11 marca odbyła się rozprawa dotycząca wniosku złożonego w sprawie pociągnięcia do odpowiedzialności konstytucyjnej byłego szefa KRRiT Macieja Świrskiego. Wniosek dotyczył wyłączenia ze sprawy byłego posła PiS, teraz członka Trybunału Stanu, sędziego Piotra Saka.
Zdaniem oskarżyciela - Macieja Tomczykiewicza, Sak, będąc posłem PiS, w 2022 roku głosował za przyjęciem sprawozdania KRRiT, co może rzutować na jego bezstronność w sprawie Świrskiego. Wniosek o wyłączenie Saka rozpatrywał trójkowy skład Trybunału - Przemysław Rosati, Marek Mikołajczyk i Piotr Ziętarski.
Sędziowie jednak odroczyli wydanie decyzji w tej sprawie do 8 kwietnia, uznając, że najpierw to pełen skład Trybunału powinien odpowiedzieć na kilka kluczowych pytań.
"Bezprawne" zarządzenie
I tu przechodzimy do sedna sprawy. Sędziowie chcą, żeby pełen skład Trybunału rozstrzygnął, w jaki sposób powinny być wyznaczane składy TS. Teraz dzieje się to na mocy zarządzenia Manowskiej z 13 czerwca 2024 roku. Sędziowie uznali jednak, że taka praktyka przewodniczącej TS nie ma podstawy prawnej.
W uzasadnieniu Rosati wskazał, że takiej kompetencji nie przyznaje Manowskiej ani konstytucja, ani ustawa o Trybunale Stanu, ani jego regulamin. Dlatego, jak czytamy dalej, zarządzenie jest "bezprawne", "ma wyraz uzurpacji kompetencji" i jest próbą "nieudolnego zastępowania pełnego składu Trybunału Stanu przez jego przewodniczącego".
W praktyce oznacza to, że każde postanowienie wydane przez skład wyznaczony na mocy zarządzenia można zaskarżyć. Mówiąc wprost - osoby stawiane przed Trybunałem Stanu mogłyby liczyć na bezkarność.
Manowska musi zwołać pełen skład Trybunału najpóźniej do 4 kwietnia
Dlatego trójkowy skład zobowiązał Małgorzatę Manowską do zwołania najpóźniej do 4 kwietnia pełnego składu TS w celu rozstrzygnięcia tych kwestii. Postanowienie jest niezaskarżalne i powinno zostać wykonane natychmiast. Jeśli Manowska będzie się uchylać od jego wykonania, wówczas grozi jej kara porządkowa.
Zdaniem Przemysława Rosatiego i pozostałych członków składu bez odpowiedzi na postawione pytania Trybunał ma związane ręce. Nie powinien bowiem rozstrzygać w kwestii odpowiedzialności konstytucyjnej w żadnej sprawie, która do niego wpłynie.
To nie pierwszy raz, kiedy sędziowie TS apelują o zwołanie pełnego składu Trybunału, ale pierwszy, który ma moc postanowienia. Do tej pory przewodnicząca TS, a jednocześnie I prezes SN, ignorowała te wnioski, czym paraliżowała pracę instytucji.
Sędziowie wnioskują o zwołanie pełnego składu od marca 2024 roku. Chcą, by w toku prac instytucji zmienić regulamin Trybunału Stanu, ograniczając tym samym jednoosobową władzę Małgorzaty Manowskiej.
Opracował Adam Styczek/ads
Autorka/Autor: Katarzyna Gozdawa-Litwińska
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24