Czarnek: Nie czytałem całego podręcznika do HiT. On jest dla dzieci i nauczycieli, a nie dla ministra

Autor:
ads/dap
Źródło:
TVN24
Czarnek: Nie czytałem całego podręcznika do HiT. On jest dla dzieci i nauczycieli, a nie dla ministra
Czarnek: Nie czytałem całego podręcznika do HiT. On jest dla dzieci i nauczycieli, a nie dla ministraTVN24
wideo 2/8
TVN24Czarnek: Nie czytałem całego podręcznika do HiT. On jest dla dzieci i nauczycieli, a nie dla ministra

Minister edukacji Przemysław Czarnek przyznał, że nie przeczytał w całości kontrowersyjnego podręcznika do HiT. - Podręcznik jest dla dzieci i nauczycieli, a nie dla ministra - argumentował. Podkreślał, że książka - według procedury - była "czytana przez rzeczoznawców i ekspertów".

Reporter TVN24 zapytał we wtorek ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka, czy przeczytał cały kontrowersyjny podręcznik do nowego przedmiotu szkolnego historia i teraźniejszość autorstwa profesora Wojciecha Roszkowskiego.

- A skąd. Przecież ja nie czytam, bo podręcznik jest dla dzieci i nauczycieli, a nie dla ministra - odpowiedział Czarnek. Zwracając się do dziennikarza, dodał: - Przecież pan wie dokładnie, jak wygląda procedura dopuszczenia. 

Dopytywany, czy nie był zainteresowany tym, co znalazło się w kontrowersyjnym podręczniku, odpowiedział: - Byłem zainteresowany tymi przekłamaniami, które robiliście. To rzeczywiście przeczytałem.

- Natomiast podręcznik jest czytany przez rzeczoznawców, ekspertów. Ja nie jestem historykiem - mówił minister.

Kontrowersyjny podręcznik do HiT

Na początku lipca ministerstwo dopuściło do użytku podręcznik do przedmiotu historia i teraźniejszość autorstwa profesora Wojciecha Roszkowskiego "Historia i teraźniejszość. 1945-1979". Książka ta wzbudza wiele kontrowersji. Szeroko komentowany był między innymi fragment o "produkowanych" dzieciach i "hodowli ludzi". Po fali krytyki wydawnictwo poinformowało o zamiarze poprawienia książki i usunięcia z niej "dyskusyjnego fragmentu", choć podręcznik jest już w sprzedaży.

Politycy opozycji, aktywiści, ale także nauczyciele i dyrektorzy szkół nie szczędzili ostrych słów wobec treści o "produkowanych" dzieciach, w której upatrują nawiązania do metody in vitro. Przypominali też, że nauczyciel nie ma obowiązku korzystać z podręcznika, a tylko realizować podstawę programową przedmiotu. Samą podstawę programową przedmiotu krytykowali m.in. historycy z Uniwersytetu Warszawskiego i Polskiej Akademii Nauk.

Raport Wolnej Szkoły: znaczna większość szkół nie zdecydowała się na podręcznik Roszkowskiego

Pod koniec sierpnia Inicjatywa Wolna Szkoła, która jest siecią organizacji i oddolnych ruchów społecznych działających "na rzecz szkoły dobrej i przyjaznej dla wszystkich uczniów i uczennic", przygotowała interaktywną mapę szkół z całej Polski dotyczącą korzystania z podręcznika profesora Roszkowskiego

W czwartek Wolna Szkoła podsumowała akcję. Według danych podanych przez inicjatywę, "na 2336 sprawdzonych szkół, w 2089 nie wskazano książki Wojciecha Roszkowskiego, a tylko 53 zdecydowały się wybrać ten podręcznik". Organizatorzy akcji zaznaczają, że weryfikacji danych dokonano wyłącznie na podstawie informacji zamieszczonych na szkolnych stronach internetowych.

Autor:ads/dap

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości