TVN24 | Polska

Dwudziestokrotne przebicie. Żona premiera sprzedała za prawie 15 milionów złotych kupione od Kościoła działki

TVN24 | Polska

Autor:
Tomasz
Mildyn,
Grzegorz
Łakomski
Źródło:
TVN24, tvn24.pl, PAP
Jawność majątków rodzin polityków. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego
Jawność majątków rodzin polityków. Wyrok Trybunału KonstytucyjnegoTVN24
wideo 2/6
TVN24Jawność majątków rodzin polityków. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego

Ponad 14 milionów złotych zarobiła Iwona Morawiecka na sprzedaży słynnych działek we Wrocławiu, które razem z mężem Mateuszem Morawieckim kupili w 2002 roku za 700 tysięcy złotych - wynika z aktu notarialnego, do którego dotarły TVN24 i tvn24.pl. Dwa lata temu żona premiera obiecywała, że jeśli miasto będzie chciało wybudować na tym gruncie drogę, odsprzeda potrzebną część po cenie zakupu wynikającej z aktów notarialnych z uwzględnieniem inflacji, a otrzymaną kwotę przeznaczy na cele charytatywne. Nieruchomość za 14,9 mln zł kupiła spółka, która powstała 10 miesięcy przed transakcją.

O dwóch działkach wielkości 14,8 oraz 0,19 hektara na wrocławskim Oporowie, kupionych w 2002 roku przez Mateusza i Iwonę Morawieckich, zrobiło się głośno w 2019 roku. "Gazeta Wyborcza" napisała, że warte w chwili zakupu 4 mln złotych działki Morawieccy kupili od Kościoła za 700 tys. zł. Po publikacji premier zlecił biegłym wycenę nieruchomości. Ci ich wartość ocenili na 14,3 mln zł.

Od grudnia 2013 roku - kiedy Morawiecki był jeszcze prezesem banku BZ WBK - w wyniku podziału majątku właścicielką działek jest wyłącznie żona szefa rządu. Nie widnieją więc one - a zatem i dochód z ich sprzedaży - w oświadczeniach majątkowych Mateusza Morawieckiego.

W rozmowie z portalem wPolityce premier tak tłumaczył tę decyzję: "Ona (żona, Iwona Morawiecka - red.) prowadzi działalność gospodarczą, wynajmuje nieruchomości, inwestuje. Będąc prezesem banku i potem, tym bardziej, na polu działalności publicznej, politycznej, nie chciałem mieć związku z aktywnym inwestowaniem, z działalnością gospodarczą".

Żona premiera sprzedaje działki za 14,9 mln zł

Z aktu notarialnego, do którego dotarł tvn24.pl, wynika, że 20 sierpnia 2021 roku Iwona Morawiecka sprzedała działki w sumie za 14,9 mln zł. Akt został wydany przez jedną z wrocławskich kancelarii notarialnych.

Datę transakcji potwierdziliśmy w podlegającej resortowi sprawiedliwości elektronicznej bazie ksiąg wieczystych. Jako właścicielka obu działek jest tam wciąż wpisana Iwona Morawiecka, ale w dziale II określającym własność nieruchomości, jest wzmianka oznaczająca, że 20 sierpnia 2021 roku zmienił się właściciel. Ta data pokrywa się z tą widoczną na akcie notarialnym, do którego dotarliśmy.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

Nazwisko nowego właściciela nie jest jeszcze widoczne w elektronicznej księdze wieczystej. Od momentu transakcji do wpisu do księgi może minąć nawet pół roku.

Spółka nabywców powstała 10 miesięcy wcześniej

Zgodnie z aktem notarialnym żona premiera sprzedała działki wrocławskiej spółce Paskart Sobuś, należącej do Jerzego Paskarta i Marcina Sobusia.

Z informacji dostępnych w KRS wynika, że spółka zajmuje się głównie obrotem nieruchomościami oraz deweloperką. Bogatej historii jednak nie ma. Została zarejestrowana pod koniec października 2020 roku, czyli 10 miesięcy przed transakcją.

Droga planowana przez środek działki

Wartość działek mogłoby zwiększyć przyjęcie planu zagospodarowania przestrzennego, nad którym prace zaczęły się w 2001 roku.

W 2003 r. radni podjęli decyzję, że na terenie, gdzie znajdowała się działka Morawieckich, będzie prowadzona aktywność gospodarcza, a przez środek jednej z ich działek przebiegnie "ulica główna ruchu przyspieszonego".

Ostatni projekt planu zagospodarowania przestrzennego, dostępny na stronie internetowej wrocławskiego magistratu, pochodzi z sierpnia 2020 roku. Zakłada on niezmiennie, że na działkach, które należały do Iwony Morawieckiej, można prowadzić "aktywność gospodarczą", a przez jedną z nich ma być poprowadzona droga.   

Obietnica Iwony Morawieckiej 

W 2019 roku w reakcji na publikację "Gazety Wyborczej" żona szefa rządu wydała oświadczenie, w którym zapowiedziała, że w związku - jak przekazała - z "kłamliwymi pomówieniami" z artykułu "GW" kieruje "sprawę na drogę sądową".

"Ponadto oświadczam, że w przypadku przystąpienia przez Gminę Wrocław do budowy dróg, ujętych w PZP dla tego rejonu i przebiegających przez działkę, która jest obecnie moją własnością, a od 2002 r. była współwłasnością, dokonam sprzedaży wszelkich wyodrębnionych terenów po cenie zakupu wynikającej z aktów notarialnych z uwzględnieniem inflacji" - zapowiedziała żona szefa rządu.

"Deklaruję również, że całą otrzymaną kwotę od Gminy Wrocław przeznaczę na cele charytatywne" - dodała. Taki scenariusz się zatem nie spełni.

Gdyby planowana droga faktycznie powstała, to wartość nieruchomości by wzrosła, zwłaszcza gdyby działka została podzielona na części - mogłoby to dać większe możliwości inwestycyjne. 

W związku z tym, że Centrum Informacyjne Rządu w 2019 roku odpowiadało na pytania w sprawie działki w imieniu żony premiera, pytania do Iwony Morawieckiej - m.in. o obietnicę przekazania kwoty sprzedaży na cele charytatywne, w przypadku gdy kupującym byłaby Gmina Wrocław - skierowaliśmy do CIR. O komentarz poprosiliśmy też premiera Morawieckiego. Do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

"Wyborcza" ujawnia kulisy zakupu działek

"Gazeta Wyborcza" ujawniła w maju 2019 roku w tekście "Jak Morawiecki uwłaszczył się na gruntach kościelnych", że nieruchomość, która w ramach rozliczeń Kościoła z państwem stała się w 1999 roku własnością wrocławskiej parafii pw. św. Elżbiety, kilka lat później stała się częścią majątku Morawieckich.

W 2002 roku kupili od tej parafii 15 ha gruntu za 700 tys. zł, choć - jak pisała "GW" - "to kilkakrotnie mniej niż realna wartość gruntu, która wynosi 4 mln zł", bo władze Wrocławia zaplanowały na tych terenach inwestycje i "przez środek działki dzisiejszego premiera przebiegać ma trasa szybkiego ruchu".

"Wyborcza" cytowała też zeznania składane przez Morawieckiego w prokuraturze. Śledztwo dotyczyło urzędników Agencji Nieruchomości Rolnych, którzy przekazali Kościołowi działki. To powołana w jego trakcie biegła w 1999 roku "wyceniła wartość gruntów kupionych przez późniejszego premiera na blisko 4 mln zł".

Premier zeznał wówczas w śledztwie, że "o możliwości nabycia działek na Oporowie dowiedziałem się od księdza kardynała Henryka Gulbinowicza". "Moja rodzina od wielu lat dobrze zna księdza kardynała i z tego powodu ja czasami bywam u niego w gościnie. Pod koniec lat 90. głośno było o możliwości nabycia nieruchomości od Kościoła i ja, słysząc te informacje, zapytałem w czasie któregoś spotkania z księdzem kardynałem o takie nabycie" - relacjonował Morawiecki.

Co innego wynika z odpowiedzi uzyskanej przez "Wyborczą" z Centrum Informacyjnego Rządu, które odpisało, że Iwona Morawiecka dowiedziała się o działkach "od znajomego, który zajmował się pośrednictwem w sprzedaży nieruchomości".

Według CIR cena nabycia nieruchomości "była ceną transakcyjną, co oznacza, że takie były wówczas ceny sprzedaży działek rolnych znajdujących się na tym terenie".

TK kwestionuje ustawę o jawności majątków

Po publikacji artykułu "GW" premier mówił, że z żoną "absolutnie nie mają nic do ukrycia". - Bardzo chętnie przywitałbym też takie zmiany, takie regulacje, żeby cały majątek, również współmałżonków, był prezentowany - dodał na konferencji prasowej. 

Premier: nie mamy nic do ukrycia (wideo z 21.05.2019)
Premier: nie mamy nic do ukrycia21.05 | Premier: nie mamy nic do ukryciatvn24

Wkrótce rząd zapowiedział przyjęcie przepisów, które miały zapewnić jawność majątków rodzin polityków.

Ustawa w sprawie jawności majątku rodzin najważniejszych urzędników państwowych, której projekt powstał w kancelarii premiera, została uchwalona przez Sejm we wrześniu 2019 roku. Przewiduje między innymi, że premier, ministrowie, posłowie, europosłowie, senatorowie, prezesi Trybunału Konstytucyjnego, Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądu Najwyższego, a także osoby stojące na czele innych instytucji państwowych będą zobowiązani do umieszczania w oświadczeniu majątkowym informacji o majątku osobistym małżonków, dzieci i osób pozostających we wspólnym pożyciu. 

Ustawa nie weszła w życie. Pod koniec października 2021 r. Trybunał Konstytucyjny kierowany przez Julię Przyłębską orzekł, że jest ona niezgodna z konstytucją. Wniosek o zbadanie ustawy skierował do TK prezydent Andrzej Duda wkrótce po jej uchwaleniu - w październiku 2019 r. Jak mówił wtedy ówczesny jego rzecznik Błażej Spychalski, prezydent w pełni popiera ideę samej ustawy, natomiast chciał się upewnić, czy nie ma nawet najmniejszych wątpliwości prawnych co do jej wprowadzenia.

W opinii Trybunału ujawnianie sytuacji majątkowej dzieci funkcjonariuszy publicznych narusza prywatność, cześć i dobre imię, a sporny mechanizm ujawniania majątku osłabiałby też więzi rodzinne i mógłby prowadzić do konfliktów wśród najbliższych.

Według TK zakwestionowane przepisy są nierozerwalnie związane z całą ustawą, a prezydent ma obowiązek odmowy podpisania tej ustawy, co w konsekwencji oznacza zakończenie procesu legislacyjnego w tej sprawie.

Dziennikarze podliczają majątek żony premiera

W maju 2021 roku - na trzy miesiące przed sprzedaniem przez Morawiecką działki - polityków wyręczyli dziennikarze Wirtualnej Polski, którzy ujawnili, że żona szefa rządu ma "między innymi dwa mieszkania na warszawskim Mokotowie, 15 hektarów ziemi we Wrocławiu, półhektarową działkę nad Bzurą, a także dwa mieszkania i lokal użytkowy w kamienicy przy wrocławskim rynku".

Łącznie z należącą jeszcze wtedy do Iwony Morawieckiej nieruchomością z Wrocławia (określaną przez WP "najcenniejszym elementem majątku" i wycenioną przez dziennikarzy w "ostrożnym szacunku" na 12,8 mln zł) portal WP wyliczył, że "szacunkowa wartość majątku premiera i jego żony to ok. 40 mln zł".

Rozmowa z Grzegorzem Łakomskim
Rozmowa z Grzegorzem ŁakomskimTVN24

Oświadczenie Iwony Morawieckiej

Po naszej publikacji Polska Agencja Prasowa opublikowała po godzinie 16 depeszę, z której wynika, że PAP otrzymała oświadczenie od żony premiera.

Iwona Morawiecka oświadczyła, że "zakup ziemi na wrocławskim Oporowie odbył się w 2002 roku, po cenach rynkowych, bez preferencji cenowych i w pełni w zgodzie z obowiązującymi przepisami i zasadami obrotu nieruchomościami. Rynkowy poziom ceny został potwierdzony dwoma operatami szacunkowymi wykonanymi przez dwóch różnych biegłych z zakresu obrotu nieruchomościami" - czytamy.

Dodała, że w 2012 roku wykupiony został właściciel 25 proc. w/w ziemi. "Bez tego wykupu samodzielne dysponowanie nieruchomością było niemożliwe. W związku z powyższym łączna cena zakupu (rok 2002 oraz 2012) oraz koszty (PCC, notarialne, inne) wyniosła około 2,6 mln złotych" - oświadczyła.

"Zgodnie ze składanymi przeze mnie wcześniej deklaracjami, w podpisanej przeze mnie umowie sprzedaży, kupujący zostali zobowiązani do nieodpłatnego przekazania miastu Wrocław części działki potrzebnej do przeprowadzenia inwestycji publicznej polegającej na budowie dróg i chodników na tym terenie, co potwierdza następujący zapis w akcie notarialnym: 'Sprzedająca zobowiązuje Stronę Kupującą, aby w chwili uchwalenia nowego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przekazała, na żądanie i na warunkach określonych przez Urząd Miejski we Wrocławiu (w tym nieodpłatnie) części nabywanych Nieruchomości, które zgodnie z zapisami nowego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przeznaczone będą pod budowę pasa jezdni oraz chodnika. Kupujący zobowiązują się wykonać powyższy zapis'" - poinformowała Iwona Morawiecka.

Autor:Tomasz Mildyn, Grzegorz Łakomski

Źródło: TVN24, tvn24.pl, PAP

Pozostałe wiadomości