Europarlament nie chce chronić Tomczaka

 
Europarlament nie będzie chronił Witolda Tomczaka przed polskim sądem
Źródło: TVN24
Komisja Prawna Parlamentu Europejskiego w tajnym głosowaniu odmówiła ochrony immunitetu polskiego eurodeputowanego Witolda Tomczaka. Oznacza to, że deputowany może stanąć przed sądem. Jest oskarżony o znieważenie w 1999 r. policjantów i naruszenie przepisów ruchu drogowego.

- Komisja uznała, że nie ma powodów, by chronić immunitet Tomczaka, ponieważ zarzucane mu czyny nie miały związku z pełnieniem mandatu eurodeputowanego - tłumaczył członek tej komisji, eurodeputowany PO Tadeusz Zwiefka.

Decyzję Komisji Prawnej ma formalnie potwierdzić cały Parlament Europejski podczas sesji 31 stycznia w Brukseli.

W listopadzie ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Kaliszu wyznaczył "z urzędu" termin rozprawy z udziałem Tomczaka na 15 lutego.

Dotychczas Tomczak skutecznie unikał sąduPróby rozpoczęcia procesu europosła, a wcześniej posła, trwają od lat. W połowie listopada ostrowski sąd odrzucił prośbę Tomczaka, który wniósł o umorzenie jego sprawy karnej. Już na początku 2006 r. Parlament Europejski uznał, że europoseł może stanąć przed sądem, ponieważ jego czyn nie miał związku z pełnionym wtedy mandatem. Tomczak nie zgodził się z tym i złożył wniosek o umorzenie sprawy. Stwierdził w nim, że nadal jest chroniony immunitetem.

Pierwsza rozprawa Tomczaka miała się odbyć na początku października ubiegłego roku. Nie doszło do niej, ponieważ europoseł przesłał wcześniej sądowi pismo z prośbą o zmianę terminu, motywując ją tym, że w tym samym czasie obradować będzie m.in. w jego sprawie Komisja Prawna Parlamentu Europejskiego.

Sąd przychylił się wówczas do prośby eurodeputowanego i zniósł zaplanowany termin. Zwrócił się jednocześnie do ambasadora RP przy UE z prośbą o "niezwłoczne poinformowanie o decyzji Komisji Prawnej PE”.

Eurodeputowany nie przyznaje się do znieważenia policjantów podczas zatrzymania go, a jedynie do jazdy „pod prąd" jednokierunkową ulicą w Ostrowie Wielkopolskim. W jednym z wywiadów przekonywał, że "sprawa ma charakter polityczny".

Tomczak, z zawodu lekarz, kandydował do PE z okręgu kalisko-leszczyńskiego. Wcześniej był posłem z tego okręgu, z ramienia Porozumienia Polskiego, a później z LPR. W 2005 r. wstąpił do Grupy Niepodległość/Demokracja.

O Tomczaku było głośno w 2000 r., kiedy z eksponowanej w warszawskiej Zachęcie pracy Maurizio Catellana usunął fragment wyobrażający meteoryt przygniatający postać papieża Jana Pawła II.

Czytaj także: