"Do 2030 roku spełnimy kryteria z Maastricht: deficyt budżetowy poniżej 3 proc., malejący dług publiczny w relacji do PKB oraz niskie inflacja i stopy procentowe. (...) Przygotujemy wprowadzenie euro i zrealizujemy je w przewidywalnym terminie" - to ważne punkty programu zwycięskiej partii Tisza.
Jej lider potwierdził te aspiracje w poniedziałkowym, powyborczym przemówieniu. - W kampanii wielokrotnie mówiliśmy, że w interesie Węgier jest wejście do strefy euro - powiedział Peter Magyar. Dodał, że rządzący będą musieli "przeanalizować budżet oraz zobowiązania międzynarodowe", a następnie przeprowadzić publiczną debatę na ten temat.
- Czy będzie to 2030, 2031 czy później - nie potrafię tego teraz powiedzieć - dodał, pytany o termin.
To oznaczałoby ogromną zmianę dla Węgrów i gospodarki nad Balatonem.