Europejska linia odwołuje loty z powodu rosnących cen paliw

Schiphol Airport
Ropa i paliwa w Polsce w 2025 r.
Źródło: TVN24
KLM, holenderska linia lotnicza, zdecydowała o odwołaniu lotów. 160 europejskich kursów nie odbędzie się w nadchodzącym miesiącu z powodu rosnących cen paliwa. Linie zapewniają, że nie mają niedoborów paliwa, a odwołania z lotniska Schiphol dotyczą mniej niż 1 procenta wszystkich lotów KLM w Europie.

Pasażerowie objęci wprowadzonymi zmianami zostaną przeniesieni na najbliższe dostępne loty.

Linia oświadczyła, że "pasażerowie, których dotyczą te zmiany, otrzymają rezerwację na najbliższy dostępny lot. Ponieważ są to kierunki, na które KLM obsługuje wiele lotów dziennie, takie jak Londyn i Dusseldorf, zazwyczaj można szybko znaleźć dla podróżnych odpowiednie miejsce".

Problemy linii lotnicznych

W odpowiedzi na ograniczenia w dostawach paliwa lotniczego, spowodowanego blokadą cieśniny Ormuz, przewoźnicy lotniczy m.in. podnieśli ceny biletów, wprowadzili dopłaty paliwowe i ograniczyli liczbę połączeń.

W piątek dziennik "Financial Times" poinformował, że organizacja ACI Europe - reprezentująca europejskie lotniska - ostrzegła komisarza UE ds. transportu Apostolosa Dzidzikostasa przed "systemowymi brakami paliwa lotniczego, jeśli cieśnina Ormuz nie zostanie odblokowana w ciągu trzech tygodni".

W pierwszych dniach wojny, rozpoczętej 28 lutego amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran, Teheran zablokował ruch przez cieśninę Ormuz, którą transportowano ok. 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej. Szacuje się, że obecnie ruch tankowców w Ormuzie spadł o 70-80 proc. Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) podkreśliło w raporcie z marca, że Europa należy do regionów najbardziej narażonych na zakłócenia w dostawach paliwa lotniczego z Zatoki Perskiej.

Zobacz także: