Schetyna: mam piątkę dla Jarosława Kaczyńskiego

TVN24

Grzegorz Schetyna przedstawił pięć pytań do Jarosława Kaczyńskiegotvn24
wideo 2/37

Podczas konwencji Koalicji Europejskiej w Rzeszowie przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna skierował pod adresem Jarosława Kaczyńskiego "pięć pytań, na które powinien odpowiedzieć" prezes Prawa i Sprawiedliwości.

W sobotę w stolicy Podkarpacia odbywa się konwencja Koalicji Europejskiej. Udział w niej biorą m.in. przewodniczący PO Grzegorz Schetyna, prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz oraz kandydat PSL na europosła Czesław Siekierski.

W skład Koalicji Europejskiej wchodzą: Platforma Obywatelska, Nowoczesna, PSL, SLD i Zieloni.

Pięć pytań do prezesa PiS

Grzegorz Schetyna skierował w trakcie wystąpienia pytania do prezesa PiS. - Mam dla niego prawdziwą piątkę, piątkę dla Jarosława Kaczyńskiego. Pięć pytań, na które powinien odpowiedzieć - mówił, odnosząc się do złożonych w marcu przez lidera Prawa i Sprawiedliwości pięciu obietnic socjalnych.

- Po pierwsze: co jeszcze musi się stać, żeby wymienić minister edukacji? Czy nie macie nikogo lepszego niż pani Anna Zalewska? Jeżeli nie macie nikogo lepszego, to znaczy, że musicie odejść. Po drugie: kiedy zaczniecie godnie traktować nauczycieli? Kiedy przestanie na nich szczuć wasza haniebna machina propagandowa, zwłaszcza telewizja państwowa, na którą daliście już dwa miliardy z kieszeni podatników? - pytał.

- Po trzecie: czy rozkład przemysłu obronnego i upadek polskiego wojska to nie jest wystarczający powód do dymisji ministra obrony narodowej? Czy naprawdę musi być tak, że jak nie (Antoni, były szef MON - red.) Macierewicz to (Mariusz - red.) Błaszczak? Jak nie macie nikogo lepszego to odejdźcie, bo Polski dziś nie stać na taką słabość - oceniał.

- Po czwarte: jak zamierza pan rozliczyć swojego zastępcę, wiceprezesa PiS Antoniego Macierewicza ze śledztwa smoleńskiego i kiedy przeprosicie naród za te lata, kiedy kłamaliście o zamachu (w Smoleńsku - red.)? - mówił.

"Haniebna wypowiedź na granicy faszyzmu"

- Po piąte: czy akceptuje pan słowa senatora PiS Grzegorza Biereckiego, że będziecie "oczyszczać" Polskę z ludzi waszym zdaniem niegodnych? A jeśli nie, to czy wystarczy panu odwagi, by za tę haniebną, na granicy faszyzmu wypowiedź, usunąć Biereckiego z partii? - pytał lider PO Jarosława Kaczyńskiego.

Schetyna odwołał się w ten sposób do słów senatora PiS, który w czasie środowych obchodów dziewiątej rocznicy katastrofy smoleńskiej w Białej Podlaskiej powiedział: "Nie ustaniemy, aż nie doprowadzimy do pełnego oczyszczenia Polski z ludzi, którzy nie są godni należeć do naszej wspólnoty narodowej".

Bierecki, tłumacząc się ze swoich słów, stwierdził, że to "jedno zdanie" zostało omówione "bez zrozumienia kontekstu wypowiedzi".

- Ale jest jeszcze jedno pytanie, taki plus do tej piątki (...). Co się stało z kopertą od austriackiego biznesmena? Czy pan na to odpowie? Bo jeśli Pan nie odpowie na to teraz, to odpowie pan niezależnemu prokuratorowi po wyborach (parlamentarnych - red.), obiecuję - zapewnił lider PO, zwracając się do prezesa PiS.

Nawiązał w ten sposób do koperty, jaką austriacki biznesmen Gerald Birgfellner miał rzekomo przekazać ks. Rafałowi Sawiczowi w zamian za podpis pod uchwałą zarządu Fundacji im. Lecha Kaczyńskiego, współwłaściciela spółki Srebrna, dla której Birgfellner - jak mówi - przygotowywał projekt inwestycji budowy wieżowca w centrum Warszawy.

"Fachowcy i ład", a nie "partacze i chaos"

Lider PO zwracał się także do mieszkańców Podkarpacia.

- Wierzę, że my wszyscy, mieszkańcy Rzeszowa, Podkarpacia, całej Polski właśnie 26 maja dokonacie wielkiego, mądrego dobrego wyboru - mówił w nawiązaniu do zbliżających się wyborów do PE.

- Wierzymy, że wybierzecie, że wybierzemy fachowców i ład, a nie partaczy i chaos. Jasny plan rozwoju i wspólną pracę, a nie "kolesiostwo plus" i afery, jak jest teraz. Wierzmy, że wybierzecie dla Polski Europę i sukces - dodał.

Zaznaczył, że Podkarpacie to region o wielkim potencjale i tradycji przemysłowej, m.in. związanej z obronnością.

Lider PO mówił, że pomija się polski przemysł obronny polski przy dużych kontraktach. Za czasów PO-PSL MON wydawał do 70 proc. środków w Polsce, na rzecz polskich firm, a teraz ta liczba nie osiąga 30 procent - przekonywał.Wskazywał, że Polska Grupa Zbrojeniowa ma już czwartego prezesa w ostatnich czterech latach. Schetyna mówił też, że Polska armia za rządów PiS spadła w światowym rankingu z 18. na 24. miejsce.

- My mamy plan szybkiego wzmocnienia i unowocześnienia polskiej armii, mamy plan zamówień dla polskiego przemysłu, bo dla Polski, polskiego przemysłu zbrojeniowego, to jest być albo nie być, to kwestia elementarnego bezpieczeństwa. A dla Podkarpacia i przemysłu szansa na wielki rozwój - powiedział lider PO.

"Nie zgadzamy się na politykę w Kościele"

Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał w kolejnym wystąpieniu, że PSL wyrósł z ruchu ludowego, który - jak mówił - zawsze dążył do godności człowieka, dbania o jego edukację, dobrobyt i pomyślność. - Wychodząc z tej tradycji, czerpiąc z niej każdego dnia szanując te tradycje, idziemy wspólnie w wielkim wyborze Polaków: Polski nowoczesnej, Polski europejskiej, Polski braterskiej. Taką Polskę w silnej Europie wybierzmy 26 maja - zapewniał.

- Idziemy z wartościami chrześcijańskimi, których będziemy bronić i w Polsce, i w Europie. Nie damy ich zniszczyć - dodawał Kosiniak-Kamysz, podkreślając, że dla ludowców ważne były wskazówki papieża Jana Pawła II. Szef PSL podkreślił, że miał on wielką rolę, bo "przyczynił się do przesądzenia w referendum europejskim o wejściu Polski do Unii Europejskiej". - Idziemy w tej tradycji i wiemy pod jaką flagą i jaką drogą. Będziemy jej bronić, ale nie zgadzamy się na jakąkolwiek politykę w Kościele - oświadczył.

Dodał też, że ludowcy nie zgadzają się na używanie języka nienawiści w polityce. - Dziś senator PiS mówi o oczyszczaniu Polski z osób niegodnych wspólnoty narodowej. Nie ma na to naszej zgody. My oprócz zwycięstwa wyborczego zrobimy coś jeszcze ważniejszego: przywrócimy Polsce i Polakom braterstwo, przywrócimy solidarność, przywrócimy sprawiedliwość - mówił Kosiniak-Kamysz. Jak dodał, "musi wygrać Polska, która szanuje każdego człowieka".

Krytyka rządu PiS

Kosiniak-Kamysz nawiązał też do propozycji dla rolnictwa, które przedstawiało PiS. Mówił, że trzeba dbać o polską wieś i polskiego rolnika w sposób przemyślany i przygotowany, a nie "wyjść i ogłosić: 'krowa plus', 'świnia plus', bez żadnego podłoża merytorycznego, bez świadomości, o co tu chodzi".

Tłumaczył, że dopłaty do bydła i żywności już są, ale nie dlatego, że przyczynił się do tego obecny rząd, tylko rząd PO-PSL, negocjując unijny budżet, w ramach którego Polska dostaje teraz fundusze z Brukseli. Zarzucał też PiS brak odpowiednich działań w sprawie zwalczania ASF.

W ocenie szefa ludowców, "rząd widocznie nie daje rady w kwestii zdrowia" obywateli. - Rząd zaniedbał, zbagatelizował i nie inwestuje w zdrowie Polaków. Rząd nie daje rady, bo nie ma pomysłu, w jaki sposób uzdrowić trudną sytuację w służbie zdrowia - zaznaczył.

Podkreślił, że w planach rządu nie ma propozycji dla pielęgniarek, fizjoterapeutów i polskich pacjentów. - Domagamy się i oczekujemy dojścia do sześciu procent PKB na służbę zdrowia - oświadczył. Jego zdaniem Polska jest "w ogonie Europy" w tych wydatkach. - Cypr, Łotwa Rumunia i Polska to są kraje, które najmniej przeznaczają na opiekę zdrowotną - dodał.

Program Walki z Rakiem i "zielona energia"

Prezes PSL zaproponował wdrożenie Europejskiego Programu Walki z Rakiem. - Proponujemy Europejski Program, który zmieni oblicze osób cierpiących na chorobę nowotworową. Da im szanse na to, żeby diagnostyka była szybsza - zaznaczył.

Zwrócił też uwagę na kwestię "zielonej energii". - Zielona energia powinna stanowić o bezpieczeństwie energetycznym Polski, o czystym powietrzu, jakości życia, o walce ze smogiem. Tu muszą być też jednolite dopłaty - wskazał Kosiniak-Kamysz.

Jak dodał, "zielona energia" jest szansą na lepsze środowisko i równowagę w dochodach dla gospodarstw rolniczych.

Lepsza Polska "tylko wspólnie, pomimo różnic"

- Bardzo prosimy wszystkich, którzy chcą lepszej Polski, nowej Polski w silnej Europie o to, żeby mieli odwagę. Tak dzisiaj wielką odwagę i determinację mają nauczyciele, bo dzisiaj trzeba być odważnym, żeby startować w wyborach, ale żeby też wspierać kandydatów i żeby głosować. Ta odwaga jest kluczem do lepszej, nowej Polski, nowej silnej Polski w Europie. Zrobimy to tylko i wyłącznie wspólnie. Pomimo różnic, które są, pomimo tego, że nie zawsze w będziemy każdej kwestii zgodni, ale ten święty wspólny mianownik: patriotyzm, sprawy gospodarcze, sprawy związane z przyszłością, z tradycją i kulturą, one nas łączą, one sprawiają, że jesteśmy po prostu silniejsi - zwrócił się do wyborców Kosiniak-Kamysz. Wskazał, że obecnie takiego wsparcia potrzebują nauczyciele. - Od nas je otrzymują, ale muszą poczuć to wsparcie od wszystkich. A premier Rzeczypospolitej powinien natychmiast pojechać do strajkujących, do protestujących nauczycieli, którzy chcą rozmawiać, podjąć rozmowy i przed Świętami Wielkiej Nocy zakończyć strajk porozumieniem i odpowiedzieć na żądania związkowców, bo są jak najbardziej słuszne, a nie chować się i obiecywać okrągły stół - powiedział szef PSL.

Autor: mjz,mart/adso / Źródło: TVN24, PAP