Ukraina otrzyma pieniądze z europejskiego "headroomu"

Tusk
Tusk o pomocy finansowej dla Ukrainy
Źródło: TVN24
Ukraina nie będzie bezradna, bo będzie mogła powiedzieć: mamy finansowanie, które zapewnia nam możliwość dalszej obrony - oznajmił Donald Tusk po szczycie UE. Poinformował, że Kijów otrzyma "mocne argumenty" do negocjacji z Rosją w postaci 90 miliardów euro pożyczki z elastycznej rezerwy unijnego budżetu, tak zwanego headroomu. Zapewniał, że Polska nie będzie musiała dopłacać do tego przedsięwzięcia.

Donald Tusk wziął udział w unijnym szczycie, na którym przywódcy dyskutowali na temat dalszego finansowania wsparcia dla Ukrainy. Europejscy liderzy zdecydowali o udzieleniu Ukrainie wsparcia w formie pożyczki w wysokości 90 mld euro na kolejne dwa lata. Zostanie ona sfinansowana ze wspólnego długu gwarantowanego unijnym budżetem.

Premier przekazał w piątek rano na briefingu po szczycie, że "może z dużą ulgą i satysfakcją powiedzieć, że Ukraina przystąpi do negocjacji z Rosją na temat pokoju, czy przynajmniej rozejmu, z mocnymi argumentami". - Te mocne argumenty to 90 miliardów euro, które Ukraina otrzyma. Są to pieniądze europejskie, z tak zwanego headroom. To ta elastyczna rezerwa naszego budżetu unijnego, która nie należała do żadnego portfela - niemieckiego, francuskiego, polskiego. Była do wykorzystania w jakiejś szczególnej sytuacji. Mamy taką szczególną sytuację - mówił.

- Podjęliśmy decyzje, które nie rodzą konsekwencji finansowych. Mówiąc po naszemu, Polska nie będzie dopłacała do tego przedsięwzięcia, poza tym, że to jest oczywiście fragment budżetu europejskiego. To, co ważne, to jest pożyczka dla Ukrainy, a Ukraina spłaci tę pożyczkę dopiero wtedy, kiedy będzie można po zakończeniu wojny sięgnąć po te zamrożone na stałe w tej chwili aktywa rosyjskie - poinformował premier.

Donald Tusk na briefingu prasowym w Brukseli
Donald Tusk na briefingu prasowym w Brukseli
Źródło: PAP/Wiktor Dąbkowski

"Ukraina nie będzie bezradna"

Tusk podkreślił, że "to Rosja zapłaci za zniszczenia, to Rosja zapłaci za straty jakie poniosła Ukraina". 

Uściślił, że Ukraina "będzie spłacać tę pożyczkę wobec Unii Europejskiej wtedy, kiedy otrzyma reparacje sfinansowane przez zamrożone aktywa rosyjskie". - Koniec, kropka. Pożyczka Unii Europejskiej dla Ukrainy na te kluczowe lata, miesiące, być może lata, będzie spłacana przez Ukrainę z zasobów rosyjskich - mówił.

Jak dodał, inną kwestią było bezpośrednie wykorzystanie w mechanizmie zwanym "reparation loan" zasobów rosyjskich w tej chwili. Premier powiedział, że dyskusja była "burzliwa" i w jej trakcie pojawiły się wątpliwości prawne, a niektórzy z uczestników szczytu "szukali pretekstu, żeby tego nie ruszać, bo się bali".

- Uzyskaliśmy rozwiązanie, które unieważniło część argumentów takich państw jak Belgia, a równocześnie dało im poczucie bezpieczeństwa, że nie będą narażeni na jakieś konsekwencje finansowe i prawne. Sprawa jest tak skomplikowana, że tutaj, powiem szczerze, nie ma jakichś wybitnych ekspertów, bo my idziemy drogą do tej pory niezbadaną. Wiadomo, że są to bezprecedensowe decyzje - zaznaczył Tusk.

Dodał, że nie mówiłby o tym, gdyby nie jego 100-procentowa pewność, że "uzyskaliśmy dokładnie to, o co chodzi". - Ukraina nie będzie bezradna, bo będzie mogła powiedzieć: mamy finansowanie, które zapewnia nam możliwość dalszej obrony, to jest kluczowe - podkreślił premier.

Klatka kluczowa-109305
Maciej Sokołowski komentuje wyniki szczytu UE w sprawie Ukrainy
Źródło: TVN24, Reuters

- Ci, którzy obawiali się finansowych i prawnych konsekwencji bezpośredniego użycia aktywów rosyjskich, uzyskali to, że te aktywa rosyjskie są tylko zabezpieczeniem spłaty pożyczki ukraińskiej, a nie bezpośrednio tą kasą czy tym miejscem, skąd się czerpie pieniądze - dodał szef rządu. 

OGLĄDAJ: "Loża prasowa" w TVN24
15 1155 loza cl-0022

"Loża prasowa" w TVN24

15 1155 loza cl-0022
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: