Węgry myślą o euro. "Wracają do głównego nurtu"

Węgrzy na Placu Bohaterów w Budapeszcie (10 kwietnia 2026)
Węgrzy na Placu Bohaterów w Budapeszcie (10 kwietnia 2026)
Źródło zdj. gł.: Abaca/PAP/EPA
Zwycięstwo Tiszy przynosi zapowiedź rewolucyjnej zmiany dla Węgrów. Szef partii i kandydat na premiera Peter Magyar mówi o możliwości przystąpienia jego kraju do strefy euro. Zdaniem ekspertów deklaracja ma na celu nie tylko odbudowę zaufania do gospodarki, ale oznacza też, że Węgry wracają do głównego nurtu polityki europejskiej.
Artykuł dostępny w subskrypcji

"Do 2030 roku spełnimy kryteria z Maastricht: deficyt budżetowy poniżej 3 proc., malejący dług publiczny w relacji do PKB oraz niskie inflacja i stopy procentowe. (...) Przygotujemy wprowadzenie euro i zrealizujemy je w przewidywalnym terminie" - to ważne punkty programu zwycięskiej partii Tisza.

Jej lider potwierdził te aspiracje w poniedziałkowym, powyborczym przemówieniu. - W kampanii wielokrotnie mówiliśmy, że w interesie Węgier jest wejście do strefy euro - powiedział Peter Magyar. Dodał, że rządzący będą musieli "przeanalizować budżet oraz zobowiązania międzynarodowe", a następnie przeprowadzić publiczną debatę na ten temat.

- Czy będzie to 2030, 2031 czy później - nie potrafię tego teraz powiedzieć - dodał, pytany o termin.

To oznaczałoby ogromną zmianę dla Węgrów i gospodarki nad Balatonem.

Pozostało 81% artykułu
Źródło: TVN24+
Zobacz także: