400 dni minęło, decyzji śledczych nie ma. "Mamy w ogóle tę prokuraturę?"

06
06.04.2023 | Janusz Cieszyński został ministrem cyfryzacji. Kilka lat temu kupował respiratory dla MZ
Źródło: Jacek Tacik | Fakty TVN

Prokuratura od 400 dni nie podjęła decyzji, czy wszcząć śledztwo w sprawie popełnienia przestępstwa przez Janusza Cieszyńskiego, obecnego ministra cyfryzacji. - Pytamy dzisiaj Ziobry: co się w ogóle dzieje? Mamy w ogóle tę prokuraturę czy nie? Przecież tutaj mamy ewidentną sprawę - skomentował poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński.

Wirtualna Polska napisała w poniedziałek, że prokuratura "ustanowiła rekord Polski w przewlekłości" w sprawie obecnego ministra cyfryzacji Janusza Cieszyńskiego. 6 kwietnia 2022 roku Najwyższa Izba Kontroli uznała, że Cieszyński wyrządził Skarbowi Państwa "szkodę majątkową w wielkich rozmiarach". Chodziło o sprawę zakupu respiratorów. NIK zawiadomiła wtedy prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa.

Zgodnie z przepisami prokuratura powinna w ciągu 30 dni podjąć decyzję, czy wszcząć śledztwo. Od zawiadomienia minęło już 400 dni, a takiej decyzji wciąż nie ma.

Jak pisze WP, prokuratura bije w tej sprawie rekord. - To bardzo, bardzo długo. Pracowałam przy najpoważniejszych sprawach gospodarczych w prokuraturze okręgowej i nie przypominam sobie, by w jakiejkolwiek sprawie czynności sprawdzające trwały ponad rok - powiedziała portalowi prokurator Katarzyna Szeska ze stowarzyszenia Lex Super Omnia.

Wytłumaczyła, że na tym początkowym etapie prokuratura nie przesłuchuje świadków, nie zleca sporządzenia opinii biegłym, a jedynie gromadzi dokumenty.

Rzecznik rządu: uważam, że to jest błąd

Rzecznik rządu Piotr Mueller był w poniedziałek pytany o tę przewlekłość w programie "Tłit" w Wirtualnej Polsce. - Ja uważam, że to zdecydowanie za długo i to powinno być rozstrzygnięte w jedną lub drugą stronę. Przedłużające się postępowanie to jest zła zasada. Trzymanie kogoś w niepewności prawnej jest niewłaściwe - podkreślił.

- Uważam, że to jest błąd i takie postępowania powinny być zamykane lub rozpoczynane - dodał.

"Mamy w ogóle tę prokuraturę?"

- Mija ponad rok i nic. Nie rozliczył się z afery respiratorowej, pieniądze nie wróciły, ale wrócił sam Cieszyński. Został ministrem, teraz jeszcze ma dostać "jedynkę". Zależy mu na immunitecie, bo ktoś go musi chronić - skomentował Dariusz Joński, poseł Koalicji Obywatelskiej, który od samego początku zajmuje się sprawą afery respiratorowej.

- Ale my pytamy dzisiaj Ziobry: co się w ogóle dzieje? Mamy w ogóle tę prokuraturę czy nie? Przecież tutaj mamy ewidentną sprawę - dodał poseł, zwracając się do ministra sprawiedliwości. 

Rządowa kariera Janusza Cieszyńskiego

Cieszyński w latach 2015-2017 pracował jako doradca Mateusza Morawieckiego, kiedy ten był wicepremierem oraz ministrem rozwoju i finansów.

Na początku 2018 roku został powołany na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia i powierzono mu zadanie informatyzacij sektora. Z funkcji tej zrezygnował 17 sierpnia 2020 roku w związku z tak zwaną aferą respiratorową.

W listopadzie 2020 roku objął stanowisko wiceprezydenta Chełma. 8 czerwca 2021 powrócił do rządu na stanowisko sekretarza stanu w kancelarii premiera i pełnomocnika rządu do spraw cyberbezpieczeństwa. Ministrem cyfryzacji został na początku kwietnia tego roku.

CZYTAJ SYLWETKĘ CIESZYŃSKIEGO: Janusz, co się procedurom nie kłaniał

Czytaj także: