"Deklaracja Kaczyńskiego, że 'nigdy z Braunem', brzmi obiecująco i racjonalnie. Szkoda, że nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Bez Brauna Kaczyński nie ma żadnych szans na zdobycie władzy, a dla władzy, jak wiadomo, jest gotów poświęcić wszystko" - napisał szef rządu na platformie X.
Jarosław Kaczyński o Grzegorzu Braunie
Jarosław Kaczyński był pytany w piątek o to, czy kiedykolwiek rozmawiał z Grzegorzem Braunem, a także czy uważa go za "polityka niebezpiecznego dla Polski". - Nigdy z nim nie rozmawiałem i uważam go za polityka, który dalece przekroczył te granice, które są nieprzekraczalne dla polityków w naszej sferze cywilizacyjnej - odparł prezes PiS.
- Mam nadzieję, że Konfederacja Korony Polskiej nie znajdzie się w parlamencie, bo nie przekroczą progów wyborczych - powiedział. Przekonywał, że nie jest zwolennikiem represji, ale 'ta formacja powinna pozostać na marginesie". - Poza tym są jeszcze kwestie jego różnych obecności w Moskwie. Tu jest mnóstwo przesłanek, żeby powiedzieć: "tu jest granica" - oświadczył. Jak zapewniał, PiS nie będzie przekraczać tej granicy.
Zdaniem prezesa PiS, głosowanie na Brauna jest "całkowicie nieefektywne", ponieważ - jak argumentował - jeżeli Polska chce utrzymać podstawy bezpieczeństwa, to "nowy rząd nie może być rządem z udziałem czy poparciem zwolenników pana Brauna".
Zarzuty wobec Brauna
W ostatnich miesiącach politycy koalicji rządzącej wielokrotnie wypowiadali się na temat rosnącego poparcia Konfederacji Korony Polskiej - partii, której liderem jest Braun. Ma on postawiony szereg zarzutów i odebrany przez europosłów immunitet. W licznych wypowiedziach medialnych politycy zwracali uwagę na prorosyjski ton wypowiedzi Brauna oraz innych członków KKP, czy też negowanie przez nich faktów historycznych, w tym przede wszystkim Holokaustu. Według niektórych przedstawicieli obozu rządzącego, partia Grzegorza Brauna powinna zostać zdelegalizowana.
Akt oskarżenia wobec Brauna wpłynął do sądu latem ubiegłego roku. Zarzuty wobec niego dotyczą między innymi wydarzeń w Sejmie z 12 grudnia 2023 roku, w tym "zgaszenia przy użyciu gaśnicy zapalonych świec w świeczniku Chanuki", czym polityk "obraził uczucia religijne wyznawców judaizmu.
Ponadto Braun – jak przekazywała prokuratura – w związku z podjętą wtedy przez jedną z uczestniczących w uroczystości kobiet "interwencją na rzecz ochrony porządku publicznego, kierując w stronę pokrzywdzonej strumień gaśnicy z substancją proszkową", naruszył jej nietykalność cielesną oraz 'spowodował u niej lekki uszczerbek na zdrowiu". Oskarżenie dotyczy także zajść w budynku Narodowego Instytutu Kardiologii w 2022 roku, gdy w czasie pandemii Braun wszedł do szpitala z grupą osób - żadna z nich nie miała maseczek - a następnie wtargnął na spotkanie dyrekcji placówki i miał zaatakować jej dyrektora Łukasza Szumowskiego.
Kolejny wątek odnosi się do zdarzeń w Niemieckim Instytucie Historycznym w 2023 roku, gdzie Braun miał uszkodzić mienie, w tym między innymi mikrofon i zablokował wtedy wykład profesora Jana Grabowskiego o Holokauście. Zarzuty obejmują także sprawę uszkodzenia choinki bożonarodzeniowej w Sądzie Okręgowym w Krakowie w 2023 roku.
Autorka/Autor: mjz/akw
Źródło: tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Paweł Supernak/PAP