ma tylko kilka rakiet Oriesznik. Pocisk ten jest najprawdopodobniej dużo droższy niż inne rakiety, które Rosja obecnie wykorzystuje przeciw Ukrainie" - napisano w komunikacie brytyjskiego wywiadu opublikowanym na platformie X.

Użycie przez Rosję hipersonicznego pocisku balistycznego Oriesznik przeciw Ukrainie miało być komunikatem strategicznym po niezgodnych z prawdą twierdzeniach Moskwy, że Ukraina zaatakowała rezydencję Władimira Putina w obwodzie nowogrodzkim - ocenił w piątek wywiad brytyjski.

Wywiad brytyjski oznajmił, że choć Rosja ogłosiła wycofanie się z traktatu o likwidacji pocisków rakietowych bliskiego i średniego zasięgu w lutym 2019 roku, to "niemal na pewno" Oriesznik został wyprodukowany wcześniej.

Europejscy przywódcy reagują na rosyjski atak

Wcześniej prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Friedrich Merz i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer uznali po konsultacjach telefonicznych, że rosyjski atak pociskiem Oriesznik na Ukrainę to "eskalacja nie do zaakceptowania".

Nieustanne ataki Rosji, w tym "wykorzystanie pocisku balistycznego średniego zasięgu Oriesznik na zachodzie Ukrainy" są nie do zaakceptowania - ocenili przywódcy, cytowani w komunikacie służb prasowych brytyjskiego rządu. Jak podaje Downing Street, Starmer podkreślił, że "Rosja posłużyła się sfabrykowanymi oskarżeniami, by usprawiedliwić swój atak".

Rosja określiła uderzenie jako odpowiedź na atak z wykorzystaniem dronów, jaki Ukraina miała przeprowadzić 29 grudnia 2025 roku na rezydencję Putina w obwodzie nowogrodzkim. Strona ukraińska zaprzeczyła, jakoby doszło do takiej operacji.

Według oceny CIA rezydencja Putina ani on sam nie byli celami ukraińskiego ataku dronami - podał dziennik "Wall Street Journal".

Oriesznik jest pociskiem średniego lub średnio-dalekiego zasięgu (ang. IRBM - Intermediate Range Ballistic Missile, pocisk balistyczny średnio-dalekiego zasięgu). Teoretycznie pocisk może przenosić głowice jądrowe - łącznie sześć, mających zdolność niezależnego naprowadzania na różne cele - choć w wojnie z Ukrainą stosowane są ładunki konwencjonalne.

Rosyjski pocisk balistyczny Oriesznik
Rosyjski pocisk balistyczny Oriesznik
Źródło: Maciej Zieliński/PAP
OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: