Jarosław Kaczyński wygłosił w czwartek po południu w siedzibie PiS przy ulicy Nowogrodzkiej oświadczenie w obecności kilkudziesięciu parlamentarzystów ugrupowania. Jak mówił, obecne władze "nielegalnie, bezprawnie" odbierając subwencję z budżetu, pozbawiły PiS 46 milionów złotych. - To powoduje, że mamy dzisiaj poważne trudności - stwierdził.
Jak dodał, "przez długie miesiące nie zwracaliśmy się o pomoc do społeczeństwa, ale dzisiaj różnego rodzaju przedsięwzięcia, które podejmujemy, choćby cała operacja związana z naszym kandydatem na premiera panem profesorem [Przemysławem] Czarnkiem kosztuje". - Kosztują też przedsięwzięcia programowe. Liczne w tej chwili bardzo spotkania. Będą jeszcze kampusy młodzieżowe - wymieniał.
- Mamy bardzo dużo wydatków i stąd moja bardzo serdeczna prośba do zwolenników Prawa i Sprawiedliwości i szerzej do zwolenników prawicy, do całego obozu patriotycznego, do tych wszystkich, którzy chcą, by Polska wróciła na właściwe tory, żeby pozostała państwem suwerennym, o wpłaty na konto naszej partii - powiedział. Dodał, że "każda wpłata się liczy".
Nawiązując do wsparcia dla Karola Nawrockiego w ubiegłorocznej kampanii prezydenckiej i jego zwycięstwa w wyborach, przekonywał, że "my też możemy wygrać". - Ale bez środków to będzie nie tylko bardzo trudne, ale po prostu niemożliwe - dodał.
Błaszczak o wpłatach polityków PiS
Przewodniczący klubu PiS Mariusz Błaszczak mówił, że posłowie i senatorowie PiS, a także europosłowie "płacą dodatkowe składki na rzecz Prawa i Sprawiedliwości". - W przypadku parlamentarzystów wybranych do Sejmu i Senatu to jest tysiąc złotych miesięcznie. W przypadku eurodeputowanych to jest pięć tysięcy złotych miesięcznie - dodał.
- Stanowimy najliczniejszy klub parlamentarny w polskim Sejmie. Natomiast te wpłaty oczywiście nie są w stanie pokryć wydatków ze względu na naszą wysoką aktywność - przekonywał.
Głos zabrał też skarbnik PiS Henryk Kowalczyk.
Nie przewidziano możliwości zadawania pytań. Rano partia zapraszała dziennikarzy na konferencję prasową. Przed południem poinformowała, że będzie to jednak oświadczenie.
Dziennikarze, którzy pojawili się w siedzibie PiS, spodziewali się, że Kaczyński odniesienie się do kwestii założenia przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego stowarzyszenia. Prezes PiS nie zabrał głosu w tej kwestii.
Wpłaty polityków PiS. Co wynika z oficjalnego rejestru?
Dziennikarz TVN24+ Patryk Michalski zwrócił uwagę na antenie TVN24, że Kaczyński prosi o wpłaty wyborców, a w oficjalnym rejestrze wpłat ze strony polityków PiS "nie widać", by sami chętnie wpłacali na swoją partię.
- Rejestr oficjalny obejmuje wpłaty powyżej 10 tysięcy złotych. Przypomnę, europosłowie mają wpłacać miesięcznie po pięć tysięcy złotych, więc oni już w tym rejestrze powinni być - mówił. - Mamy kwiecień. Oni już powinni wpłacać łącznie 20 tysięcy - dodał.
Na dzień 16 kwietnia w rejestrze wpłat na rzecz partii Prawo i Sprawiedliwość w kwocie przekraczającej 10 tysięcy złotych w roku 2026, który znajduje się na stronie partii, widnieją europosłowie Joachim Brudziński, Adam Bielan, Tobiasz Bocheński, Marlena Maląg oraz senator Krzysztof Bieńkowski
Mimo że rejestr ma dotyczyć wpłat przekraczających 10 tysięcy złotych łączna wysokość wpłat Maląg widoczna na stronie PiS wynosi 7500 złotych.
Źródło: TVN24, tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Rafał Guz